sobota, 22 listopada 2014

279. 15 dni bez głowy



Autor: Dave Cousins
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 2 kwietnia 2014
Liczba stron: 281


Mówi się, że kiedy człowiek ma piętnaście lat to przeżywa jeden z najlepszych okresów w swoim życiu - o nic nie musi się martwić, bo wszystko ma podsunięte pod nos, rodzice go utrzymują i wciąż się o niego troszczą, a jego jedynym obowiązkiem jest nauka i dobra zabawa. I pewnie jest w tym wiele prawdy - bo tak powinno być. Tylko, że teoria rzadko kiedy zgadza się z rzeczywistością...

Laurence ma tylko piętnaście lat, a na głowie młodszego brata udającego psa Scooby-Doo i wiecznie pijaną mamę, co rodzi same problemy. Jego życie to wieczne kłamstwa, tajemnice i przeprowadzki, żeby zbyt wiele nie wyszło na jaw, bo to zrodzi zbyt wiele problemów. Jednak pewnego dnia jego mama znika i nie wraca - a on zostaje sam z sześciolatkiem. Bez pieniędzy, jedzenia i nikogo bliskiego będą musieli jakoś sobie poradzić, a przy okazji nie dopuścić do tego, by ktokolwiek dowiedział się o tym, że są sami. Nagle zbyt szybko będzie musiał dorosnąć i stanąć na wysokości zadania, o które wcale się nie prosił. Jak to zrobi? I co wyniknie po drodze?

Po przeczytaniu najnowszej książki Dave'a Cousins Czekając na Gonza, która naprawdę bardzo przypadła mi do gustu i do dzisiaj jestem nią oczarowana, wiedziałam, że następną pozycję jego autorstwa muszę zdobyć jak najszybciej. Kiedy tylko do mnie dotarła, na swoją kolej nie musiała długo czekać. Wiedziałam, że stawiając na nią, kiedy potrzebuję czegoś lekkiego, lecz niegłupiego, raczej się nie zawiodę. I wiecie co? Miałam rację!

Przeczytałam już w swoim życiu naprawdę wiele książek skierowanych do młodzieży, ale mogę z czystym sumieniem przyznać, że w moim prywatnym rankingu najlepszych, te, które napisał Dave Cousins plasują się na wysokim miejscu. Dlaczego? Bo bije z nich autentyczność, dobro, prawda, odpowiedzialność. W dzisiejszych czasach rzadko kiedy stawia się na rodzinę, taką prawdziwą, w której członkowie wspierają się nawzajem i nie zostawiają się w potrzebie. Ten autor bardzo wyraźnie na to wskazuje, dając również wspaniały przykład na kartach 15 dni bez głowy, co naprawdę daje do myślenia. 

Czyta się to naprawdę wspaniale i nie wiadomo kiedy cała historia przelatuje pod palcami przewracającymi wciąż kolejne strony, a zakończenie wcale nie jest oczywiste. Nie brakuje lekkości, humoru, a nawet elementu zaskoczenia. Znalazłam w tej książce wiele oryginalności, a także ciekawego spojrzenia na życie. A poza tym - świetnie się przy niej bawiłam!

Bardzo polecam Wam 15 dni bez głowy, bo naprawdę warto ją przeczytać. Pozycje kierowane do młodzieży to nie jest trudny gatunek literacki, pewnie też dlatego, że czytelnicy nie mają zwykle większych wymagań, a akurat ta książka pod względem dydaktycznym jak i merytorycznym stoi na naprawdę wysokim poziomie. Ja ogromnie się cieszę, że miałam okazję ją poznać i jestem pewna, że nie jednemu z Was również do gustu przypadnie. I to bardzo. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu YA! 

9 komentarzy:

  1. Ostatnio bardzo zainteresowała mnie oferta książek tego wydawnictwa. Właściwie większość pozycji, które wydali planuję kupić w bliższej bądź dalszej przyszłości. Ta również trafia na moją listę "do kupienia" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno czytałam młodzieżową książkę :) Kupię sobie po choinkę :)

    Pozdrawiam, naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli wpadnie mi w ręce, to przeczytam. Specjalnie jednak szukać nie będę. Aż takiego parcia na lekturę tej książki nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach przeczytanie tej książki jak i "Czekając na Gonza" bardzo jestem ich ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To książka wręcz stworzona dla mnie - mam piętnaście lat i przechodzę typowy okres buntu, więc kto wie, może akurat wyciągnę z tej książki jakieś wskazówki :P Często sięgam po literaturę młodzieżową, więc i z tym autorem muszę się zapoznać ^^

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałem już jedną rekomendacje tej książki, więc z pewnością po nią sięgnę w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej książki tego autora i z chęcią bym to nadrobiła. Jest humor, jest element zaskoczenia, czyta się lekko i przyjemnie - czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach poznać książki tego autora, a twoja recenzja tylko utwierdziła mnie , że naprawdę warto:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...