czwartek, 25 września 2014

267. Mała księżniczka



Autor: Frances Hodgson Burnett
Tytuł oryginału: A Little Princess
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 10 września 2014
Liczba stron: 291


Podnosisz wysoko głowę i stąpasz delikatnie, z uczuciem. Uśmiechasz się do ludzi, kiwasz im delikatnie głową, starając się za wszelką cenę ukryć złość, zmęczenie i strach, który aż w Tobie huczy. Zmuszasz się do ignorowania ich obelg, wyzwisk, krzyków, ich jawnej niechęci wobec Ciebie. Jesteś przecież prawdziwą księżniczką - a księżniczce pewne rzeczy nie przystają.

Pewnego mglistego dnia, przed londyńską pensją dla panienek prowadzoną przez pannę Minchin, zatrzymuje się powóz, z którego wysiada bogaty człowiek ze swoją córką, którą pragnie zostawić tu na wychowanie. Dziewczynka nazywa się Sara Crew i wcale nie jest zwykłą dziewczynką. Przede wszystkim opływa w bogactwa i ma na zawołanie każdą swoją zachciankę, a wcale z tego powodu nie jest dumna ani wyniosła. Cechuje ją za to ogromna wyobraźnia, skromność, miłość do każdego człowieka i radość z życia. Szybko klimatyzuje się w nowym środowisku i zdobywa przyjaciół. Do pewnego feralnego dnia wszystko toczy się sielankowym rytmem, kiedy nagle na swoim przyjęciu urodzinowym dowiaduje się, że jej ojciec nie żyje, a wcześniej przepadł cały jego majątek. Sara z roli księżniczki musi stać się pomywaczką, która ciężkim wysiłkiem zapracowuje sobie na utrzymanie. Czy w tej roli zdoła utrzymać pogodę ducha? Jak wybrnie, kiedy zetknie się z zimnem, głodem i okrucieństwem? I jak to się zakończy?

Pierwszy raz Małą księżniczkę trzymałam w rękach kiedy otrzymałam ją na zakończenie roku, w drugiej klasie szkoły podstawowej od jednej z najlepszych nauczycielek w moim życiu. Było to piękne wydanie, z twardą okładką na której widniała urocza reprodukcja jednej z najładniejszych scen w całej powieści. Przeczytałam ją szybko, bo już na nadchodzących wakacjach, na obozie sportowym i już wtedy, czytając ją w biegu, nie mogłam się od niej oderwać. Pamiętam, że koleżanki specjalnie mi ją chowały, bo chciałam ją ciągle czytać, zamiast spędzać z nimi czas. Po powrocie wróciłam do niej ponownie, później jeszcze raz i tak zaczęłam odkrywać kolejne cudowne dzieła Pani Burnett, każde coraz bardziej wspaniałe. Kilka lat później mój egzemplarz wylądował w bibliotece - nie do końca z mojej własnej nieprzymuszonej woli. I choć oddałam go szybko, to później trochę za nim tęskniłam. Aż do teraz, kiedy w pięknej, nowej i pachnącej szacie graficznej otrzymałam nowy. Czy ta historia zdołała porwać mnie po raz kolejny?

Okazuje się, że tak! Mała księżniczka to powieść, z której chyba nigdy nie wyrosnę - nie mogłam się od niej oderwać, przyciągała mnie niesamowicie i wcale nie chciałam odchodzić od jej pięknego świata. Napisana może nieco wyidealizowanym, ale lekkim i bardzo przystępnym językiem, niedługa, z bohaterami, których nie sposób nie pokochać. Zabawna, wzruszająca i poruszająca do głębi serce - tak można opisać ją najkrócej. 

To historia o nadziei, o radości, która wypływa z serca. O prawdziwej miłości i przyjaźni. O bezinteresowności, cierpliwości, altruizmie, pozbyciu się egoizmu, dobru, pochylaniu się nad słabszymi. O niepoddawaniu się w ciężkich chwilach. O tym, że zło zawsze będzie zwyciężone przez dobro. O tym, jak bardzo potrzebni nam są ludzie z otwartym sercem. O pięknie świata. O wyobraźni, która potrafi odmienić nawet najgorszą chwilę w coś pięknego. To książka tak wdzięczna, mądra i cudowna, że chciałabym ją podarować każdej dorastającej dziewczynce - bo trzeba ją znać! A jak się nie zna, należy czym prędzej zaległość nadrobić.

Bardzo, bardzo, bardzo ją polecam. Powrót do książek z dzieciństwa zawsze jest piękny, a powrót do takich perełek jak Mała księżniczka to prawdziwa przyjemność, którą ma się ochotę nigdy nie kończyć. Ja czytając końcówkę byłam w innym świecie, zapominając o zmęczeniu i obowiązkach, tylko kibicując zawzięcie Sarze. Musicie ją znać i musicie do niej wrócić - najlepiej już tej jesieni!

19 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce. Może kiedyś przeczytam :) [ Kraina Książek ]

    OdpowiedzUsuń
  2. też czytałam ją jak miałam jakieś 8 lat, czy coś w tym stylu. w każdym razie dawno. i podobała mi się, bo czytałam ją co najmniej dwa razy. wciąż ją mam na półce... może wrócę do niej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę książkę!!! Muszę ją ponownie przeczytać.. pamiętam, że jak byłam mała widziałam również piękną ekranizację, była naprawdę dobra..

    OdpowiedzUsuń
  4. W dzieciństwie nei czytałam, ale z chęcią to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to była lektura, bodajże czwarta klasa podstawówki ;) pamiętam jak przez mgłę o co w niej chodziło, ale pamiętam :) może odświeże sobie pamięć?

    OdpowiedzUsuń
  6. To jesdna z tych ponadczasowych książek, które za każdym razem zachwycają tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jedna z książek, którą planuję przeczytać od dawna, ale nigdy nie mam na nią czasu albo ochoty :/ Ale z tak piękna okładką sprawa wygląda zupełnie inaczej - ta książka wręcz woła, by ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju, "Mała księżniczka" to jedna z tych książek, które zrobiły mi życie! Pierwsze kilka razy przeczytała mi ją mama, potem w pierwszej klasie podstawówki wygrałam konkurs recytatorski i wtedy przeczytałam ją pierwszy raz sama <3 i muszę zrobić to znów!
    I, och, ta nowa piękniutka okładka, niedługo prawdopodobnie dostanę troszkę pieniążków, to może zainwestuję <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam jak w książce zaczytywałam się będąc małą dziewczynką, tak w pierwszych trzech latach podstawówki. Jest cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam doskonale, że w dzieciństwie byłam nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna książka! Zawsze będę ją mile wspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecudowna książka, jeden z takich symboli czytelnictwa w dzieciństwie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie czytałam tej książki, choć tytuł znam od dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W pierwszym momencie nie zorientowałam się, że chodzi o książkę, którą już czytałam - zmyliła mnie okładka. A "Małą księżniczkę" czytałam i oglądałam, bardzo ją lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam, nie słyszałam, a widać, że coś pięknego mnie niemal minęło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To książka, z którą wiąże się mnóstwo pięknych wspomnień z mojego dzieciństwa:)z chęcią do niej powrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam! Jedna z najpiękniejszych opowieści, którą czytałam niezliczoną ilość razy. Pozostałe powieści autorki też zrobiły na mnie duże wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam "Małą księżniczkę", mam do niej niesamowitą słabość i zgadzam się, wpychałabym ją wszystkim dziewczynkom i nie tylko <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka lat temu widziałam film który powstał na podstawie książki. Przyznam się bez bicia że dopiero teraz czytając recenzję domyśliłam się że oglądałam ekranizację. Pamiętam że bardzo mi się podobało, więc teraz z ogromną chęcią przeczytam oryginał! :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...