poniedziałek, 5 października 2015

Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś!

 Mówiąc całkiem szczerze - oporna nauka francuskiego i niezliczone próby podejścia do niego z dystansem i rozumem (zakończone klęską) nieco wyleczyły mnie z sympatii to Francji i Francuzów wszelkiej maści. A jednak ciągle gdzieś po głowie chodzi mi odwiedzenie Paryża, zachwyciła mnie niegdyś francuska Burgundia, a gdyby ktoś mi teraz zaproponował wycieczkę w tamte rejony, zgodziłabym się bez wahania. I tylko francuski szyk wciąż pozostaje dla mnie tajemnicą...

Przyjaciółki Anne Berst, Audrey Diwan, Caroline de Maigret, Sophie Mas czyli pisarka, dziennikarka, modelka i producentka stworzyły poradnik dla wszystkich kobiet i młodych dam, które chciałyby choć przez jeden dzień poczuć się jak na francuskiej ulicy, z perfekcyjnie zaplanowanym życiem prywatnym, towarzyskim i zawodowym, we wszystkich aspektach, jakie tylko są możliwe. I choć pomysł z pewnością ciekawy, to jednak książka spośród wielu jej podobnych... nie wyróżnia się niczym wyjątkowym.


Przede wszystkim, podchodząc do tego choćby ze strony całkiem ekologicznej, w tej książce marnuje się tyle miejsca, a drugie tyle zajmują niepotrzebne nikomu obrazki, z powielanymi motywami, że całkiem możliwe byłoby skrócenie jej do połowy obecnej objętości i nic by na tym nie straciła. Co z tego, że jakość fotografii i papieru stoi na najwyższym poziomie, skoro jest to zmarnowane?

A druga sprawa przedstawia się tak, że autorki nie napisały tam nic a nic praktycznego ani nowatorskiego. To samo każdego dnia wypisuje tysiące pism dla kobiet na całym świecie, jak również powstały już na ten temat tysiące książek. Poza tym, cóż, na pewno nie są to rady uniwersalne i nie na każdą kieszeń... tak na dobrą sprawę niewiele znam osób, które naprawdę mogłyby coś z nich dla siebie wyciągnąć.

Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś to poradnik, który miło się ogląda i czyta, ale nie wynosi się nic konkretnego. Raczej nie polecam, jedynie może do ładnego ozdobienia regału.

Książka jest do kupienia w sieci sklepów Empik i na Empik.com!

5 komentarzy:

  1. Szkoda, szkoda bo swojego czasu trochę mnie kusiła :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, bo jednak kupowanie książki dla samego prezentowania na półce jest jednak dość słabe. Z pewnością sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad tą książką, jednak w końcu zrezygnowałam i widzę, że to była dobra decyzja. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mimo że francuski to język miłości, ja jakoś nie mogę się do niego przekonać. Za dużo tam ął ęł. ;)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt, nie powiedziałabym, że ta książka zmieni nasze życie czy jakoś nas rozwinie, ale ja zwyczajnie dobrze się przy niej bawiłam. Jest lekka i zabawna, a ja rzadko sięgam po kobiece pisma, więc może mam zwyczajnie niedobór takiej tematyki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...