środa, 10 września 2014

265. Gdzie jesteś, Bernadette?



Autor: Maria Semple
Tytuł oryginału: Where'd You Go, Bernadette
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 24 maja 2014
Liczba stron: 360


Nocne koszmary, sny z których budzisz się z krzykiem na ustach. Strach gdy wychodzisz na ulicę, schylona głowa, szybkie przebieranie nogami, ignorowanie otoczenia, które wydaje się tak wrogie i nieprzystępne. Czujesz wewnętrzne obrzydzenie kiedy myślisz o tych ludziach, o ich rodzinach, zajęciach, mentalności. Nie chcesz mieć z nimi nic wspólnego, najchętniej wcale byś ich nie oglądała. Nigdy. Więc może tak po prostu pewnego dnia... zniknij?

Bernadette ma cudowną, utalentowaną córkę Bee, którą bardzo kocha i męża, który pogrążony jest w swoim własnym świecie Microsoftu. Niestety, uczulona jest na mieszkańców małego miasteczka, w którym mieszka i nie potrafi dostosować się do zasad, które w nim panują. Jest uparta, więc popada w konflikty niemal z każdym. Dlatego też nie mówiąc nikomu zatrudnia wirtualną asystentkę w Indiach mającą za zadanie załatwianie wszystkich bieżących spraw, na które ona nie ma ani czasu ani ochoty. Nie potrafi jednak odmówić swojemu dziecku, które za doskonałe wyniki w nauce pragnie wybrać się z rodzicami do Antarktydy. Bernadette jest w kropce. I pewnego dnia po prostu... znika. Nie wiadomo co się z nią stało. Czy uda się ją odnaleźć?

Ponieważ miałam niewątpliwą przyjemność czytać już dwie książki z serii Gorzka Czekolada - Kolacja i Projekt Rosie - zdawałam sobie sprawę, że kolejna będzie w podobnych klimatach: zabawna, oryginalna, nietuzinkowa i ciekawie napisana. I wcale się nie pomyliłam - tak właśnie w kilku słowach można opisać powieść Marii Semple!

Wiele już napisano książek o podobnej tematyce, ale jestem pewna, że ta zdecydowanie się od nich różni. Przede wszystkim dlatego, że główna bohaterka jest osobą dosyć specyficzną, nieco groteskową, trudną do zrozumienia. Mimo, że nawiązałam z nią całkiem przyjemną więź sympatii, nie potrafiłam rozgryźć jej charakteru ani postępowania, co w gruncie rzeczy czyni z niej postać bardzo interesującą. Zresztą, jak każdy bohater tu występujący - każdy inny, skrajny, niebanalny i zapadający w pamięć. 

Ciekawą mamy również tutaj narrację - niby prowadzi ją córka Bernadette, czyli Bee, lecz tak naprawdę większość książki to zapis korespondencji, jaką bohaterzy między sobą prowadzą - również Ci drugo- i trzecioplanowi, dzięki czemu jest to tak realistyczne, genialne i bardzo fajne wymyślone. Maria Semple zdecydowanie napisała bardzo typową książkę w nietypowy sposób, z którego wyszła obronną ręką, bo pokazała swój lekki, przyjemny styl, nutkę ironii, pazura, groteski. Coś, czego jeszcze nie czytaliście!

Pierwsza połowa tej książki szła mi nieco opornie, za to drugą połknęłam w dwa dni. Dlatego naprawdę ją polecam - na pewno nie odstaje od wysokiego poziomu, jaki trzyma seria Gorzka Czekolada. Specyficzna, oryginalna, ale warta poznania - sięgnijcie po nią! 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Media Rodzina!

4 komentarze:

  1. A ja dzisiaj dostałam "Projekt Rosie" w prezencie od Natalki i już nie mogę się doczekać lektury!
    Na "Gdzie jesteś, Bernadette?" też mam przeogromną ochotę, głównie ze względu na cudowną okładkę! Ale Twoja recenzja również zachęca, wiec jeżeli "Projekt Rosie" mnie nie rozczaruje, to z wielką chęcią zaopatrzę się w inne książki z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo tej recenzji jakoś nie mogę się przekonać do tego, by sięgnąć po książkę i przeczytać. Szczerze mówiąc okłada za bardzo do gustu mi nie przypadła. [ The Land Of Books ]

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się ciekawa, ale ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu na czytanie, więc w pierwszej kolejności skupię się na innych pozycjach. Ta może kiedys... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wiele pozytywnych recenzji na temat tej książki. Już szukam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...