niedziela, 2 listopada 2014

275. Skradziona



Autor: Clara Sanchez
Tytuł: Entra en mi vida
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 14 lipca 2014
Liczba stron: 480


Żyć w kłamstwie - obrzydliwym, oblepiającym każdą sferę życia. wiszącym wciąż w powietrzu. Jeden jedyny temat, którego nikt nigdy nie porusza, a wszyscy wiedzą, że należy o nim porozmawiać, jak najszybciej. Lecz gdy otwierasz usta i widzisz ten wzrok, pełen bólu i wyrzutu - milczysz. I czekasz. A wokół tyle smutku, tyle przemilczanego nieszczęścia.

Veronica ma siedem lat, kiedy pewnego poranka odkrywa w teczce rodziców zdjęcie bardzo ładnej i bardzo podobnej do niej dziewczynki, tylko odrobinę starszej. Na odwrocie nie ma nic napisanego, poza imieniem - Laura. Veronika nigdy wcześniej o niej nie słyszała i jest bardzo ciekawa, o kogo tu chodzi, ale coś jej mówi, że lepiej nie zadawać zbyt wielu pytań. Tymczasem rodzice coraz dziwniej się zachowują, coraz więcej przed nią ukrywają i coraz więcej milczą. Co łączy tę fotografię i dziewczynkę na niej przedstawioną z jej rodziną? I czy Veronika będzie potrafiła to udźwignąć kiedy dowie się prawdy?

Dobrze pamiętam, kiedy ta książka dopiero wchodziła na czytelniczy rynek, ponieważ był wtedy upalny lipiec, a ja pomyślałam, że chętnie sobie tę lekturę zostawię na zimniejszą jesień, kiedy i klimat i temperatura będą bardziej sprzyjały fabule, która tak ładnie została zakreślona. I tak też zrobiłam - sięgnęłam po Skradzioną w końcówce października. I tak, to zdecydowanie była dobra decyzja. Wiele po niej oczekiwałam, zwłaszcza po przeczytaniu naprawdę wychwalających słów, i muszę jednak przyznać, że choć jest naprawdę dobra i naprawdę powalająca, to ma kilka wad. I o nich wspomnę najpierw. 

Przede wszystkim akcja, choć ciekawa, nieco się dłuży i jest moim zdaniem za bardzo przeciągnięta. Sporo znalazłoby się fragmentów, których spokojnie można by się było pozbyć, dzięki czemu uzyskałaby większą płynność. A niestety zostały - i trochę nużą. Poza tym trochę dziwna konstrukcja książki, gdzie już na samym początku zostaje zdradzone zbyt wiele, co pozbawia czytelnika frajdy odkrywania tego po kawałku. I bohaterowie - w większości mało przekonują i są nieco (zbyt) papierowi, jakby wyprani z wszystkich emocji.

Ale Skradziona ma jednak w sobie ogromny potencjał - nawiązuje bowiem do hiszpańskiej afery, w której porywano i sprzedawano przy narodzinach dzieci, a ich matkom wmawiano, że umarły. I pomysł na tę powieść jest tak świetny, że nie da się nie czytać tego z rosnącym zaciekawieniem - po prostu nie możemy doczekać się, co wydarzy się dalej i jak to się wszystko zakończy. Niesamowicie wciąga i porywa, a także każe się zastanowić nad naszym własnym systemem wartości - czy na pewno wszystko w nim gra.

Podobała mi się ta książka - naprawdę bardzo. Ma wady, ale poza tym jest naprawdę interesująca i dobrze napisana, lekkim językiem i z barwnymi, hiszpańskimi opisami. Warto po nią sięgnąć, choćby po to, żeby poznać jedną z najokrutniejszych afer XX wieku i tragedię jaką zrobiła. Polecam!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak!

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię literaturę hiszpańską, a zarówno opis jak i Twoja recenzja zachęcają mnie do sięgnięcia po tę książkę, więc z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się fajna, ale chyba jest trochę dla mnie za poważna, ale i tak mam nadzieję, że kiedyś będę miał okazję ją przeczytać i będę pamiętać o tym tytule :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa powieść tym bardziej, że inspiracją były prawdziwe wydarzenia. Takie historie czyta się trochę inaczej niż fikcyjne...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...