poniedziałek, 11 maja 2015

298. Nie oddam dzieci



Powieści Katarzyny Michalak to pozycje, których nie lubię, choć jednocześnie podświadomie na nie czekam. Czytając je, nie mogę przestać wzdychać głęboko i walić głową w ścianę, ale mimo wszystko nie potrafię odłożyć ich, póki nie zobaczę ostatniej strony. I co Wy na to?

Michał Sokołowski to znany, ceniony i wybitny lekarz. Jednak im więcej ma pracy i sukcesów zawodowych, tym mniej czasu zostaje dla ukochanej żony i trójki dzieci. I to właśnie mści się na nim, kiedy pewnego wieczoru wysyła kobietę z najmłodszym synkiem do domu, a po drodze ich małe autko zostaje brutalnie zmiażdżone przed ciężarówkę, którą kierował naćpany kierowca. Umierają na miejscu, zostawiając zrozpaczonego mężczyznę i dwójkę dzieci samych sobie. Co zrobią, żeby uporać się z wrogim światem? Czy sprawca zostanie ukarany?

Czytając tę książkę miałam wrażenie, że to jeden wielki wyrzut autorki do świata, rządu, polityki sądów. Nie da się również oprzeć odczuciu, że jest to pozycja pisana na szybko, w wielkich emocjach, z wieloma niesprawdzonymi faktami i niedopracowana. Lecz jednak nie da się zaprzeczyć - zdecydowanie porusza ważny temat i skłania do przemyśleń.

Jest tak, jak to zwykle u Michalak bywa - ckliwie, słodko, choć i nieco brutalnie, z czarno-białymi, stereotypowymi bohaterami, z akcją, która raz nabiera tempa, by zaraz sromotnie spaść do wielkiej, ciągnącej się nudy. Ta książka ma naprawdę mnóstwo wad - ale chyba Wam to oszczędzę i to przemilczę. Bo są ważniejsze rzeczy.

Jak to, że jest to naprawdę pozycja, która trafia prosto do głowy - nie przestajesz o niej myśleć. Autorka wyciąga na wierzch błędy ludzkości i ciężko pozbyć się kłębiących wyrzutów sumienia. Podobnie ciężko się od niej oderwać - bo trzeba przyznać, że wciąga niesamowicie!

Nie wiem, czy Wam ją polecić. Jeśli lubicie tę autorkę, to pewnie Wam się spodoba, ale... nie nastawiajcie się na wiele. To nie jest arcydzieło, to książka do przeczytania na jeden raz - ja już do niej nie wrócę. A jednak, nie żałuję, że ją przeczytałam. Więc może i Tobie się spodoba? 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackiemu!

6 komentarzy:

  1. Mnie książki tej autorki zawsze chwytają za serduszko, więc mam nadzieję, że będzie tak i tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po przeczytaniu niepochlebnych recenzji o ''Bezdomnej'' odpuściłam sobie tę autorkę. Na razie nie żałuję :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Michalak czytałam tylko "Bezdomną" i książka mocno chwyciła mnie za serce, do dziś je trzyma. Z pewnością poznam i tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie się z tobą zgadzam. Ja również mam świadomość wad przy autorki, jednak wpływ jaki wywiera na emocję, mi to rekompensuje. I fakt, najważniejsze jest nastawienie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie sięgam chętnie po polski autorów, a po Panią Michalak tym bardziej. Dlaczego? Czytałam wiele recenzji, które odradzały mi tę książkę oraz jej styl pisania. Nie chcę nawet sama wyrabiać sobie opinii, bo po prostu mnie nie ciągnie.


    http://mianigralibro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta pozycja ma naprawdę wiele wad. Bohaterowie, wiarygodność, narracja, styl, opisy... Ale jak sama napisałaś, trafia do nas i nie pozwala o sobie zapomnieć. Czytając ją skupiłam się na emocjach, nie na merytorycznym aspekcie. I dlatego do mnie przemówiła. Jakbym pominęła emocje, a skupiła się na wszystkich innych aspektach... Pewnie nie doczytałabym do końca. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...