poniedziałek, 1 lutego 2016

Feblik

Jeżycjada to książki, które towarzyszą mi od lat, właściwie to mogę nawet powiedzieć, że dorastały przy mnie i jak ja się zmieniałam, zmieniały się i one, a ja i tak każdą część kolejny raz zaczytywałam na amen. Te pierwsze, jeszcze z okresu PRL-u, zachwycały swoim ciepłem, czułością, rodzinnością i radością, kolejne próbowały dostosować się do współczesności, i choć i one są cudownie borejkowe po brzegi, to i ja, zajadła wielbicielka, musiałam przyznać, że "to już nie jest to co kiedyś". Jak na ich tle wypada Feblik
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...