czwartek, 12 lutego 2015

292. Pan Samochodzik i Niesamowity Dwór

Ciemno, głucho, przerażająco cicho. Serce łomocze w piersiach, tak głośno, że masz wrażenie, że ten stukot słyszy cały las i głośno się z Ciebie śmieje. Ostrożnie stawiasz krok za krokiem, starając się jednocześnie poruszać się jak najszybciej, by czym prędzej opuścić to okropne i odrażające miejsce. Każdy szmer i ruch wydaje się być tak głośny, każde skrzypnięcie pod nogami odbija się szerokim echem. Nagle przystajesz - pod skórą czujesz, że nie jesteś tu sam. Nie masz zamiaru dłużej zważać na przeciwności - bierzesz nogi za pas i biegniesz tak daleko jak tylko starczy Ci sił. Jedno wiesz na pewno - już więcej tu nie wrócisz. 

Tomasz, zwany Panem Samochodzikiem, trafia na kolejną przygodę, choć naprawdę wcale się jej nie spodziewał. Pewnego dnia dowiaduje się, że po śmierci antykwariusza i właściciela starego dworu - Joachima Czerskiego - ma zostać kustoszem i z pomocą dwójki młodych ludzi, w owym dworze założyć muzeum. Wszystko byłoby proste, gdyby nie to, że na miejscu okaże się, że oprócz nich w dworze przebywają tajemnicze duchy, które czegoś usilnie szukają. Zdemaskowanie ich będzie prawdziwą zagadką, trudną do rozgryzienia, a na dodatek wymagającą wiele historycznej wiedzy, wyobraźni i bystrego umysłu. Czy i tym razem wspaniały Pan Samochodzik będzie górą? Co jeszcze wydarzy się w tym domu?

Pierwszy raz z Panem Samochodzikiem zmierzyłam się dwa lata temu w cudownej przygodzie z templariuszami. Podobało mi się bardzo bardzo, w głównym bohaterze, jak również w jego pomysłach zakochałam się od razu i miałam głęboką nadzieję, że już wkrótce spotkamy się znowu. Niestety - nie wyszło. Zanurzona w powieściach współczesnym nie znalazłam dla powieści rodem z PRL-u. Postanowiłam w tym roku to zdecydowanie nadrobić i zaczęłam z przytupem, bo od książki nazywanej przez wielu najlepszą z całego cyklu. I wiecie co? Znowu jestem oczarowana, zachwycona i pragnę więcej!

Aby zrozumieć na czym polega fenomen tej serii trzeba przede wszystkim po nią sięgnąć - i to jak najszybciej (choć myślę, że są to książki, które chyba nigdy się nie zestarzeją - można je śmiało czytać w każdym wieku). Nienacki w niesamowity sposób łączy ze sobą ogromną wiedzę historyczną, którą posiada z rewelacyjnym humorem, zapierającą dech zagadką detektywistyczną, barwnymi bohaterami, których nie sposób nie polubić. Rozpala w czytelniku ciekawość świata, satysfakcję i dociekliwość. I podaje to w formie przebogatej!

Czyta się to wspaniale - bardzo przyjemnie, szybko, lekko. Akcja nie zwalnia ani na chwilę - wręcz przeciwnie, coraz bardziej się rozkręca. Z każdą stroną pojawiają się nowe fakty, okoliczności, a zagadka do rozwiązania zapętla się i zacieśnia. Autor w genialny sposób prowadzi czytelnika przez fabułę, zdradzając wszystko w odpowiedniej chwili. Końcówka miażdży i nie pozwala oderwać się od kartek - a zakończenie wbija w fotel!

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście - bardzo bardzo Wam polecam po Pana Samochodzika sięgnąć. Naprawdę warto - to książki, które urzekają i zachwycają, a poza tym wracają nas na chwilę do czasów bez telefonów, smartfonów, tabletów i internetów. Promują zdrowe i dobre wartości, pozostają na długo w pamięci, wciągają bez reszty. Jestem przekonana, że zachwycą i Ciebie!

19 komentarzy:

  1. Niedawno sięgnęłam po jakąś książkę o Panu Samochodziku, ale oddałam ją z powrotem do biblioteki. Ale zrobiłam to głównie dlatego, że w moim egzemplarzu brakowało kilkunastu stron i początkowa akcja jakoś mnie nie wciągnęła. Może spróbuję przeczytać tę część. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z książek o „Panu Samochodziku” czytałam tylko „Pan Samochodzik i templariusze”, która bardzo mi się podobała, mimo, że była to lektura szkolna. Chętnie poznałabym inne przygody Pana Samochodzika i może do tego wrócę, gdy tylko uporam się z moimi zaległościami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Pana Samochodzika. Juz pod koniec podstawowki przeczytalam wszystkie tomy pisane przez Nienackiego! Wakacje nalezaly do Pana Samochodzika!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Pana Samochodzika. Juz pod koniec podstawowki przeczytalam wszystkie tomy pisane przez Nienackiego! Wakacje nalezaly do Pana Samochodzika!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście są książki, które nigdy się nie zestarzeją i zawsze czyta się je z przyjemnością. "Pana Samochodzika" nie miałam jeszcze okazji poznać, ale chętnie to zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam Pana Samochodzika ładnych parę lat temu :) Miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie jakoś ominęła era "Pana Samochodzika", ale postaram się w wolnym czasie to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, jak ja dawno czytałam Nienackiego! Ale bardzo miło wspominam, szczególnie tę część. Chyba najciekawsza, z nutką grozy. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie lubię tę książkę, podobnie jak inne o Samochodziku :). Jeden z moich ulubionych bohaterów dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam bodajże trzy książki z tej serii i wiem, że moja mama bardzo sobie ceniła Pana Samochodzika. Na pewno się skuszę, choć nie wiem kiedy, bo mam wiele innych książek do rpzeczytania... Fajnie jednak zobaczyć pozytywną opinię o książce, która wyszła tak dawno temu:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam serii, ale mam zamiar. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam, czytałam wielokrotnie, to moja ulubiona seria :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W takim razie muszę koniecznie sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest po prostu klasyka. Ale taka dobra, pozytywna, ubarwiająca świat klasyka. <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam, że przeczytałam tę książkę kilka lat temu i mnie również bardzo się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pan Samochodzik to bohater mojego dzieciństwa (a później jeszcze poznałam Sherlocka i serce było rozdarte) i tym wpisem obudziłaś we mnie dziecięcego ducha, który domaga się istnego powrotu do przeszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Te książki to mistrzostwo świata. Całe moje dzieciństwo! A Pan Samochodzik - ideał mężczyzny. :) Sama podsunę to moim dzieciom. :)

    Zapraszam:
    http://ulicakrokodyli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Samochodzika kiedyś czytałam. Sęk w tym, że nie pamiętam jaka była to część. Coś nad morzem o jakimś topielcu. Tak czy siak, w niedalekiej przyszłości (mam nadzieję) planuję wybrać się po i tę - bo skoro najlepsza z serii to nie mam wyjścia - i parę innych. Ciekawości mnie zżera.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...