wtorek, 7 października 2014

269. Strażnicy historii. Chiński ekspres




Autor: Damian Dibben
Tytuł oryginału: Night Ship to China
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 24 września 2014
Liczba stron: 298


Hałas, zgiełk, szum oceanu. Tłum ludzi, o niemal identycznych twarzach i podobnie ubranych, a także z charakterystyczną wonią przeciska się we wszystkie strony. Nagle nadpływa statek i wtedy wszyscy nagle rzucają się w jego kierunku, by pomóc go rozładować, zobaczyć co przywiózł ze sobą, sprawdzić ludzi. Ktoś coś kupuję, ktoś krzyczy z jednego końca na drugi. Ktoś ucieka, inny kradnie. Witamy w Chinach, w jednym z największych portów - w 1612 roku!

Jake Djones razem z przyjaciółmi jako Tajna Służba Straży Historii był już na dwóch misjach, na których udało mu się powstrzymać groźnych przeciwników i uratować bieg historii. Tym razem wyrusza na wyprawę do XVII wieku, do chińskiego miasta Kanton, gdzie muszą odnaleźć groźnego Xi Xianga, którego niebezpieczne plany sięgają zbyt daleko... Wszystko jednak nabiera tempa, kiedy okazuje się, że w to wszystko zaplątany jest zaginiony brat Jake'a - Filip. Czy uda im się wrócić do domu razem? Jak potoczą się ich losy?

Pierwsza część Strażników Historii - Nadciąga burza - była naprawdę niezła. Druga - Circus Maximus - jeszcze lepsza i podwyższająca poprzeczkę o wiele wyżej. Z pewnością obie charakteryzowała wartka akcja, ciekawie zakreślona fabuła, świetny pomysł i przyjemni bohaterowie, których nie sposób było nie polubić. Po trzecią część sięgałam więc pełna dobrych przeczuć... ale troszkę się zawiodłam.

Damian Dibben wciąż ma świetne pomysły i wciąż fabułę kreuje w bardzo nieszablonowy sposób, jednak akcja i wydarzenia stają się coraz bardziej nużące. Zabrakło iskry przygody, przyjaźni, pojawiły się już powielane schematy, a książka nie jest już tak ciekawa i porywająca jak jej poprzedniczki. Poza tym wprowadzony został wątek miłosny, moim zdaniem niepotrzebnie, który poprowadzony został nieco nieumiejętnie. I słabo. 

Za to historia - kurczę, to jest strzał w dziesiątkę! Damian Dibben wiedzę ma ogromną i bardzo lekko potrafi wpleść ją w fabułę, razem z trudnymi pojęciami, które od razu wyjaśnia, tak że szybko wpadają do głowy. Z pewnością dla młodego czytelnika, który szybko chłonie wiedzę takie literackie przygody z historią będą idealną okazją by nauczyć się czegoś nowego i jednocześnie świetnie się przy tym bawić z bohaterami.

Bo ja, choć nie do końca mnie ta część przekonała, również bawiłam się przy niej dobrze. Jest całkiem ciekawie, lekko, przyjemnie, z humorem i z historią. Na pewno podsunę całą serię moim braciom, bo dla nich jest to coś idealnego. Wam radzę to samo!

6 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej serii, ale choć trochę mnie teraz zainteresowała, to nie spieszy mi się do niej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm.. Zapowiada się ciekawie i jeśli mi się uda znaleźć czas i wypożyczę książkę to na pewno przeczytam. Pozdrawiam. [ Aleja Recenzji ]

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam 2 części tej serii, ale nie bardzo mi się podobała. Chyba jestem na nią za stara :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dla mnie, ale podsunę ją mojemu bratu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie już drugi tom mocno rozczarował, więc nie mam ochoty na Chiński ekspres.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej serii... Raczej nie dla mnie, ale dla kuzynki powinna być w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...