poniedziałek, 1 grudnia 2014

#miesięcznik - listopad 2014


i znowu ja, znowu Was witam!
tym razem cieplej niż zwykle, przede wszystkim dlatego, że za oknem okropny wiatr, mróz, a śniegu nie widać (#smutek), a poza tym to mam dla Was coś tak superowego, że aż sama się cieszę kiedy to tworzę!

Generalnie to już bardzo długo coś takiego jak to chodziło mi po głowie, ale nie miałam pojęcia jak to ugryźć. Dopiero kiedy stojąc i marznąc czekałam na zielone w czwartkowy poranek, coś mnie olśniło. Taaak, to będzie to! To będzie to, co zawsze chciałam zrobić, ale nie wiedziałam jak. To będzie to, co połączy wszystko, co chciałabym Wam powiedzieć, ale nie wiedziałam gdzie. Coś, co w końcu wypełni moją niezaspokojoną ambicję!

To po prostu mój #miesięcznik. Częstujcie się!

(pierwszy odcinek jest w listopadzie nieprzypadkowo. po pierwsze dlatego, że wiem jak się kończy odkładanie dobrych pomysłów na potem i myślę, że Wy też wiecie jak to później wygląda, a po drugie dlatego, że mój listopad mógłby być ostatnim miesiącem w którym powinnam pisać takie rzeczy. i dlatego robię to właśnie teraz.)

MUZYKA MIESIĄCA


Nie było może w listopadzie u mnie jakiejś wielkiej muzycznej rewolucji, ale ta nutka skradła mi serce. Lubię po jej wysłuchaniu wcisnąć znów replay.

KSIĄŻKA MIESIĄCA


Niemal bezkonkurencyjnie. 
Kurczę, ale ona jest genialna. Prawdziwa. Zgniatająca. Perfekcyjna. 
Nawet nie wiecie, jak zazdroszczę tym, którzy mają ją jeszcze przed sobą!

CYTAT MIESIĄCA 

Czasem ludzie są piękni.
Nie z wyglądu.
Nie w tym, co mówią.
W tym, kim są. 

Oczywiście z cudownego Posłańca. Mam ochotę to nieustannie czytać i wyryć sobie na ścianie i znów czytać. 

FILMIK MIESIĄCA


Przeuroczy, czyż nie? 
znalezione tutaj

ZACHWYT MIESIĄCA


Takie proste, a tak piękne. Nie umiem się napatrzeć na zapas. 
a znalazłam to tutaj (więcej tam mają takich cudów!)

OBRAZEK MIESIĄCA


Poza tym, że będzie mi się chyba do końca życia już z tym listopadem kojarzył, to jest okropnie prawdziwy, ale też uroczo dziecięcy.
Też tak jak ja, macie ochotę nie dorastać?
(wygrzebane zostało stąd.)

A CO U MNIE?

Generalnie to słabo, bo jak zawsze powtarzałam że listopad jest piękny, chłodny i stworzony do czytania książek/picia herbaty/pobijania rekordów w leżeniu w łóżku, tak w tym roku jakoś to nie działało. Chronicznie. I w sumie przeczytałam całkiem sporo - 9 książek (w tym 3 w czasie jednego weekendu, z frustracji, że nie mam na to czasu w tygodniu) - to jakoś nie do końca umiałam się tym cieszyć. Taka chandra długotrwało męcząca. 
Dlatego w ostatni weekend listopada zrobiłam najlepszą rzecz na jaką mogłam wpaść i ruszyłam do najcudowniejszego miejsca na świcie - na Górę św. Anny. I słów brakuje żeby to opisać, ale to był zdecydowanie jeden z najpiękniejszych weekendów w tym roku i najwspanialsze Andrzejki życia. I teraz znów się czuję jak podłączona do prądu i turbodoładowania w jednym, co jest taaakie super! Od razu wszystko staje się prostsze. 
A poza tym zaczynamy Adwent! Czy istnieje teraz coś piękniejszego niż roraty? 

Ściskam bardzo, bardzo mocno!

10 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! Z przyjemnością będę czytać następne #miesięczniki! Pozdrawiam ;)
    http://patrzecprzezrozoweokulary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazek miesiąca tak bardzo prawdziwy! (nadal unikam odstępów pomiędzy płytkami w łazience) ;) A pomysł genialny, będę zaglądała częściej.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest tak piękne, że aż brak słów.
    A "Posłaniec" przybędzie do mnie w cudownej paczuszce na urodziny już za #6dni <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam jeszcze przed sobą "Posłańca" i cieszę się, że książka jest tak rewelacyjna. Sama się o tym niedługo przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w lubelskim śnieg pada :) fajny post!

    OdpowiedzUsuń
  6. The Dumplings też u mnie królowali w listopadzie.
    I masz całkowitą rację, kiedy zaczynają się adwent i roraty świat staje się piękniejszy ;) Zwłaszcza gdy roraty są rano i pada śnieg! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem ciekawy pomysł. Życzę wytrwałości w jego realizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post:D. A Góra Św. Anny to... pierwsza randka z moim Mężem... a później sesja ślubna...;-) Wspaniałe miejsce :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł! A ostatnia fotografia jest strasznie urocza! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...