niedziela, 11 stycznia 2015

288. Papierowe samoloty

Każdy kto kiedyś miał piętnaście lat wie, jaki to jest sam w sobie trudny wiek - pierwsze bunty, kryzysy, załamania nerwowe, na dodatek szalejące hormony i problemy z zaakceptowaniem samego siebie. Dodać do tego trzeba jeszcze coraz bardziej zwiększające się obowiązki szkolne, widmo egzaminów i wyboru nowej drogi życiowej. Presję znajomych, żeby mieć wszystko najmodniejsze, najlepsze, z najwyższej półki. Frustrację życiową, bo nie wszystko zawsze wygląda tak jak sobie to wyobrażaliśmy. I życie, które nieustannie kładzie pod nogi kłody i nie znajduje żadnego pomysłu by w końcu było choć odrobinę lepiej.

Mamy rok 1994, na małej brytyjskiej wyspie u wybrzeża Francji, Guerney. Flo i Renee to dziewczęta, które chodzą do jednej klasy, znają się od zawsze, lecz nigdy nie zdążyły się zakolegować, może dlatego, że są kompletnie różne. Jedna uporządkowana, grzeczna, cicha, zdolna i niemal idealna, druga głośna, towarzyska i wpadająca wciąż w nowe tarapaty. Pomimo tych różnic, obie przeżywają podobne kłopoty i gdy nagle zawali im się świat, odkryją, że są dla siebie stworzone. Czy ta przyjaźń będzie miała szansę się urodzić?

Od czasu do czasu bardzo lubię dać szansę również i powieścią młodzieżowym - zwłaszcza, że na rynku literackim jest ich wiele i naprawdę jest z czego wybierać. Tym razem wybrałam w ciemno, sięgnęłam po Papierowe samoloty nic wcześniej o nich nie czytając, szukając za to czegoś lekkiego, ładnego i cieszącego oczy. Przeczytałam ją bardzo szybko i po skończonej lekturze mogę powiedzieć, że było... całkiem inaczej niż się spodziewałam. Ale naprawdę ciekawie!

To powieść odważna, opisująca nastoletnie życie bez ulg i skrupułów. Niesamowicie mocna w opisach, ale również przepełniona emocjami, które nie tylko tkwią głęboko w każdym zachowaniu bohaterek, ale również wpływają na czytelnika. Napisana niezwykle lekko, choć poruszająco. Cudownie prosta w odbiorze, niewymagająca skupienia, aczkolwiek ciekawa i wciągająca.

Nie jest to może arcydzieło i czytałam już wiele lepszych książek, ale nie żałuję czasu, który spędziłam przy tej. Bawi, cieszy, pokazuje cząstkę nastoletniego świata, który jak wszyscy wiemy, wcale nie jest taki kolorowy jak wszyscy chcą sobie wmówić. Wskazuje realne, prawdziwe, miażdżące człowieka problemy, zwłaszcza kiedy dopiero dojrzewa i wewnętrznie się kształtuje, a nad tym wszystkim prawdziwą i niezachwianą przyjaźń, w jaką wszyscy pragniemy uwierzyć. Życie Flo i Renee ani trochę nie jest kolorowe, lecz przez to ogromnie realne. I autentyczne.

Polecam Papierowe samoloty piętnastolatkom i starszym, a zwłaszcza tym, którzy pragną nieszablonowej opowieści o prawdziwej przyjaźni. Choć nie nazwałabym tego tytułu pozycją obowiązkową i tak bardzo się cieszę z tego, że mogłam ją poznać. Warto!

Za książkę dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal!

10 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej pozycji, i z wielką chęcią ją przeczytam - dwie bohaterki wydają się być doskonałym odwzorowaniem mnie i mojej przyjaciółki - przeciwieństwa się przyciągają :D.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do książki nie jestem jeszcze jej pewna. Szukać nie będę, ale jak trafię to być może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jestem za stary na tą książkę ;) A co młodzieńczych buntów - pamiętam, jak na przekór rodzicom, zapuściłem długie włosy, które noszę do dnia dzisiejszego (choć dziś nie dla buntu).

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zabieram się za ten tekst. Twoja recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie ją opisałaś, zachęciłaś mnie do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka wydaję się naprawdę ciekawa. Z chęcią przeczytam jeśli natrafi mi się taka okazja. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Popularna coś ta książka ostatnio, ale w sumie nie wiem czy dla mnie :) Jeszcze będę rozważać :)
    @Waniliowe Czytadła

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa, jak to życie nastoletnie zostało przedstawione. Chciałabym sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...