wtorek, 30 grudnia 2014

najlepsze książki 2014

/wonderlandphotography

Kolejny rok za nami - dobry, naprawdę dobry rok, choć o tym napiszę więcej kiedy będę go oficjalnie podsumowywać, a to jeszcze nie teraz. Na razie chciałabym pokazać Wam moje czytelnicze perełki - najlepsze z najlepszych. Ujmujące, łapiące za serce, wyciskające łzy, wciskające w fotel, zapadające w pamięć. Wszystkie je bez wyjątku uwielbiam i mogę Wam zagwarantować, że Wy pokochacie je tak samo mocno jak ja. Podziwiajcie!

(kolejność przypadkowa)

Charles Martin Otuleni deszczem (+ Kiedy płaczą świerszcze + Pomiędzy nami góry)
Gdybym miała wybrać Autora Roku to byłby właśnie On - cudowny Charles Martin. Nie potrafię wybrać, którą z jego książek kocham najbardziej, więc podaję je w kolejności, w której je przeczytałam, ponieważ wszystkie są przewspaniałe (a życie osładza mi fakt, że na półce jeszcze jedna stoi nieprzeczytana i czeka na swoją kolej). Otulonych czytałam w styczniu, bardzo złym czasie, kiedy dużo rzeczy mi się rozsypało, a ja nie umiałam się pozbierać. Ta książka poskładała mnie na nowo. Z Kiedy płaczą świerszcze kojarzy mi się od razu piękne Taize, gdzie to połykałam w pięknym, cichym ogrodzie, razem z przyjaciółką, której czytałam najlepsze fragmenty i obie płakałyśmy. A Pomiędzy nami góry poznawałam niedawno, w listopadzie, i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to jedna z najpiękniejszych historii miłosnych na świecie.
Zresztą, co ja będę więcej pisać - po prostu to przeczytajcie.

Z perspektywy czasu - jak dla mnie najlepsza książka Greena. Kto nie zna - niech się zapozna jak najszybciej! Bo piękna to opowieść, wzruszająca, ja wylałam przy niej morze łez. I do dziś kiedy biorę ją do ręki, te wszystkie emocje, które czułam przy lekturze do mnie wracają - zdecydowanie zapada w pamięć.

Czytałam ją w marcu, jadąc do Warszawy. Na pierwszy rzut oka - nie ma w niej nic niesamowitego, ot, zwykła relacja z podróży. Lecz tak naprawdę to jedna z najbardziej ujmujących i najmądrzejszych książek, jakie miałam okazję w tym roku poznać. Coś we mnie w środku ruszyła, a na pewno pokazała prawdziwą wiarę, nadzieję i miłość. 

Zwyczajna, młodzieżowa, polska - ale napisana TAK niesamowicie dobrze i TAK genialnie, że nie dało się mnie od niej oderwać. Może już nigdy do niej nie wrócę, ale na pewno jej nie zapomnę.

Regina Brett Jesteś cudem (+ Bóg zawsze znajdzie Ci pracę)
Nie mogło tu zabraknąć Ulubionej Autorki! Miałam w tym roku okazję przeczytać jej dwie kolejne i jeszcze genialniejsze książki - pierwszą w czasie podróży na niezapomniane Targi Książki w Warszawie, drugą na początku grudnia. Obie jak to u Niej bywa - najgenialniejsze na świecie. Tego się słowami nie da opisać - to trzeba poznać. 

Mary Hooper Siostra
Nie wiem dlaczego tak bardzo ją ukochałam, ale kiedy tylko o niej myślę, od razu wracają do mnie te wszystkie ciepłe emocje jakie czułam przy jej czytaniu. Ogromnie zaprzyjaźniłam się z bohaterkami tej powieści i choć jej lektura zajęła mi tylko jedno popołudnie, było to jedno z najbardziej udanych czytelniczo popołudni w moim życiu. 

Ana Maria Mature Bezludny raj
PIĘKNA. Wchodząca w środek duszy. Jest w niej wszystko to, co zawsze chciałam powiedzieć, ale nie umiałam ubrać w słowa. A poza tym - przywołuje piękne wspomnienia. I pięknych ludzi. 

Niezwykłe świadectwa, niezwykła odwaga, szczerość, miłość, poświęcenie jakie z nich promieniuje i dociera w najdalszy kąt czytelniczego serca. Myślę, że jedna z najlepszych książek, jakie zostały w tym roku wydane i obowiązkowa lektura dla wszystkich. Jestem dumna, że ją znam. 

Wstyd mi, że Zusaka poznałam dopiero w tym roku, ale było to jedno z najlepszych spotkań. Obie jego książki są niezwykłe - niezwykle piękne, ujmujące, wciągające niesamowicie, porywające w inny świat, zmieniające spojrzenie na świat. Obie mnie zachwyciły i obie uwielbiam. 

Przepełniona bólem, emocjami, wspomnieniami, ale przez to ogromnie prawdziwa i piękna. Czytałam ją w wspaniałym miejscu i później, gdy już ją skończyłam, kilka razy jeszcze do niej wracałam, bo tak mi brakowało tych słów, tych ludzi, tych obrazów. Niezwykła. 

Chyba nigdy bym po nią nie sięgnęła gdyby nie moja przyjaciółka, która opowiadała mi o niej z takimi wypiekami z jakimi mówi się tylko o perełkach. I Życie Pi zdecydowanie do takich należy! Niesamowita historia, porywająca i genialna. Czytana w ostatnich podrygach sierpniowego słońca, na beskidzkim końcu świata, w towarzystwie dobrych ludzi - to wszystko wraca kiedy tylko ją wspominam. 

I jak, zgadzacie się? 

25 komentarzy:

  1. Nie czytałam z podanych przez Ciebie książek nic, oprócz Szukając Alaski. Początkowo byłam nią trochę rozczarowana, ale ostatecznie rzeczywiście ją doceniłam, bo dała mi bardzo wiele do myślenia. Bardzo, ale to bardzo, bardzo, bardzo zachęciłaś mnie do Chrlesa Martina więc jestem raczej pewna, że już niedługo chwycę któryś z podanych przez Ciebie tytułów do rąk i zatopię się w lekturze! :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żadnej z tych książek nie czytałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. O widzę, że muszę nadrobić kilka lektur :)

    lovebooks777.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. "Szukając Alaski" Greena według mnie jest najgorszą powieścią i wcale mi się nie podobała tak bardzo jak inne.
    Za to poznałam w tym roku wspaniałą Reginę Brett i po prostu zakochałam się w jej lekcjach, które wielu rzeczy mnie nauczyły. Aktualnie będę się zabierać za jej najnowszą książkę i już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam Złodziejkę, Posłańca oraz Szukają Alaski i z tymi wyborami, jako najlepsze książki w pełni się zgadzam! Resztę muszę nadrobić, skoro są takie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tylko "Szukając Alaski" i zgadzam się, to wspaniała książka. Koniecznie muszę przeczytać obie książki Markusa Zusaka, a po reszte przez Ciebie wymienionych również z chęcią sięgnę :)

    Zapraszam do siebie :) : http://k-siazkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Większość z tych powieści mam w planach. Czytałam jedynie "Szukając Alaski" - według mnie jest zdecydowanie lepsza niż "Gwiazd naszych wina". :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro tak polecasz Martina to zamówię sobie jego książkę, bo ostatnio mam potrzebę czytania tego typu powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny z Powstania to jak najbardziej i mój typ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety żadnej z powyższych książek nie czytałam, ale "Dziewczyny z powstania" mam w swoich zbiorach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, "Szukając Alaski" to i moja ulubiona książka Greena ^^ Coś pięknego! Na mojej liście Markus Zusak też się znalazł, choć "Posłaniec" podobał mi się bardziej, sama nie wiem czemu :) Po "Siostrę" i książki Reginy Brett oraz Charlesa Martina muszę się zabrać ^^

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham "Szukając Alaski" i bardzo się cieszę, że coraz więcej osób po nią sięga, bo naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę poszukać książek Martina skoro go tak zachwalasz:) Z twojego zestawienia czytałam "Dziewczyny z powstania" i "Zabłądziłam" i masz 100% rację, to świetne książki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielu nie czytałam. Kurde, ale mam zaległości! :) SA jest również na mojej liście.

    OdpowiedzUsuń
  15. "Wstyd mi, że Zusaka poznałam dopiero w tym roku" - A mi wstyd, że jeszcze go nie znam. ;) Tyle dobrego słyszałam - i słyszę - o "Złodziejce książek", że muszę ją w końcu przeczytać (zwłaszcza że już nawet film widziałam).

    OdpowiedzUsuń
  16. Zorkownia zdecydowanie wygrała w moim zestawieniu jako najlepsza książka roku :). Cieszę się z tego, że wyróżniłaś Szukając Alaski, bo jest to moim zdaniem najlepsza z książek Greena :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam żadnej z tych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przeczytałam żadnej z tych książek, ale na styczeń/ luty planuję "Szukając Alaski".

    OdpowiedzUsuń
  19. Żadnej z nich nie czytałam, ale oglądałam "Złodziejkę książek" i "Życie Pi". Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się że bardzo podobają książki Reginy Brett ponieważ to oznacza że są bardzo dobre, a ja niedługo będę miała okazję je przeczytać. :)
    A na temat książek Zusaka mam te same zdanie co ty. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam tych książek, ale aż 3 pozycje z Twojej listy czekają u mnie na półce.
    "Złodziejka książek", do której nie mogę się przekonać, "Szukając Alaski", do której też podchodzę z dystansem i "Dziewczyny z powstania". Świadomość, że zaliczasz te książki do swoich perełek bardzo mnie motywuje do sięgnięcia po nie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Również sobie cenię książki Charlesa Martina:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Siostrę Hooper kupiłam w ciemno i w sumie się cieszę, bo może to będzie dobra lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam na święta "Zabłądziłam" - tak jak piszesz niby zwykła ale tak bardzo naładowana emocjami, obrazami -tak jakby siedziało się w głowie nastolatki :) Świetna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. "Szukając Alaski" już na mnie czeka. Ciekawe, czy zdoła mnie przekonać do tego autora;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...