niedziela, 24 sierpnia 2014

nie narzekam!

jestem zmęczona.

zmęczona ciągłym i niemal nieustannym narzekaniem z ust co drugiej osoby, z którą jestem zmuszona się zetknąć w codziennym życiu. tym, że ciągle wszystkim coś się nie podoba, chodzeniem ze spuszczoną głową, przepraszaniem za to, że mam dobry humor i że jestem szczęśliwym człowiekiem. gaszeniem entuzjazmu i uśmiechu.

tymczasem życie jest przecież takie piękne! zostaliśmy stworzeni do radości!



Uwielbiam wpatrywać się w postać św. Franciszka. Jest on dla mnie tak niesamowitym i niezwykłym człowiekiem, a do tego tak prawdziwym autorytetem i wzorem do naśladowania, że nie potrafię tego wszystkiego wyrazić słowami, tak by oddało mój niekończący się podziw. To modlitwa głoszona przez radość, nieustanny zachwyt nad idealnym stworzeniem, oddanie swojego życia w opiekę Bożą, zaufanie całkowite Temu, Który Nas Stworzył, oddanie swojego życia dla drugiego człowieka. Głoszenie całemu światu, że nie trzeba wiele by być szczęśliwym człowiekiem, że uśmiech działa cuda. I że wszystko się da!

Bierzmy z niego przykład - przestańmy narzekać. To bez sensu - przecież dobrze wiesz, że przez samo gadanie nic nie zdziałasz. Nie szkoda Ci na nie Twojego cennego czasu i chwil, które więcej już do Ciebie nie wrócą?

Nie mamy wiele czasu - wykorzystajmy go najlepiej jak umiemy. Cieszmy się życiem - jest czym! 

Świat jest piękny i każdego dnia stara Ci się to pokazać - podnieś głowę! 

Uśmiechnij się w końcu - i nie mów, że się nie da!

Przecież wiesz, że jesteś cudem!

(na zdjęciach jestem ja. gdyby ktoś miał wątpliwości - bardzo szczęśliwy człowiek!)

21 komentarzy:

  1. Ej, tak nie można! Miałam w planach taki post, a tu u Ciebie post: nie narzekam. W sumie dobrze, że się za to nie zabrałam bo nikt nie umie lepiej od Ciebie pisać pełnych optymizmu tekstów. Po przeczytaniu mam ochotę wyjść na ulicę i mówić każdej napotkanej osobie: uśmiechnij się, świat jest piękny. Uwielbiam Cię za takie wspaniałe teksty! A post Jesteś cudem kocham i zawsze kiedy mam zły humor do niego wracam. Nie pozostaje nic innego, jak podziękować Ci za to, że jesteś ze swoim optymizmem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej, no ale zabierz się za niego, a potem mi wyślij koniecznie, ja naprawdę bym chciała go przeczytać! <3
      i dziękuję, dziękuję ogromnie <3

      Usuń
  2. Krótki post, a taki piękny <3
    Dziękuję Ci za Twoją radość i miłości <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka natura niektórych ludzi. Czy większości? Być może, zwłaszcza w takich niepewnych czasach i rosnącym bezrobociu ;) Sam chciałbym potrafić cieszyć się każdą drobnostką, ale rzadko mi się to udaje. Urodzony pesymista, oto ja :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane. Kiedy nadchodzi proza życia, bezrobocie, problemy zdrowotne czy inne sytuacje, radość z życia jest czasami niemożliwa. Niemniej czasami ludzie narzekają dla samego narzekania - taka natura.

      Usuń
  4. Cześć szczęśliwy człowieku:) Wita Cię osoba, która od pewnego czasu intensywnie się za siebie bierze i postanawia raz na zawsze skończyć z narzekaniem. Dobra, a tak całkiem na poważnie to napisałaś piękny post i naładowałaś mnie optymizmem. Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ proszę - im więcej szczęścia, tym więcej szczęścia <3

      Usuń
  5. Widzę, że u Ciebie pozytywnie. Bardzo się cieszę z tego powodu i dziękuję za danie mi tego kopa w tak zwane cztery litery. Zaczęłam martwić się powrotem do szkoły i spotkania moich nocnych koszmarów, a tu nagle wyskakujesz z taką pozytywną energią. Normalnie kocham Cię!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm. Ostatnio zastanawiałam się trochę na pesymizmem, optymizmem i w ogóle swoim podejściem do wielu spraw. I do jakich wniosków doszłam? Że chcę być dalej pesymistą, bo w ten sposób, może trudny do pojęcia przez innych, gdy przydarzają mi się dobre rzeczy i generalnie szlag bierze wszystkie moje defetystyczne snucia, jestem zadowolona. :) Próbowałam być optymistką. Ale wiesz. Myślę, że niektórzy po prostu muszą być tymi ponurakami, żeby takie promyczki jak ty, mogły przebijać się ponad chmurzyska gderania. :)
    W każdym razie... Cieszę się, że jestem jaka jestem.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny post. Rzeczywiście coraz więcej osób uzależniło się od narzekania. A nawet czyjeś narzekanie potrafi zepsuć dzień :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś jedną z najbardziej pozytywnych osób, jakie znam, trzymaj tak dalej! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Co za poprawiający humor post :) Jak to większość uważa, Polacy z natury lubią narzekać i zrzędzić. Również niestety nie należę do osób optymistycznych i często słyszę, że mam nie marudzić i nie narzekać :) Wydaje mi się również, że z wiekiem przychodzi nam coraz więcej do tego powodów. Musisz częściej zarażać innych tym swoim optymizmem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Twoje, pełne entuzjazmu teksty. Od razu sprawiają, że mimo zmęczenia uśmiecham się od ucha do ucha. Również lubię św. Franciszka. Z chęcią zaglądam w to, co nam po nim zostało, na nowo odnajdując piękno w drobnych rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Często sobie mówię, że życie jest piękne, bo przecież jestem zdrowa, mam wspaniałą rodzinę i tyle życiowych możliwości. Myślę o wszystkim co dobre, ale niestety zdarza mi się również narzekać ;))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja sobie lubię ponarzekać ;d Może dlatego, że przez to nie czuję się gorzej, bardziej wyładowuję negatywne emocje. To Ci, co siedzą ze mną, czuja się gorzej :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja od jakiegoś już czasu przy złym dniu staram się myśleć o tym co mnie spotkało lub co spotka jeszcze dobrego i nie szczególnie wtedy rozwodzę się nad minusami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Co tu dużo mówić. Już dawno nie czytałam posta tak pełnego radości i optymizmu! Naprawdę Cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem łatwo powiedzieć "nie narzekaj, życie jest piękne", ale nie zawsze takie jest. Jednak trzeba się uśmiechać, bo to przynosi nadzieję, nawet w najgorszych sytuacjach. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post. Bardzo się cieszę, że są jeszcze ludzie potrafiący się cieszyć. Niestety leży w Polskiej mentalności narzekanie i umartwianie się oraz narzekanie na wszystko i wszystkich. Kiedy przebywam za granicą (najczęściej jest to w Austrii, bo częściowo tam mieszkam) to ludzie są zupełnie inni, potrafią się do ciebie uśmiechnąć na ulicy, ba nawet czasami zagadać i na prawdę cieszy mnie, że (przynajmniej w tych krajach które odwiedziłam i tych kulturach z którymi miałam styczność) ludzie są bardziej optymistyczni i jacyś tacy dla mnie bardziej otwarci. Ja sama zawsze się staram cieszyć najmniejszymi rzeczami, które mnie spotykają i uważam, że jest to zdecydowanie lepsze niż wieczne umartwianie się, a przechodziłam i okres w którym wychodziła na wierzch na właśnie Polska część natury (oczywiście nie uogólniam, bo na pewno wszędzie są tacy ludzie, ale na prawdę Ja osobiście spotykam się z tym najczęściej w Polsce i to w wielu aspektach życia), a kiedy odwiedzam "Polski internet" to nie mogę się nadziwić jakim kipi jadem i nienawiścią do wszystkiego i widzę, że wielu ludzi potrafi zrobić wielką sprawę z jakiejś piosenki, płyty, książki, czy osoby.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobre podejście do życia. Generalnie czytając Twój tekst i patrząc na Twoje zdjęcia od razu człowiekowi poprawia się humor. Chyba emanujesz jakąś niezwykłą energią? ;) pozdrówki:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Już mogłabyś mnie postrofować, bo przed chwilą trochę ponarzekałem w poście, który napisałem. :) Ale zresztą co w tym złego, że ktoś ma gorzej ode mnie i trochę musi ponarzekać? :) (to jest moja teoria:))

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...