czwartek, 23 kwietnia 2015

tysiąc żyć

https://secure.static.tumblr.com/1dde90e7c7c66ffd36425b8f041ac9bc/upleqqc/XPpnkdnqz/tumblr_static_74076wxy6j8ckc4kocs4so8o8_640_v2.jpg

Niektórzy przez całe życie nie mogą rozstać się z telefonem, inni z pilotem od telewizora. Niektórzy mogliby spędzić cały dzień w garażu, przed lustrem, przy garnkach. Z podziwem patrzę na tych, którzy nie odstępują instrumentów muzycznych, nut, albumów malarskich, pędzla.
Bo ja całe życie chodzę z książką. I chyba tak mi najlepiej.

Podaruję Wam długą historię naszej znajomości - wystarczy, że dodam iż była to miłość od zawsze, od pierwszego wejrzenia, nieprzerwana, ciągła i prawdziwa. Niezawodna. Ukochana.

Od tytułów w kolorowych okładkach z krzyczącymi tytułami, niewiele wnoszących, ckliwych i banalnych, choć tak bardzo potrzebnych dziesięcioletniej dziewczynce, która chce zdobywać świat na skróty, po cudowną klasykę - dziecięcą, tak kapitalną jak Dzieci z Bullerbyn czy Pippi Pończosznka, młodzieżową, co najlepiej oddaje moja najukochańsza Ania z Zielonego Wzgórza, lecz również tą naprawdę wysokich lotów, jak choćby niedoścignione Wichrowe Wzgórza.
A pomiędzy nimi wiele moich innych, mniej zwyczajnych, choć równie ukochanych lektur - takich, przy których śmiałam się i płakałam, myślałam, które relacjonowałam koleżankom z wypiekami na twarzy i wciskałam ludziom do rąk. 

Dzięki nim właśnie jestem taka jaka jestem.

Książki to dla mnie nowe drzwi - do niesamowitych przygód, do nowych przyjaciół, do nowych doświadczeń. Zawdzięczam im tak wiele, że nie sposób ująć tego w jednym poście.

Mam z nimi tysiąc nowych żyć - i kolejny tysiąc do odkrycia.

I chyba wcale nie muszę świętować Światowego Dnia Książki, bo ja mam go codziennie!

7 komentarzy:

  1. Kurcze, ja zapomniałam o Światowym Dniu Książki. Chyba też obchodzę go codziennie, bo książki to dla mnie coś bez czego nie wyobrażam sobie życia. Chociaż kilka stron dziennie. Chociaż podotykanie albo powąchanie okładki

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst! Idealny na dzień książki i muszę powiedzieć, że moje początki z książkami wyglądają bardzo podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy dzień to dzień książki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja obsesja jest identyczna. Przekładam, układam, oglądam, wiecznie mi mało. Na każdą przesyłkę czekam z utęsknieniem , jak małe dziecko, któremu ktoś obiecał lizaka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały tekst. Myślę, że większość z nas obchodzi ten dzień... codziennie;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wczoraj nie miałam czasu na świętowanie, ale w zasadzie masz rację... mamy to święto codziennie, a na pewno częściej, niż inni ;)
    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Widze ze mamy ze soba wiele wspolnego ;) Ja rowniez wychowywalam sie na ukochanych 'Dzieciack z Bullerbyn', 'Ani z Zielonego Wzgorza'... I za kazdym razem kiedy wspominam te cudowne godziny beztroskiego dziecinstwa spedzone na tych lekturach to sie bardzo wzruszam. Nauczylam sie czytac jak mialam 4 lata i od tej pory nie wyobrazam sobie mojego zycia bez ksiazek. Teraz ciagle mam przy sobie Kindla, czasem tez papierowa ksiazke ktore wciaz mocno kocham :) Pozdrawiam i niech dla nas Molikow, Dzien Ksiazki trwa okragly rok :))

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...