wtorek, 21 kwietnia 2015

297. Matka Pearl

 https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t34.0-12/11173596_1115535235138717_1539452565_n.jpg?oh=1f7a3857af2f7e4d45bb86682d5b0072&oe=5538578C&__gda__=1429750749_fb64cf11206bee5ec6b7081dc8b6bd3d
Jak to jest żyć bez matki? Jak to jest stracić ją pewnego dnia, bez ostrzeżenia i środków przeciwbólowych na krwawiące serce? Jak to jest żyć całe życie z pustką obok, z ciszą przebijającą ściany, z niemym krzykiem, który rozsadza od środka nawet wtedy gdy na twarzy naklejasz chłodny uśmiech? Jak to jest w jednej chwili przebaczyć wszystko? Chodź, pokażę Ci - otwórz Matkę Pearl.

Amy zakochuje się w Barneyu pewnej słonecznej i pięknej niedzieli roku 1939, kiedy jeszcze nic nie zwiastuje tego, że za chwile wybuchnie największa wojna w historii świata. To miłość od pierwszego wejrzenia, taka, która trafia się raz na milion! Dlaczego zatem, sześć lat później, ta sama młoda, choć bardziej doświadczona życiem dziewczyna, zabija swojego ukochanego męża i trafia do więzienia na 20 lat?

Pearl, ich córkę, wychowuje wujostwo. A dziewczyna, choć już dwudziestopięcioletnia, ładna, mądra i inteligentna, wciąż nie potrafi ułożyć sobie życia. Pewnego dnia dowiaduje się, że jej matka wychodzi z więzienia i już wkrótce będzie mogła pierwszy raz od dwudziestu lat ją zobaczyć. Czy dowie się prawdy o przeszłości własnej rodziny?

Może to infantylnie brzmi, ale tak bardzo podobają mi się okładki książek Maureen Lee, że poznać jej prozę chciałam już od bardzo dawna, tylko, że tak się złożyło, że okazja trafiła się dopiero niedawno. Usiadłam do lektury pełna dobrych nadziei, zaciekawiona, gotowa na nową literacką przygodę, zwłaszcza że powieść czasowo trafia idealnie w mój gust - lata 40. i 70. XX wieku. I wiecie co? Nie zawiodłam się. Otrzymałam dokładnie to, czego oczekiwałam, a nawet więcej!

Trafiła ta historia prosto do mojego serca, naprawdę. Porwała mnie i wciągnęła, nie potrafiłam przestać o niej myśleć. Zauroczyła klimatem, kupiła pomysłem i starannym, ciekawym wykonaniem. Wspaniale nakreśleni bohaterowie, każdy ze swoją prywatną tragiczną przeszłością, cudowne tło historyczne, społeczne, kulturalne. Przeogromny urok i emocje, które wciąż towarzyszą nam na każdej stronie, aż się z nich wylewają. A zakończenie wprawia w osłupienie - i o to chyba chodziło. 

Bardzo bardzo polecam - warto znać tę pozycję. Świetnie napisana, nakreślona, lecz nie brakuje jej lekkości i pasji, którą da się wyczuć. Interesujący pomysł w rewelacyjnej formie! Przypadnie Wam do gustu, zapoznajcie się z nią czym prędzej! Ja na kolejne pozycje tej autorki niecierpliwie poluję, bo koniecznie chcę znać wszystko co napisała!

4 komentarze:

  1. Czuję, że książka jest dla mnie stworzona:) Też lubię te lata w literaturze i takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale tak jak i ciebie bardzo mnie kuszą. O tej też wiele dobrego już czytałam i mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, a ja chciałam się pozbyć tej książki! Kupiłam ją kiedyś na wyprzedaży i ostatnio uznałam, że w sumie jej nie chcę. A teraz zmieniam zdanie - jestem bardzo ciekawa, czy i do mnie trafi ta opowieść - uwielbiam książki, które chwytają za serce :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...