niedziela, 1 czerwca 2014

249. Nie traćmy ani chwili




Autor: Jill Mansell
Tytuł oryginału: Don't want to miss a thing
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 20 lutego 2014
Liczba stron: 465


Impreza goni imprezę. Dobra muzyka, alkohol buzujący w żyłach, roześmiani przyjaciele. Czy to już wolność i niezależność o której tak marzyłeś? Czy to już to? Gdzie obowiązki, drugi człowiek, szara codzienność złożona z najpiękniejszych cudów i małych chwil pełnych radości? Czy nie boisz się przypadkiem wzięcia odpowiedzialności, stałości, monotonności i trudów? A może myślisz, że wcale Ci się to nie opłaci? Mylisz się.

Życie Dexa jest jak jeden długi piękny sen - ma wszystko co sobie wymarzy. Dobrą pracę, najlepszy samochód, apartament w centrum Londynu bez odpowiedzialności za nikogo. Prowadzi życie imprezowicza i wolnego ducha i nic więcej do szczęścia mu nie potrzeba. Do dnia, gdy umiera jego ukochana siostra, osieracając ośmiomiesięczną córeczkę, której on opieki kiedyś się podjął. Musi podjąć decyzję - czy zdecyduje się porzucić wszystko i wyjechać za miasto, by stworzyć swojej siostrzenicy prawdziwy dom? Co będzie czekało na niego w nowym miejscu zamieszkania i jak przemiła sąsiadka, a jednocześnie zapalona rysowniczka Molly, namiesza mu w życiorysie?

Lubię książki obyczajowe napisane w dobrym stylu. Takie, od których nie można się oderwać, przy których kibicuje się bohaterom, uśmiecha się do kartek, trzyma się kciuki. Świetnie się przy nich bawi i nie można ich odłożyć, bo za każdym razem nasz wzrok i myśli do nich usilnie wracają. I mimo zmęczenia, późnej pory nie da się zasnąć póki nie pozna się zakończenia. A Nie traćmy ani chwili właśnie do takich książek należy. 

Rzadko wspominam o bohaterach, ale tym razem nie mogę ich nie pominąć, ponieważ byli po prostu cudowni. Tak kochanych, genialnych postaci już dawno nie spotkałam, już dawno tak bardzo nie zaprzyjaźniłam się z nikim za drugiej strony kartki. Jill Mansell wykreowała ich sporo, ale każdy jest niepowtarzalny, ze swoim charakterystycznym stylem życia i osobowością. Bije od nich realizm, ciepło i radość istnienia i to jest niesamowicie fajne, ponieważ od razu czujemy z nimi niezapomnianą więź, która przykuwa do lektury lepiej niż najlepszy klej. 

Bardzo spodobał mi się styl pisania autorki - niesamowicie inteligenty, ciekawy, lekki i bardzo przyjemny w odbiorze. Choć kolejne wydarzenia w gruncie rzeczy są przewidywalne, a zakończenia łatwo domyślić się już z okładki, czyta się z zapartym tchem, by dowiedzieć się co wydarzy się dalej. Angielski styl sprawia, że każda strona jest czystą przyjemnością - nie tylko literacką. 

Na okres wakacyjny szukamy powieści lekkich, ale niekoniecznie ogłupiających i beznamiętnych. Mogę Wam zagwarantować, że Nie traćmy ani chwili sprawdzi się wyśmienicie - jest idealna na wolne popołudnie, przy świeżych truskawkach i kawie. Czyta się naprawdę świetnie i historię poznaje z narastającą radością - pozwala uwierzyć, że życie tak naprawdę jest piękne i na każdego czeka w nim dobry plan. Ja bardzo, bardzo polecam!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackiemu!

9 komentarzy:

  1. Brzmi zachęcająco. Myślę, że na wakacje faktycznie będzie dobrą książką :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz o niej słyszę, ale chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo fajnie, zwłaszcza na wakacje ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, skoro jednak zachęcasz - prawdopodobnie się skuszę.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już okładka bardzo mi się spodobała i pomyślałam, że w okresie lata warto by po coś takiego sięgnąć, a jeszcze twoja opinia... Zachęciłaś. Bardzo, bardzo zachęciłaś. :) Zachęciłaś do tego stopnia, że prawie na pewno postaram się ją jak najszybciej zdobyć. Czy to w formie papierowej czy ebooka. Mam ochotę na coś przyjemnego, ale nie odmóżdżającego :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce nie słyszałam, chętnie to zmienię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się skuszę, jakże mogłabym pominąć książkę o tak pięknej okładce?! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna pozytywna recenzja książek tej autorki. Wciąż się dziwię, że jeszcze się nie skusiłam na żadną z jej powieści. Czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie spotkałam się jeszcze z tą autorką, ale wszystko przede mną:) brzmi świetnie:)
    mirabelkowabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...