poniedziałek, 22 grudnia 2014

284. Gdzie jesteś, Jimmy?



Autor: Caroline Leavitt
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 22 października 2014
Liczba stron: 374


Był tutaj zawsze, od kiedy pamiętasz. Biegał po chodniku z pomalowanych flamastrami tenisówkach, łapał motyle, skakał po drzewach i jeździł na małym czerwonym rowerku. Często słyszałaś jego charakterystyczny, dziecięcy śmiech, który roznosił się echem po całej ulicy. Choć to tylko najlepszy przyjaciel twojego syna i tak lubiłaś czasami podglądać jego zabawy przez kuchenne okno i dawać mu kawałki ciasto i szklankę mleka, gdy cię o to poprosił. I teraz nagle zniknął? Przecież to niemożliwe, nieprawdopodobne, nierealne. To nie może być prawda. Nigdy w nią nie uwierzysz..

Ava po burzliwych przejściach w swoim małżeństwie, wprowadza się ze swoim synem Lewisem na przedmieścia, nie jest tam jednak dobrze widziana, ponieważ jest Żydówką, a na dodatek rozwiedzioną. Chłopiec znajduje sobie tylko dwóch przyjaciół - rodzeństwo Jimmiego i Rose. Wspólnie spędzają czas i bawią się w przeróżne zabawy. Do dnia, kiedy nagle Jimmy znika i nikt, mimo usilnych poszukiwań nie może go znaleźć. Mijają lata, w życiu bohaterów wiele się zmienia. Pewnego dnia Lewis i Rose znów się spotykają i postanawiają rozwiązać tę tragiczną zagadkę. Jeszcze sami nie wiedzą co z tego wyniknie.. Czy mogą liczyć na szczęśliwe zakończenie?

W sumie sama nie potrafię powiedzieć dlaczego sięgnęłam po tę książkę - opis był zachęcający, ale większość jest takich, okładka piękna, lecz wiele może jej dorównać, zresztą to nie ona decyduje o treści. Nie czytałam wcześniej nic na jej temat, po prostu pewnego dnia wpadła mi w ręce, a ja uznałam, że może umilić mi weekend. I zaczęłam ją czytać. Po skończeniu mogę powiedzieć, że to jedno z najlepszych zaskoczeń literackich w tym roku - bowiem okazała się tam wyśmienita, że szkoda mi było ją kończyć. 

Caroline Leavitt pisze w niesamowity sposób - przyciągający i elektryzujący czytelnika, inteligentny, niebanalny i bardzo ciekawy. Swobodnie operuje wydarzeniami teraźniejszymi i przeszłymi, a także lawiruje między głównymi bohaterami, dając niemal każdemu dojść na chwilę do głosu. Tworzy genialną historię, poruszając wiele ważnych i istotnych tematów, kwestii, problemów społecznych w latach 50. i 60. XX wieku, w których toczy się akcja. Potrafi w wspaniały sposób tak zaczarować fabułę, że czujemy się tak, jakby te wydarzenia rozgrywały się teraz, obok nas. 

Świetnie wykreowani są bohaterowie - przede wszystkim dlatego, że są bardzo przekonywujący. Nie miałam problemu z tym, żeby uwierzyć w ich prawdziwość, w ich skomplikowane życiowe zakręty, w tragedię, która ich spotkała i każdego dotknęła w inny sposób, choć tak samo wewnętrznie skrzywdziła. Nie są czarno-biali - każdy z nich ma wiele wad i zalet, a ich życiowa prawdziwość daje im od losu nie tylko same troski, lecz również nagrody. Ogromnie się do nich przywiązałam, bardzo im kibicowałam i naprawdę ciężko było mi się z nimi pożegnać wraz z ostatnimi stronami.

Bardzo, bardzo Wam polecam książkę Gdzie jesteś, Jimmy?! Uwierzcie mi, że czas przy niej spędzony na pewno nie będzie zmarnowany, a kiedy wciągnie Was już w swój świat, nie będziecie potrafili się już od niej oderwać. Pomimo ślicznej, lekkiej okładki, łatwa i przyjemna wcale nie jest, za to z pewnością zostaje w pamięci i daje dużo do myślenia. Ja z niecierpliwością czekam, kiedy będę mogła dorwać inne książki autorki, a także mam nadzieję, że będą równie dobre jak ta - bo stawia ona zdecydowanie wysoko poprzeczkę. Poznajcie ją koniecznie!

5 komentarzy:

  1. Kurczę, ciężko nie przeczytać po takich słowach. Z pewnością zapamiętam tytuł! Pozdrawiam ciepło, Marcelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczęłam czytać jakiś czas temu, ale nie mogłam się wciągnąć w tę książkę. Myślę, że w święta spróbuje jeszcze raz do niej podejść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ogromną ochotę na tę książkę, ale na razie nie mam do niej dostępu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzenia świąteczne zawsze najlepiej składać osobiście, jednak ponieważ nie mam takiej możliwości, postanowiłam zrezygnować z oklepanych formułek i dla wszystkich moli książkowych przygotować w tym roku coś specjalnego :). Zapraszam na mojego bloga, na którym znajdziesz filmik, który możesz potraktować jako kartkę świąteczną w wersji deluxe ;). Mam nadzieję, że Ci się spodoba i WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
    Pozdrawiam,
    Esa

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...