wtorek, 17 marca 2015

PRZEDPREMIEROWO: 294. Sekretne życie pszczół

Bzzz! Pamiętasz jeszcze ten dźwięk? Wydaje go jedno, małe, niewinne stworzonko, dla wielu niezauważalne, choć tak niezwykle ważne w przyrodzie. Dzielnie pracując każdego dnia zapyla kwiaty, pozwala im zamienić się w owoce, dać duży plon, byśmy mogli później się nim pożywić. Z pyłku produkuje słodki miód, rozpływający się na podniebieniu i osładzający gorzkie dni. Pszczoły - nigdy nie odpoczywające, tak bardzo nam potrzebne, choć tak rzadko doceniane. Czy mogą dziś stać się najpiękniejszym tłem do historii, która poruszy wszystkie struny Twojego serca?

Lily ma czternaście lat i nic w jej życiu nie układa się tak, jak być powinno - jej matka zginęła w tragicznym wypadku, ojciec nie potrafi przekazać jej ani odrobiny miłości, życie usłane jest porażkami i nawet jej czarnoskóra opiekunka wciąż przyprawia ją jedynie o frustrację. Pewnego dnia, przez nieoczekiwane wypadki losu, ucieka z domu i idąc tropem kilku pamiątek, które zostawiła jej zmarła rodzicielka, trafia do pasieki prowadzonej przez trzy siostry - Murzynki - o imionach letnich miesięcy. Wkrótce okazuje się, że dziewczynka znajduje u nich prawdziwy azyl przed światem i otacza się ich miłością jak kołdrą. Los jednak przygotowuje jej wiele przeciwności - jak je pokonać, by nie stracić wiary w siebie?
Chyba się tego nie spodziewałam. Nie spodziewałam się, że książka, której opis nie zwiastuje nic ponadprzeciętnego będzie tak niesamowicie dobra, genialnie napisana, poruszająca i wciągająca. Mówiąc szczerze i krótko - zakochałam się w niej całkowicie i już po kilku pierwszych rozdziałach wiedziałam, że trafi na listę tych ulubionych. Bo zdecydowanie jest tego warta! 

Już dawno nie czytałam książki, która w sposób tak dobitny, a jednocześnie cudownie delikatny i bardzo trafny będzie potrafiła poruszyć problem odtrącenia, niekochania, pragnienia akceptacji oraz przejawiającego się rasizmu, nietolerancji w Ameryce w latach 30. To książka napisana już dawno temu, lecz wciąż aktualna, poruszająca problemy, z którymi wciąż zmaga się tysiące ludzi, może nawet i Ty. A to, co ma najcenniejszego to fakt, że potrafi na te problemy i kłębiące się w głowie pytania odpowiedzieć. 

Pokochałam bohaterki i bohaterów, jakie wykreowała Sue Monk Kidd. Są jak żywi, niesamowicie ciepli, ciekawi, inspirujący. Można się z nimi zaprzyjaźnić, utożsamić, wejść w ich życie i historię, jaką toczą. Ujmują czytelnika i sprawiają, że nie chce on opuszczać ich świata - tak bardzo zżywa się z nimi, tak bardzo się do nich przywiązuje, tak bardzo pragnie ich kiedyś spotkać.

Sekretne życie pszczół to książka w której jestem absolutnie zakochana i polecam ją naprawdę każdemu - warto po nią sięgnąć w każdym wieku. Zabiera nas nie tylko w nowe miejsca na mapie świata, do różowego domu pachnącego miodem, gdzie słychać najprawdziwszy śmiech, a ściany są przesiąknięte miłością, lecz również prowadzi głęboko wgłąb serca. Porusza, bawi, uczy i wciąga - myślę, że to zdecydowanie pozycja obowiązkowa!

Premiera 19 marca 2015.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackiemu!

8 komentarzy:

  1. Wczoraj przeczytałam tekst osoby nieco... zawiedzionej tą książką. Dziś tak entuzjastyczną recenzję. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wczoraj przeczytałam tekst osoby nieco... zawiedzionej tą książką. Dziś tak entuzjastyczną recenzję. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro tak, chciałabym ją poznać. Zachęcilas mnie. Ale najpierw "Czarne skrzydła", ktore czekają na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie są to moje klimaty. Poluję na książki tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  5. Już jutro się za nią zabieram:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że zakochałaś się w tej lekturze. Uwielbiam "Sekretne życie pszczół", które po raz pierwszy czytałam kilka lat temu. Wznowienie tej powieści to najlepsze, co mogło przydarzyć się historii Sue Monk Kidd. Poza tym jestem pełna podziwu sposobu, w jaki ubrałaś w słowa swoje wrażenia :) Recenzję czytałam z ogromną przyjemnością :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę, że masz takie pozytywne odczucia na temat tej książki :) Moja mama zamówiła ją dwa dni temu, a koleżanka namawiała mnie już dawno temu, ale dopiero teraz uświadomiłam sobie jak bardzo tej pozycji potrzebuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wczoraj skończyłam czytanie. Bardzo piękna i mądra książka. Pokazuje niedolę dając nadzieję. Bez zbytniego upiększania i patosu. Bardzo dobrze się czyta. Polecem

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...