sobota, 11 października 2014

270. Czekając na Gonza



Autor: Dave Cousins
Tytuł oryginału: Waiting for Gonzo
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 27 sierpnia 2014
Liczba stron: 250


Brat i siostra, siostra i brat - to połączenie zwykle nie wróży niczego miłego. Różnice w charakterze, poglądach, wieku, stylu życia sprawiają, że o starcie łatwo, zwłaszcza gdy mieszka się w tych samych kilkunastu metrach kwadratowych i dzieli się tych samych rodziców i te same obowiązki. I czy jest tak w ogóle możliwe, by takie wybuchowe rodzeństwo coś połączyło - coś, co sprawi, że wszystkie topory wojenne zostaną zakopane?

Oz jest zwykłym nastolatkiem, jednak w niezwykły sposób ściąga na siebie wszystkie kłopoty. Przeprowadza się z rodzicami i siostrą z wielkiego Londynu do małej, zapomnianej wioski, którą można uznać za prawdziwy koniec świata, pierwszego dnia szkoły zabiera ze sobą nie ten plecak co trzeba, w wyniku czego otrzymuje urocze przezwisko Pantalon, dorysowuje wąsy na zdjęciu najgroźniejszej dziewczynie w mieście, która okazuje się być jego sąsiadką i spada z drzewa, co owocuje niezbyt ciekawymi konsekwencjami. Ale to pikuś, w porównaniu z tym, że przypadkiem dowiaduje się o niespodziewanej ciąży swojej siedemnastoletniej siostry. I wtedy zaczyna się prawdziwa przygoda życia...

Lubię książki o nastolatkach, ponieważ sama jeszcze do nich trochę należę. Lubię historie z życia, o ludziach, którzy nie chcą być tacy jak wszyscy. Kiedy wybierałam sobie kolejną lekturę, ta wydawała się być całkiem przyjemnym umilaczem czasu i lekką lekturą do autobusu, kiedy człowiek już nie może doczekać się powrotu do domu. Powiem szczerze, że w życiu bym się nie spodziewała, iż Czekając na Gonza okaże się tak ciepłą, mądrą, zabawną i kochaną książką, od której nie będę mogła się oderwać. A właśnie taka jest!

Dave Cousins posługuje się niezwykle płynnym, przystępnym, ale jednocześnie bardzo trafiającym do młodego czytelnika językiem. Nie brakuje humoru, lekkości, ironii, żartu w nastoletnim, przyjemnym stylu. I jednocześnie nie traci to klasy, wdzięku i bynajmniej nie ogłupia. Stanowi świetną rozrywkę, którą połyka się jednym tchem, nie mając wcale ochoty się od niej odrywać - świat bohaterów pochłania, porywa i jest tak świetny, że ciężko go opuścić.

To, co jednak jest najważniejsze to głębokie przesłanie wypływające z tej niedługiej historii. W Czekając na Gonza w niezwykły sposób została pokazana rodzina i więzi jakie w niej można znaleźć. Bohaterowie mogli na sobie polegać, mogli się do siebie zwrócić w razie kłopotów. Mimo, że się kłócili i sprzeczali, to jako rodzina byli jednością po prostu. Brat wspiera siostrę, siostra staje w obronie brata, rodzice wychodzą razem celebrować swoją rocznicę ślubu, interesują się swoimi dziećmi, chcą z nimi spędzać czas i chcą być razem z nimi w ważnych chwilach. To piękne, naprawdę piękne.

Czy polecam? Oczywiście. I to naprawdę bardzo. Ja przemile spędziłam przy niej czas i z pewnością będę polecać ją każdemu, bo jest tego warta. Przeurocza, ciekawa, z przesłaniem, młodzieżowa, a jednak mająca coś takiego, że każdy odnajdzie w niej kawałek siebie. Poruszająca ważny temat, a jednak z lekkością i świeżością, której brakowało. Zdecydowanie warto to znać!

Za książkę dziękuję wydawnictwu YA!

14 komentarzy:

  1. Jakoś już te trampki na okładce mnie oczarowały:D Książkę z chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki młodzieżowe, chociaż nastolatką już dawno nie jestem, to jednak relaksują mnie takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jakie takie pytanie jakby techniczne: czy nie uważasz, że napisanie o ciąży siostry nie jest, że tak powiem, spoilerem? Ja wiem, że opis o ciąży pojawił się np. na LC, ale z tyłu książki i już go nie ma. I wydaje mi się, że to może być część zaskoczeń. Jak dla mnie wgl ten opis z LC jest do kitu, bo za dużo zdradza. No ale kwestia gustu. Ja tego opisu nie przeczytałam przed zapoznaniem się z Gonzem, więc ciąża była dla mnie zaskoczeniem

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio szukam jakiejś miłej, młodzieżowej książki i chyba podsunęłaś mi właśnie to, za czym się rozglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie książki i na pewno chętnie po nią sięgnę. Ale w bibliotece chyba jeszcze jej nie ma, więc troszkę sobie poczekam. A szkoda :C

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesuje mnie ta książka od dawna, lubię taką tematykę, bo często sięgam po książki z łatką "literatura młodzieżowa". :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko czytam książki z tego gatunku, ale zauważyłam sporo "ochów i achów" odnośnie tej książki, więc może się zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzieś już się na czyimś blogu wypowiadałam na temat tej książki: no niestety mimo wielu pozytywnych opinii, nie jestem nią zainteresowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowała mnie zarówno okładka jak i opis, jak będe miała okazje na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zwłaszcza ostatnio dużo o tej pozycji słyszałam i jestem do niej bardzo zachęcona. Mam nawet zamiar ją przeczytać, więc wkrótce będę mogła o niej powiedzieć nieco więcej.
    Pozdrawiam, Shelf of Books :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie z kolei, nawiązując do komentarzy, ta okładka odpycha. I treść też nie brzmi kusząco.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresowała mnie już okładka tej książki i chętnie przeczytałabym coś takiego lekkiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cześć, z góry przepraszam za ten rodzaju spamu, ale pragnę poinformować, że zmieniłam adres internetowy strony. Dalsze wskazówki przesyłam w linku:
    http://recenzjapisanaemocjami.blogspot.com/2014/10/zmiana-adresu-strony.html
    Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta okładka już mnie oczarowała, z treścią mam nadzieję zapoznać się jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...