czwartek, 5 czerwca 2014

251. Zacisze Gosi



Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 21 maja 2014
Liczba stron: 298


Cichy azyl i schronienie przed całym światem - czasem każdy go potrzebuje. Aby przemyśleć swoje życie, uporać się z myślami, pobyć sam ze sobą i lepiej poznać siebie i to co siedzi w środku nas. Jednak wszystko ma swoje granice, po których przekroczeniu może być bardzo źle - samotność również. Bo im dłużej siedzisz całkiem sam, tym trudniej wyjść Ci do ludzi. Każdego dnia jest coraz bezpieczniej tu gdzie jesteś, a coraz groźniej po drugiej stronie drzwi..

Na Kamilę Nowodworską spadają kolejne kłopoty - ukochany, z którym zaczęło układać się już tak dobrze, ulega bardzo poważnemu wypadkowi, powracają do niej błędy z przeszłości jej rodziców, dowie się, kim dla niej jest Jakub i dlaczego tak bardzo namieszał w jej życiu, a na dodatek jej sąsiadkę nachodzi były mąż. Trudno znaleźć dobre wyjście z sytuacji, gdy wszystko się wali i nie wiadomo, w którą stronę iść, ani tym bardziej co robić dalej, by nie spalić za sobą mostów. Jak poradzi sobie nasza bohaterka ze swoimi kłopotami oraz z niechęcią, obojętnością i wrogością jaką otrzymuje od otoczenia? I co czeka Gosię Bielską?

Katarzyna Michalak to pisarka, która mnie swoją prozą irytuje, czasami bardzo, jej historie bardzo mijają się z prawdziwym życiem i generalnie nie powala mnie swoją prozą, ale ma w sobie coś takiego, co sprawia, że wciąż daję jej nową szansę. Zwłaszcza po takich zakończeniach, jak zaserwowała nam w Ogrodzie Kamili - po prostu drugą część miałam ochotę wyszarpnąć choćby z końca świata. I kiedy tylko do mnie dotarła, lekturę rozpoczęłam na dniach. I choć wiadomo - fajerwerków nie ma, to i tak jestem całkiem zadowolona. 

Książki tej autorki czyta się niesamowicie szybko i prosto - strony wręcz same się przewracają. Fabuła jest lekka jak piórko, dlatego połyka się ją bez problemu, niestety jak to zwykle w tych przypadkach bywa - zapomina równie szybko. Lecz gdy życie frustruje i męczy, a nic nie wychodzi tak jak miało być, książki takie jak Zacisze Gosi sprawdzają się idealnie. Nie trzeba wkładać w czytanie zbyt wiele energii, i choć styl pisania może denerwować, i tak jesteśmy ciekawi co wydarzy się dalej, więc nie odkładamy jej aż do ostatniej strony.

Muszę jednak przyznać, że nie wiem jak Katarzyna Michalak to robi, lecz ona za każdym razem popada z skrajności w skrajność. Jej książki albo są przesłodzone do bólu, tak że lukier wylewa się litrami (dobry przykład znajdziecie tutaj), albo tak tragiczne, że ma się ochotę tych bohaterów wciągnąć na chwilę do siebie, żeby zobaczyli, że życie nie składa się z samych tragedii, jedna po drugiej, i że czasami bywa też piękne (jak na przykład tu). Tym razem też się bez tego nie obeszło i dlatego przy każdej jej lekturze, stwierdzenie oderwania się od rzeczywistości, nabiera nowego wymiaru.

Mimo wszystko jednak seria kwiatowa, którą rozpoczął Ogród Kamili, a Zacisze Gosi jest całkiem niezłą kontynuacją, jak dla mnie jest najlepszym ogniwem w dorobku Katarzyny Michalak, z tych które miałam okazję poznać. Dlatego polecam, choć nie oczekujcie cudów - mało ich tam znajdziecie. Ja w każdym razie na trzecią część czekam, bo zakończenie sprawiło, że rzuciłabym ją o ścianę - na szczęście, okładka jest taka piękna, że zwyczajnie mi jej szkoda!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak!

14 komentarzy:

  1. Ja raczej nie sięgnę, książka kompletnie nie w moim stylu. Bardzo ciekawe jest to, co napisałaś o zmienności prozy tej autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam przed sobą właśnie Gośkę i zwlekam z jej lekturą, bo mało czasu mam, ale nadzieję zawsze są, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka rzeczywiście piękna. Ja na półce mam Ogród Kamili, jednak nie zdążyłam się jeszcze z nią zapoznać. Obecnie czekam, aż przyjdzie paczuszka z Zaciszem Gosi. Cudów nie oczekuję, ale nie mogę się doczekać tych lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka śliczna. Zgadzam się co do skrajności, jednak po książkę sięgnę gdyż będzie dobrym środkiem relaksującym;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, nie moja tematyka :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wreszcie sięgnąć po tę serię

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka już za mną i mnie się osobiście bardzo podobało. Jedyny zarzut jaki mam, to za dużo tragedii. Może to było ograniczyć do minimum, a nie wysypywać jak grzyby po deszczu.

    OdpowiedzUsuń
  8. A mi się podobało bardzo:) lubię takie emocjonalne huśtawki, dzięki którym można oderwać się od rzeczywistości.
    mirabelkowabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze tej serii - wszystko przede mną ;)

    K. Michalak lubię właśnie za tą lekkość w lekturze, a takie pozycje często są potrzebne pomiędzy tymi trudniejszymi lekturami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze okazji zapoznać się ze stylem tej autorki. Co do okładki to rzeczywiście jest piękna :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na liście książek, których chcę poszukać w bibliotece, zapisałam sobie już "Ogród Kamili", także wierzę, że i ja niedługo przeżyję przygodę z panią Michalak. Zresztą, to będzie nasze pierwsze spotkanie :) Mam nadzieję, że wypadnie przynajmniej dobrze, abym mogła z czystym sercem sięgnąć także po inne twory pani Kasi. Tym bardziej, że wiem, iż moja biblioteka ma tendencję do ich kupowania ;)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam chęć by przeczytać tę książkę w wakacje. Tak jakoś postanowiłam,że wtedy będzie ona dla mnie prawdziwym relaksem :)
    Ciekawa recenzja :)
    Pozdrawiam ciepło :*:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Spodobały mi się jej książki, a więc z chęcią przeczytam : >

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...