niedziela, 20 lipca 2014

260. Dzban ciotki Becky



Autor: Lucy Maud Montgomery
Tytuł oryginału: A Tangled Web
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 1992
Liczba stron: 223


Niby zwykły przedmiot - tak prozaiczny, że bardziej już chyba się nie da. Zwykły dzban, w którym przechowywać można powidła lub kompot na zimę. Z jednej strony delikatnie pęknięty, z wyraźną rysą i śladem po sklejeniu, z drugiej posiadający delikatne dekoracje, zatarte przez czas i ledwo widoczne. Ciężki, masywny, ulepiony z najlepszej gliny, ale wciąż to tylko dzban. Ktoś jednak kiedyś bardzo się cieszył, gdy go otrzymał, ktoś bronił i zasłaniał go własną piersią, ktoś nie potrafił się bez niego obejść. Czy ktoś by pomyślał, że właśnie ten dzban w życiu jednego klanu w ciągu jednego roku zmieni tak wiele?


Rodziny Darków i Penhallowów są ze sobą związane od lat więzami małżeńskimi, rodzinnymi czy też braterskimi, tak, że rzadko kiedy wybierają sobie kogoś spoza ścisłego, choć licznego grona. Tak powstaje wśród nich klan - ludzi, pozornie sprzeczających się między sobą, lecz w chwili zagrożenia gotowych zrobić dla siebie wszystko. Legendą tego klanu jest umierająca już, lecz nadal uszczypliwa i złośliwa ciotka Becky, posiadająca rodzinny skarb - dzban przekazywany przez pokolenia. Każdy chciałby go otrzymać, ponieważ choć całkiem niepozorny, dawał prestiż i nowe życie. Decyzję, kto będzie mógł jako następny go mieć, podejmie właśnie ta starsza już kobieta. A znając ją, nie da sobie dmuchać w kaszę. Na bankiecie, który wyprawia z tej okazji, pokazuje się każdy członek klanu, bez wyjątku. Lecz to, co będą mieli okazję usłyszeć, wprawi w zdziwienie każdego. Jaka będzie jej wola? 

Po prozę Montgomery sięgam cyklicznie, co jakiś czas, żeby przypomnieć sobie co w książkach lubię najbardziej i dlaczego wciąż uważam je za swoje ulubione. To książki, na których się nigdy nie zawodzę, które mogę otwierać na dowolnej stronie ze środka i wiedzieć o co chodzi, a pewne fragmenty, bohaterzy i cytaty wbiły mi się już na pamięć do głowy i serca. Te wakacje, bez montgomerowej nutki nie mogłyby się na dobre rozpocząć - i dlatego po raz enty sięgnęłam po Dzban ciotki Becky. I kolejny raz muszę przyznać, że to była wspaniała decyzja.

Nie wiem nawet od czego zacząć, bo wszystko w niej po prostu jest fenomenalne - i genialna fabuła, od której ciężko się oderwać, i niesamowicie lekkie pióro, które czyta się z przyjemnością. Montgomery ma niezwykły dar, który sprawia, że zawsze potrafi porwać czytelników do swojego świata - świata Wyspy Księcia Edwarda. Nie tworzy niczego odkrywczego ani nowatorskiego, lecz sposób jaki pisze, to jak wspaniale potrafi przekazać wszystkie emocje bohaterów, płynnie poprowadzić dialogi, prowadzić akcję, sprawia, że książki ma się ochotę nie wypuszczać z rąk. 

W Dzbanie ciotki Becky znajdziemy cały wachlarz postaci - występuje ich tu szczególnie dużo. Jednak mimo tej mnogości, nie ma tu dezorientacji, ponieważ już od pierwszych stron kreowane są ich bardzo dokładne portrety psychologiczne. Posługując się humorem, satyrą i ironią, autorka stworzyła bohaterów, którzy razem tworzą niezłą mieszankę wybuchową i genialnie się uzupełniają. 

Ta książka w niezwykle prosty sposób pokazuje wartość rodziny oraz to, jak wiele są w stanie dla siebie zrobić i ile wybaczyć, z miłości i szacunku. Oprócz tego dzięki groteskowym i barwnym postaciom przekazuje ważne życiowe mądrości, które przedstawione w tak urokliwy sposób z pewnością zostaną z nami na dłużej, niżby przez usta naszych rodziców czy dziadków. Piękne i zachwycające jest dla mnie to jak ta autorka przez swoją prozę uczy i bawi, a przy tym zachwyca inteligentnymi i dojrzałymi pomysłami. 

Książki Lucy Maud Montgomery to dla mnie klasa sama w sobie, wdzięk, piękno i coś, co trzeba znać. Za każdym razem gdy wracam do jej pozycji, coraz trudniej wybrać mi tę jedną ulubioną, która stanie tuż przy ukochanej Ani z Zielonego Wzgórza. Przeczytany po raz kolejny Dzban ciotki Becky ponownie mnie w sobie zakochał, więc bardzo, bardzo Wam tę pozycję polecam. To książka, którą chcecie przeczytać, tylko jeszcze o tym nie wiecie!

(Ta książka została również wydana w Polsce pod innym tytułem, z którym również możecie się spotkać - W pajęczynie życia. Ale bez obaw i tę wersję możecie śmiało czytać)

12 komentarzy:

  1. Też cenię sobie książki Lucy Maud Montgomery. Tej jeszcze nie czytałam, ale na pewno to nadrobię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio dopiero poznaję urok książek Lucy Maud Mongomery, a ponieważ jestem totalnie oczarowana, po tę również chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię Lucy Maud Montgomery : > Wiadomo, że za ,,Anię z Zielonego Wzgórza". Tej książki nie znam, ale nadrobie : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, świetna książka, jak wszystkie Lucy M. M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale postaram się to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mongomery... Przeczytałem prawie cały cykl o Ani, i mimo pozytywnej opinii, jaką wydałem na blogu, drugi raz nie sięgnąłbym po te książki. Te książki w niektórych momentach były jakieś dziwne, a w szczególności, kiedy wszyscy rzucali się na Anię i oświadczali jej się. Pamiętam, że najlepsza była "Rilla ze Złotego Brzegu", której akcja toczyła się w czasie I wojny światowej, bo przynajmniej nikt tam się nie oświadczał masowo, a to z powodu wojny.
    Ostatnimi czasy też postanowiłem sięgnąłem po klasykę, ale Makuszyńskiego i Bahdaja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Te wakacje zarezerwowałam sobie na powtórkę z "Anią" aczkolwiek "Dzbanem" strasznie mnie zaciekawiłaś. Nawet już nie chodzi o to, ze autorką jest pani Montgomery, ani że miała fajny pomysł na fabułę. Mnie najbardziej kusi w tej pozycji idea tego klanu, który byłby w stanie, za swoich członków zrobić wszystko. :) Ładna inicjatywa. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  8. Te wakacje zarezerwowałam sobie na powtórkę z "Anią" aczkolwiek "Dzbanem" strasznie mnie zaciekawiłaś. Nawet już nie chodzi o to, ze autorką jest pani Montgomery, ani że miała fajny pomysł na fabułę. Mnie najbardziej kusi w tej pozycji idea tego klanu, który byłby w stanie, za swoich członków zrobić wszystko. :) Ładna inicjatywa. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię tą autorkę. Kojarzy mi się z książkami, które czytałam, będąc dziewczynką. Może kiedyś sięgnę po tą pozycję. Zainteresowała mnie.

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki tej autorki to sentymentalny powrót do dzieciństwa. Uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Montgomery zawsze już będzie mi się kojarzyła z Anią-Marchewką :) Chciałabym kiedyś powrócić do cyklu o Ani, wtedy też może sięgnę po inne książki tej kultowej autorki :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...