sobota, 28 lutego 2015

lutowe linki miesiąca!

add a caption

Jejku, co ten luty taki krótki? Trochę choruję na chroniczny brak czasu na wszystko, trochę mi czas za szybko umyka i trochę mam ciągle za dużo rzeczy na głowie na raz. Ale! Jestem. Jest dobrze. A będzie jeszcze lepiej, bo idzie WIOSNA! 

Także kończąc wstępy zapraszam na moje linki lutowe - tym razem nieco ubogie, więc zachęcam do sprawdzenia wszystkich!

czwartek, 26 lutego 2015

lutowe zdobycze!


Luty minął... szybko. Nie przeczytałam zbyt wiele, bo nie miałam czasu, nie napisałam zbyt wiele bo też nie miałam czasu i w sumie nie nazbierałam również szczególnie wiele, bo nawet nie miałam kiedy. Aczkolwiek, coś mam i nawet bardzo mi się to podoba - popatrzcie sami!

piątek, 20 lutego 2015

oddychaj!


Zaczyna się od tego, że budzisz się o dziesięć minut za późno, co niszczy Ci cały misternie zaplanowany poranny plan działania. W biegu przygotowujesz śniadanie, zapominając zabrać najważniejszej rzeczy ze sobą, rozlewasz herbatę, gubisz klucze. Wybiegasz z domu jeszcze nie do końca obudzony. Tramwaj się spóźnia, jest zimno, szaro i ponuro, a światła na skrzyżowaniu jak na złość nie chcą się zmienić na zielone. Milion rzeczy do zrobienia "na już", ciągle ktoś coś od Ciebie chce. A Ty krążysz między młotem a kowadłem, czując w środku taką wielką pustkę i frustracje, że znowu mimo tylu starań coś nie wychodzi.
Nagle z poniedziałkowego poranka robi się piątkowe popołudnie, a Ty sam nie wiesz, kiedy i jak to się stało. Miałeś tyle jeszcze zrobić - a kolejny raz nie wyszło. Zabrakło czasu, chęci, siły. 

Co teraz?

ODDYCHAJ.

wtorek, 17 lutego 2015

do czego przyda się Chustka?


Zdajesz sobie czasami sprawę, że każdy, naprawdę każdy, dzień jest wyjątkowy, niepowtarzalny i już nigdy się nie powtórzy, a decyzje jakie w nim podejmiesz mogą mieć wpływ na całe Twoje życie? Wiesz o tym, że zostałeś stworzony do dobra, uśmiechu, radości i entuzjazmu, a narzekając i porównując się do innych tylko tracisz cenny czas, który już nigdy do Ciebie nie wróci? Rozejrzyj się dookoła - wszędzie zauważysz ludzi, którzy mają sto razy mniej szczęścia w życiu i bardzo cierpią. Może czas przestać marudzić, a zacząć konkretnie działać? 

czwartek, 12 lutego 2015

292. Pan Samochodzik i Niesamowity Dwór

Ciemno, głucho, przerażająco cicho. Serce łomocze w piersiach, tak głośno, że masz wrażenie, że ten stukot słyszy cały las i głośno się z Ciebie śmieje. Ostrożnie stawiasz krok za krokiem, starając się jednocześnie poruszać się jak najszybciej, by czym prędzej opuścić to okropne i odrażające miejsce. Każdy szmer i ruch wydaje się być tak głośny, każde skrzypnięcie pod nogami odbija się szerokim echem. Nagle przystajesz - pod skórą czujesz, że nie jesteś tu sam. Nie masz zamiaru dłużej zważać na przeciwności - bierzesz nogi za pas i biegniesz tak daleko jak tylko starczy Ci sił. Jedno wiesz na pewno - już więcej tu nie wrócisz. 

Tomasz, zwany Panem Samochodzikiem, trafia na kolejną przygodę, choć naprawdę wcale się jej nie spodziewał. Pewnego dnia dowiaduje się, że po śmierci antykwariusza i właściciela starego dworu - Joachima Czerskiego - ma zostać kustoszem i z pomocą dwójki młodych ludzi, w owym dworze założyć muzeum. Wszystko byłoby proste, gdyby nie to, że na miejscu okaże się, że oprócz nich w dworze przebywają tajemnicze duchy, które czegoś usilnie szukają. Zdemaskowanie ich będzie prawdziwą zagadką, trudną do rozgryzienia, a na dodatek wymagającą wiele historycznej wiedzy, wyobraźni i bystrego umysłu. Czy i tym razem wspaniały Pan Samochodzik będzie górą? Co jeszcze wydarzy się w tym domu?

niedziela, 8 lutego 2015

291. Zatoka latarni


Budzi Cię, jak co dzień, słodki szum oceanu. Słońce zaczyna powoli odbijać się w falach, które miarowo uderzają w piaszczysty brzeg, wyrzucając za każdym razem garście muszelek i innych podwodnych skarbów. Wiatr szumiąc, wygrywa tylko sobie znaną melodię. Poza tym jest cisza - nieraz tak głucha, że aż odbijająca się o ściany, szukająca ujścia w choćby najmniejszym przejawie zniecierpliwienia. I samotność - ogromna, nieskończona, niezmierzona samotność. Zabijasz ją obowiązkami, zmęczeniem, nieraz głodem, sennością i tęsknotą, nieraz zagłuszasz kieliszkiem słabego alkoholu. Lecz ona jest niepokonana - wraca kiedy nawet się tego nie spodziewasz. I przygniata Cię swoją obecnością.  

Rok 1901. Na statku płynącym do australijskiego wybrzeża znajduje się szanowany, bogaty i wpływowy młody jubiler, Artur Winterbourne, razem ze swoją żoną Isabellą. Lecz kiedy zrywa się sztorm to właśnie ona, jako jedyna z całej załogi wyjdzie cało, chroniąc w ostatniej chwili to co ma najcenniejsze. Zostawiając za sobą wszystko co wcześniej miała na wyciągnięcie ręki, dociera na ląd, gdzie długo będzie musiała szukać schronienia i akceptacji. Czy będzie potrafiła odnaleźć siebie?
Rok 2011. Umiera Mark, jedyna, chodź usilnie ukrywana miłość Libby Slater. Mając tak niewiele, postanawia porzucić wszystko i wrócić do rodzinnych stron - małego australijskiego miasteczka. Tam czeka na nią jej siostra, z którą od dwudziestu lat, z powodu niezażegnanego konfliktu, nie zamieniła ani słowa. Pełna skruchy, żalu i pustki, która ją wypełnia, chce prosić ją o wybaczenie. Czy będzie potrafiła odbudować zaufanie i zacząć od nowa? Jak jej losy połączą się z żyjącą sto dziesięć lat wcześniej Isabellą Winterbourne?

czwartek, 5 lutego 2015

wstawaj!

A beautiful morning.

Godzina 5.45. 
Budzik dzwoni już kolejny raz. Otwieram jedno oko, tylko po to, żeby zarejestrować, że to już, trzeba wstać, a jest ciemno, zimno i sennie. Jeszcze nie skończyłam swojego snu, jeszcze kołdra tak bardzo prosi, by zostać w niej chodź krótką chwilę. Próbując oszukać przeznaczenie, po omacku wciskam drzemkę i obracam się na drugi bok, ale budzik się nie poddaje - już wkrótce słyszę znajomą melodyjkę jeszcze raz.
I już wiem - naprawdę trzeba wstać. 
Ale wiesz co? Chyba naprawdę się cieszę!

niedziela, 1 lutego 2015

PRZEDPREMIEROWO: 290. Dante na tropie

Samotność - dziwna sprawa. Wielu przeraża, wielu obezwładnia, a jednak istnieje i spore grono takich, które ją uwielbiają, które za nią tęsknią, które cierpią gdy nie mogą jej doświadczać. Pławią się w niej, upajają się ciszą, wolnością, przestrzenią, obecnością tylko siebie samego i nikogo więcej, choćby na wyciągnięcie ręki. Boją się ją opuścić, trzymają się jej kurczowo, zdaje im się, że to jedyna słuszna rzecz w życiu i niczego innego nie pragną. A potem nagle przychodzi kryzys i wpadają w dół, z którego tak trudno jest wydostać się samemu. 

Anna Drozd po burzach życiowych przeprowadza się do cichego miasteczka Solec, gdzie w odosobnionym domku wiedzie spokojną egzystencję, jednocześnie prowadząc jeszcze miejską bibliotekę. Wszystko zmienia się, kiedy pewnego dnia na spacerze, jej ukochany pies przynosi jej nic innego, jak ludzki palec, a jak się później okazuje kilka metrów dalej zagadkowo umiera pewien starszy ogrodnik. Żywiołowa bibliotekarka postanawia czym prędzej rozwikłać tę dziwną zagadkę, a z pomocą przyjdzie jej pewien przystojny policjant - Wiktor Grabski. Jak to się wszystko zakończy? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...