sobota, 31 stycznia 2015

#miesięcznik - styczeń 2015


W grudniu nie było, bo jakoś nie zdążyłam, a później ciężko już było to ogarnąć. Za to teraz będzie - i to jaki! Długo się zastanawiałam co tu dać, a czego nie i w końcu wszystko zapięłam na ostatni guzik - mam nadzieję, że przypadnie Wam to do gustu tak jak mi!

piątek, 30 stycznia 2015

zimowy stosik

kończę dzisiaj swoje ferie zimowe - fizycznie jestem zmęczona niesamowicie bardzo, ale psychicznie tak bardzo naładowana, że mogłabym przenosić góry. polecam wszystkim!

ale dzisiaj stosik - bo już czas!


środa, 28 stycznia 2015

styczniowe linki miesiąca!

Marta Herondale (LookAtMeNow08) | Twitter

Dokładnie rok temu opublikowałam je po raz pierwszy, a jeszcze wtedy nie było ich na żadnym książkowym blogu. Dziś, choć za pewne nie za moją sprawą, nieco się rozprzestrzeniły, a ja co miesiąc tworzę ten post z tak samo wielką radością! Rozgośćcie się i dziś - mam dla Was wiele smakołyków.

środa, 21 stycznia 2015

po co jest babcia?



Po co nam babcia?
Babcia jest po to, żeby być, czekać i tęsknić za Tobą. Żeby dzwonić w Twoje urodziny, piec Ci tort, szukać prezentu, który będzie nie tylko miły, ale również praktyczny - co byś począł bez babcinych piżam, swetrów, szalików i rękawiczek?

niedziela, 18 stycznia 2015

kiedy ostatni raz zrobiłeś coś po raz pierwszy?

☮ | via Tumblr

Pierwszy raz to najlepszy raz, jak dla mnie bezdyskusyjnie.
Pierwszy raz to pokonanie swoich lęków, słabości i obaw, że coś nie wyjdzie albo że się skompromitujemy.
Pierwszy raz wymaga dużej porcji odwagi i dzielności, ale za to daje potem mnóstwo energii do kolejnych podejść. 
Dlaczego zatem występuje on u nas tak rzadko?

czwartek, 15 stycznia 2015

muzyczne miłości 2014

Freedom

2014 rok już za nami, ale wspomnień z nim związanych wciąż mam tak wiele, że nie potrafię się powstrzymać by nie napisać o nim jeszcze jeden, ostatni już, raz. Tym razem wyjątkowo, bo tego jeszcze nie było - muzycznie! 

środa, 14 stycznia 2015

289. Wystarczy przejść przez rzekę

Gdziekolwiek byś nie poszedł, wszędzie znajdziesz ludzkie twarze, a w nich odbicia tego co nas spotyka każdego dnia. W oczach kryjący się strach lub miłość, we włosach wiatr lub nieszczęście, w ustach historię, w którą ciężko by Ci było nawet uwierzyć. Na spracowanych dłoniach każda godzina ciężkiej pracy o godne życie, na stopach każdy kilometr w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. A w sercu miliony uczuć, miliony wspomnień, miliony dobra, chociaż czasami głęboko ukrytego. Każdy człowiek to osobny cud, każdy tak ogromnie cenny, że gdybyś dowiedział się jak bardzo, nie mógłbyś przestać płakać. 

Ludwika Włodek, polska reportażystka, udaje się w tereny, o których mało kto ma pojęcie - do Azji Środkowej: Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Kazachstanu, Uzbekistanu. Pisze o tym co zobaczyła, lecz w przeciwieństwie do wszystkich nie o widokach, kulturze, zwyczajach, lecz skupia się na ludziach właśnie - zwykłych, szarych, lecz również na tych wpływowych i znanych. Na ludzkich historiach, dramatach, troskach. Na ludzkim nieszczęściu, bólu, lecz również o sukcesie i radości. O niezatartych śladach komunizmu, zwłaszcza w ludzkich umysłach, o rosyjskim uzależnieniu, o gorączkowym pragnieniu dobrego i spokojnego życia choćby i za wszelką cenę. O tym, co jest dla nich ważne, bo choć jesteśmy podobni, to przecież kulturowo różni nas od nich tak wiele. Jesteście ciekawi?

niedziela, 11 stycznia 2015

288. Papierowe samoloty

Każdy kto kiedyś miał piętnaście lat wie, jaki to jest sam w sobie trudny wiek - pierwsze bunty, kryzysy, załamania nerwowe, na dodatek szalejące hormony i problemy z zaakceptowaniem samego siebie. Dodać do tego trzeba jeszcze coraz bardziej zwiększające się obowiązki szkolne, widmo egzaminów i wyboru nowej drogi życiowej. Presję znajomych, żeby mieć wszystko najmodniejsze, najlepsze, z najwyższej półki. Frustrację życiową, bo nie wszystko zawsze wygląda tak jak sobie to wyobrażaliśmy. I życie, które nieustannie kładzie pod nogi kłody i nie znajduje żadnego pomysłu by w końcu było choć odrobinę lepiej.

Mamy rok 1994, na małej brytyjskiej wyspie u wybrzeża Francji, Guerney. Flo i Renee to dziewczęta, które chodzą do jednej klasy, znają się od zawsze, lecz nigdy nie zdążyły się zakolegować, może dlatego, że są kompletnie różne. Jedna uporządkowana, grzeczna, cicha, zdolna i niemal idealna, druga głośna, towarzyska i wpadająca wciąż w nowe tarapaty. Pomimo tych różnic, obie przeżywają podobne kłopoty i gdy nagle zawali im się świat, odkryją, że są dla siebie stworzone. Czy ta przyjaźń będzie miała szansę się urodzić?

sobota, 10 stycznia 2015

radosny niezbędnik!

Sσ Cυтe.
z dedykacją dla kochanej Emci, żeby była dzielna!
hejhejhej, jak żyjecie?
Mam nadzieję, że mimo iż przerwa świąteczna już się skończyła, to Wy wciąż jesteście dzielni, radośni i pełni zapału. Może nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale z uśmiechem naprawdę wszystko idzie łatwiej i jakoś tak.. przyjemniej. To jak?
Bo mam dzisiaj dla Was coś pięknego. Radosny niezbędnik - na każdy dzień roku, do wykorzystania zawsze i wszędzie. Warto go mieć, potwierdzone info!

piątek, 9 stycznia 2015

287. Szept wiatru

Życie nie jest sprawiedliwie. Podczas gdy jedni rodzą się w bogatej, znanej i cenionej rodzinie, a następnie zostają rozpieszczeni i dopieszczeni do granic niemożliwości, inni całe dnie muszą zaharowywać się na śmierć i liczyć każdy grosz, żeby starczyło do końca miesiąca. Niektórzy mogą w swoim jadłospisie przebierać, wybierać to, na co akurat mają ochotę i grymasić, kiedy nie wszystko smakuje tak jak na początku sobie życzyli, a obok nich żyją ludzie, którzy przymierają głodem i cieszą się z każdej najmniejszej kromki, choćby i suchego, chleba. A najbardziej niesprawiedliwe jest to, że nawet gdy los się na chwilę odwróci, ci pierwsi i tak wyjdą lepiej. Nikt nie wie dlaczego - chyba tak po prosu już musi być. 

Na statku płynącym do australijskiego wybrzeża, razem z rzeszą innych pasażerów, znajdują się dwie kobiety - Amelia, która właśnie straciła całą swoją rodzinę i Sara, więźniarka opracowująca swój bardzo niesprawiedliwy wyrok. Kiedy nagle zrywa się sztorm, nikt oprócz nich nie zostaje uratowany, a razem z całą załogą ginie również służąca Amelii - Lucy, której dziewczyna kazała sobie ustąpić miejsca w szalupie. Budzi to ogromny gniew Sary i przy najbliższej okazji, kiedy jej towarzyszka mocno uderza się w głowę i traci pamięć, wpada na diabelski plan. Postanawia zamienić się z nią miejscami i pojechać w jej imieniu do bogatych opiekunów, gdzie dalej odgrywać jej rolę, tymczasem ją wysłać do roboty u owdowiałego farmera z szóstką dzieci. Czy plan się powiedzie?

poniedziałek, 5 stycznia 2015

286. Czesałam ciepłe króliki

Brud, głód, śmierć, strach, zagubienie. Depresja, samotność, obłęd. Miliony kobiet obok siebie, z jednej strony bardzo do siebie podobnych, a z drugiej - kompletnie różnych. Różne pochodzenie, rasa, kolor skóry, poziom społeczny, rodzina, status majątkowy, zawód, wspomnienia, a jednak każda tak samo głodna miłości, przyjaźni, zrozumienia, intymności i spokoju. Niestety - w tym miejscu żadna z nich nie może go zaznać. Tu panuje chaos i zniszczenie. Bałagan, a w nim ludzkie nieszczęście. Wiesz, gdzie jesteś? W obozie koncentracyjnym w Ravensbruck. 

W tym właśnie miejscu znalazła się główna bohaterka wywiadu-rzeka poprowadzonego przez Dariusza Zaborka, dziennikarza "Gazety Wyborczej", ale również, co ciekawe, absolwenta Państwowej Szkoły Muzycznej im. Józefa Elsnera w Warszawie. Rozmawiają o życiu, o przeszłości, o wspomnieniach. O tym jak tam było, jak to się stało, że dało się tam normalnie żyć i funkcjonować, jak poradzić sobie z traumą, która ciąży na człowieku od kiedy spędzi tam choćby jeden dzień. I jak ona to robi, że wciąż emanuje optymizmem, dobrym humorem i pogodą ducha!

niedziela, 4 stycznia 2015

285. Podarunek

Samotność w tłumie - znasz to? Przechodzi koło Ciebie mnóstwo różnych ludzi, jednych znasz lepiej, innych gorzej, z niektórymi wcale nie masz kontaktu. Z każdym z nich mogłabyś porozmawiać, problem tylko w tym, że jak się głębiej zastanowisz, to poza takimi banałami jak pogoda i okoliczne plotki, nie masz o czym. Chorobliwie tęsknisz za jakimś człowiekiem obok, bo ten, który jak się wydawało miał trwać na zawsze, zawiódł zbyt szybko. Ale płaczesz tylko wtedy, gdy wszyscy śpią, nocą wylewając wszystkie swoje żale w poduszkę, podczas gdy rankiem maskujesz to głębokim podkładem i przyklejonym uśmiechem. Byle wytrwać kolejny dzień, byle przeżyć i mieć to już z głowy.

Marta, choć ma szczęśliwą i zdrową rodzinę, czuje się bardzo samotna, smutna i nieszczęśliwa. Nie potrafi się z nimi dogadać, dotrzeć do nich ani spełnić ich oczekiwać. Zwłaszcza ze swoją teściową, która jej nie cierpi i wciąż wymaga od niej niemożliwych poświęceń. Nic więc dziwnego, że święta Bożego Narodzenia kojarzą się jej z kłótniami, chaosem, zmęczeniem i niezadowoleniem, postanawia więc w tę noc wysłać małe życzenie do nieba. Czy zostanie spełnione?
Drugą bohaterką jest Kaja - młoda, piękna i kochająca swoje życie dziewczyna. Niestety - po uszy w długach, z których nie potrafi się wyplątać. Kiedy na kolację wigilijną zostaje całkiem sama z ogromnym rachunkiem do zapłacenia, postanawia zrobić coś na co wcześniej nigdy by sama nie wpadła. I tak poznaje Wojtka - młodego, przystojnego, choć żyjącego całkiem innymi wartościami niż ona. Czy będzie potrafiła mu zaufać?

sobota, 3 stycznia 2015

podsumowanie roku 2014!

🎆🎇

Dokładnie 1 stycznia przed północą wróciłam z pięknej Pragi, gdzie spędziłam sylwestra i Nowy Rok, ale potem potrzebowałam jeszcze całego dnia, żeby ten wyjazd odespać... ekhm. Następnie dzisiaj przez dwie godziny przeglądałam wszystko co się u Was na blogach działo kiedy mnie nie było i z zeszycikiem na kolanach zapisywałam wszystkie te tytuły, które koniecznie muszę przeczytać, uśmiechałam się do Was z ekranu i podziwiałam wszystko co udało Wam się osiągnąć. Ale teraz przyszedł czas na mnie - jak wypadł ten mój 2014 rok?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...