czwartek, 27 sierpnia 2015

300. Czarne skrzydła


Prozę Sue Monk Kidd pokochałam już od naszego ostatniego spotkania.To było jak miłość od pierwszego wejrzenia, jak pierwszy kęs najlepszego deseru świata, jak oaza na pustyni. Coś innego niż wszystko, co dotychczas czytałam, coś świeżego, lekkiego, porywającego i powalającego. Książka, którą przeczytałam z otwartymi szeroko oczami - Sekretne życie pszczół.

Po Czarne skrzydła sięgałam z nadzieją, którą wyczytałam w internetach - że będzie jeszcze lepiej. Czy tak jest faktycznie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...