niedziela, 3 sierpnia 2014

262. Zorkownia




Autor: Agnieszka Kaluga
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 17 lutego 2014
Liczba stron: 288


Z ulicy ten budynek wygląda bardzo zwyczajnie - ładnie pomalowane pastelowe ściany, stylowe okna, kwiaty na parapetach. Niewiele jednak przechodniów zdaje sobie sprawę ile w środku mieści się cierpienia, łez, myśli niedających zasnąć, skołatanych nerwów, serc, które muszą być oddzielone od swoich marzeń, rodzin, miłości. Hospicjum. Lecz są też w nim radosne iskierki nadziei, wywołujące uśmiech, radość, czasem nawet i śmiech - młode twarze w koszulkach z plakietką dla wolontariuszy. Czy wiesz, że Ty również możesz zostać jednym z nich?

Zorkownia to papierowy zapis genialnego bloga Agnieszki Kalugi, który prowadzi od 2010 roku. Jest on zapisem doświadczeń, obserwacji, przeżyć z hospicjum, w którym jest wolontariuszem. Skupiony przede wszystkim na ludziach i na spotkaniu z nimi - rozmowach, wnioskach, myślach, słowach. O cierpieniu, stracie, małych radościach. To w dużym skrócie krótki poradnik jak żyć, żeby umierać pięknie. I jak celebrować swoje życie, jak cieszyć się chwilą i najważniejsze, jak bardzo trzeba dziękować Losowi za zdrowie - takie jakie jest. Bo zawsze mogło być gorzej. Jesteś ciekawy, kogo tu spotkasz?

Wstyd przyznać, ale bloga Agnieszki jakoś nie czytałam - mimo, że słyszałam o nim niejednokrotnie - po prostu jakoś zawsze było mi z nim nie po drodze. Dlatego bardzo się ucieszyłam, kiedy się okazało, że będzie wydany w takiej formie, jaką lubię najbardziej - książkowej. I zdawałam sobie sprawę, że będzie to pozycja wyjątkowa, piękna, na pewno dobra i warta zapamiętania, ale nie sądziłam, że AŻ tak. Bo ona mnie chyba na chwilę emocjonalnie zmiażdżyła.

Co tu dużo mówić - autorka pisze tak niesamowicie pięknie, delikatnie, niesamowicie i tak bardzo trafia do serca swoimi słowami, że każdy kolejny rozdział przeżywałam jakby sama na własnej skórze. Przeczytałam ją niemal bez przerw, a kiedy musiałam je zrobić, wciąż myślałam o tym, co czeka na mnie na kolejnych kartkach i ile emocji jeszcze zostanie z nich na mnie wylanych. To lektura, którą się chłonie i której nie chce się kończyć.

Oprócz tego jest ogromnie mądra i niesie ze sobą piękne przesłanie - szanowania każdej chwili, która nam jeszcze została. Każdy z nas jest niesamowitym szczęściarzem, że nie musi w tym hospicjum dzisiaj umierać, a nikt z nas nie wie, co może wydarzyć się jutro. Bohaterzy występujący na łamach Zorkowni przeżyli już wiele, a wiele również ich ominie, ponieważ nowotwór nie zawsze chciał dostosować się do planów. Przez Agnieszkę Kalugę przekazują oni swoje doświadczenie, fragment swojego cierpienia i filozofii życiowej, a ona w niesamowity sposób uderza również czytelnika - nieraz bardzo boleśnie.

Bardzo, bardzo polecam Zorkownię - dla mnie była to książka niewysłowienie piękna, do której z pewnością powrócę nie raz. Bo wiem już, jak bardzo warto. Zdecydowanie wyjątkowa, naprawdę poruszająca serce, skłaniająca do refleksji. Sięgnijcie po nią jak najszybciej - nie zawiedziecie sie. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak!

12 komentarzy:

  1. Ja o blogu Agnieszki nigdy nie słyszałam ale teraz koniecznie muszę nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro tak namawiasz, to chyba nie pozostaje nic innego tylko przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie ją przeczytam. Ciągnie mnie jakoś do niej :)
    Pozdrawiam,
    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałem o tym blogu na szkoleniu wolontariatu, a jeszcze nie czytałem, co muszę szybko nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po tak pozytywnej opinii nie pozostaje nic innego, jak przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam wiele niesamowitych opinii na temat tej książki, wielokrotnie czytałam o jej autorce, kilka razy zaglądałam na jej bloga... Krótko mówiąc: Muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam... poruszająca lektura...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, jak dobrze, że mnie namówiłaś do kupna tej książki - już nie mogę się doczekać jej lektury <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam jakiś czas temu i byłam pod wrażeniem! Warto przeczytać! ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...