poniedziałek, 23 czerwca 2014

10 kreatywnych pomysłów na wakacje

Bestfriends

Wakacje - jak to pięknie brzmi!
Dla mnie już to jedno słowo sprawia, że mam ochotę tańczyć z radości, skakać ze szczęścia i łapać cuda. Wiem już teraz, że spędzę je najlepiej jak potrafię! A specjalnie dla Was przygotowałam dziesięć kreatywnych pomysłów - sama również mam zamiar je wykorzystać. Jesteście ciekawi?


1. Wróć do ulubionych książek z dzieciństwa

W ciągu roku szkolnego czytasz to, przy czym odpoczniesz, co akurat wpadnie Ci w ręce, nowości wydawnicze i wszystkie inne dary losu. A co z książkami, które kiedyś tak bardzo pokochałeś, a już od wielu lat nie przewróciłeś ani jednej ich strony? Może czas przypomnieć sobie Małą księżniczkę, Tajemniczy ogród, Kubusia Puchatka czy też Psa, który jeździł koleją?
Nie czytałeś jeszcze tego? To idealna pora by te zaległości nadrobić! Ja w tym roku biorę się za Jezioro osobliwości, Tajemnicę zielonej pieczęci, Królewicza i żebraka, może wpadnie mi jeszcze w ręce Lassie, wróć! albo Król Maciuś Pierwszy.. Bo tak, jeszcze tego nie znam! A czuję, że poznać muszę.

2. Odwiedź teatr

Wbrew pozorom, kiedy pójdziesz do teatru w innym towarzystwie niż pani od polskiego i sam wybierzesz sobie taki repertuar na jaki będziesz miał ochotę, może okazać się, że spędzisz popołudnie w naprawdę wspaniały sposób. Dodać można do tego zacną ekipę, piękny strój i dobry humor - na pewno tego dnia nie zapomnisz. A przy okazji poznasz kulturę z trochę innej strony!
(a jeśli lubisz trudniejsze zadania, polecam filharmonię lub operę - tam to się dopiero piękne rzeczy dzieją!)

3. Zresetuj się

Jedną z pierwszych rzeczy po obudzeniu jest sprawdzenie poczty, fejsbuka, twittera i instagrama? Komputer wyłączasz dopiero wtedy, gdy oczy same ci się zamykają, a zegarek pokazuje niebezpiecznie późną porę? Coraz częściej łapiesz się na tym, że spędzasz przed ekranem o wiele więcej czasu niż zamierzałeś? Naprawdę pora się zresetować! Warto na parę dni odstawić całe internety i wyjechać gdzieś daleko od nich, tak żeby nawet gdyby bardzo kusiło, nie było jak. Warto zobaczyć ile piękna natury jest wokół Ciebie i zachwycić się nią nowo - na pewno dostarczy to więcej wrażeń niż scrollowanie obrazków na kwejku po raz 247182641287.

4. Zrób porządki na półkach

Nie wiem, jak u Was, ale ja choć sobie to ciągle obiecuję, posprzątanie i uporządkowanie regału zawsze spycham na koniec listy do zrobienia i ciągle przekładam na potem. Tymczasem dobrze by było to zrobić - znalezienie nowego pomysłu na ułożenie tych piętrzących się stosów, przypomnienie sobie starych tytułów, odłożenie książek, które chcę oddać do biblioteki... Jestem pewna, że u Was też by to się przydało! 

5. Spełnij jedno swoje marzenie

Marzenia są fajne - warto je mieć i warto je spełniać. Albo chociaż każdego dnia do tego spełnienia się przybliżać. Wakacje to na takie rzeczy idealna pora! Na początku trzeba uwierzyć, że da się wszystko. A potem pomyśleć przez chwilę, o czym w tej chwili marzysz najbardziej. I po prostu to marzenie spełnić.
Choć raz odrzucić wszystkie wymówki, lenistwo, brak chęci, głosy dookoła, że to się na pewno nie uda. Zainwestować w wspomnienia, nie w przedmioty. Bo o czym będziesz później wnukom opowiadał?

6. Obejrzyj ekranizację jakiejś książki i porównaj ją z lekturą

Wiem, wiem, pewnie połowa czytających to osób uważa ekranizacje za zło, na które szkoda czasu i choć ja również za nimi nie przepadam, czasami warto dać im szansę, serio. Zwłaszcza tym, które wyszły niedawno, szczególnie będę polecać rewelacyjne Gwiazd naszych wina, Jeden dzień czy Hobbita, który zabierze Was w inny świat. Bo nie tylko samą książką człowiek żyje, prawda?

7. Weź się za klasykę!

Choć młodzieżówki i obyczajówki są fajne, czasem naprawdę warto wziąć się za coś poważniejszego. Za coś co zachwyca, łapie za serce, pozwala wsiąknąć w niesamowitą magię słowa, fenomenalny język, geniusz autora. Warto przeczytać książkę, po której ma się ochotę wiele rzeczy przemyśleć od nowa, przewartościować swoje życie. I może nie na plażę, nie do pociągu, ale na bardziej deszczową niedzielę, gdy czasu będzie aż w nadmiarze. 
Poza tym takich nazwiska jak Bułhakow, Tołstoj, Marquez, Bronte czy nawet i Doyle po prostu trzeba znać! I warto poznawać od nowa.

8. Uszczęśliwiaj ludzi

Szczęście to coś, co mnoży się, gdy go dzielisz, dlatego opłaca się to robić. Zwłaszcza jeśli chodzi o tych, którym wciąż je oszczędzaliśmy albo dawaliśmy za mało. Gdy naprawdę nie będziesz wiedział, co zrobić z tym ogromem wolnego czasu, oddaj choć jego małą część drugiemu człowiekowi. To nie muszą być tak hardkorowe sprawy jak wolontariat czy pomoc słabszym, np. babci czy schorowanej sąsiadce (choć prawdę mówiąc takie rzeczy oddają szczęście w potrojonej wersji! i to jest mega, mega super), ale też takie błahe, które komuś bardzo poprawią dzień - własnoręcznie wykonany prezent, odręcznie napisany list, miła karteczka włożona do torebki, esemes z dobrym słowem, zrobienie obiadu, przygotowanie kawy i ciasta, odnowienie kontaktów sprzed lat... To są takie małe iskierki, które wiele dają - warto w nie inwestować. 

9. Eksperymentuj w kuchni

Wiem, wiem, nie każdy ma do tego talent i cierpliwość, ale zawsze warto próbować! Zwłaszcza, że są takie przepisy, które udadzą, się nawet z zamkniętymi oczami, a własnoręcznie przyrządzony posiłek to +100 do dumy i zadowolenia z siebie. Serio, sprawdź to!

10. Baw się dobrze!

Odpocznij, nabierz sił, zrób w końcu to, na co nie miałeś czasu w roku szkolnym. Baw się dobrze - wakacje 2014 już więcej się nie powtórzą, a nigdy już nie będziesz taki młody jak dziś! Skorzystaj z tego co masz, porzuć marudzenie, nie bój się spontanicznych decyzji. Zacznij cieszyć się życiem - chodź na boso, patrz w gwiazdy, skacz ze szczęścia, tańcz w deszczu. I baw się dobrze!

Udanych wakacji!
;)) violeta | via Tumblr

21 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować punkt 5 ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, do teatru akurat chodzę. Co prawda jednak z polonistką, i to co najmniej dwa razy w semestrze, ale muszę przyznać, że do tej pory wybór repertuaru mi się podobał. Było ciekawie :D
    Większość tej listy mam w bardzo bliskich planach. Oby tylko kuchnia nie eksplodowała :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Rety, jak ja dawno nie byłam w teatrze! ;< Muszę to nadrobić. Powinnam również zabrać się za porządki na półkach, są całe w kurzu, ale przeraża mnie wizja przekładania tych książek, zdejmowania ich, chociaż nie mam ich jakoś bardzo dużo. Dzięki za ten wpis, pomaga się "ogarnąć".

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. "Pies, który jeździł koleją"! Nie chcę znowu płakać, ej. | 2. Polecam Teatr Scena STU w Krk - bilety trochę drogie, ale spektakle pierwsza klasa. | 3. Zamierzam odstawiać lapka, z telefonu też mniej korzystać. Liczy się? (ale Insta nie opuszczę!) | 4. Co jakiś czas przekładam książki, wycieram kurze, zmieniam ustawienia, ale nigdy mi do końca nie pasuje i ciągle ten cykl ponawiam, grr. | 5. Czy ja mam jakieś marzenia? ;-; | 6. YES! | 7. Mogę przeczytać kolejny raz "Wielkiego Gatsby'ego", chyba się liczy? | 8. Nie lubię ludzi ._. | 9. Ten etap mam zdecydowanie za sobą. NEWER EGEN | 10. Nie będę chodził boso, bo znając mnie to albo rozwalę sobie nogę na rozbitej butelce, albo wdepnę w kupę. Nie.
    KREATYWNYCH WAKACJI! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. 1 - jakoś mnie nie ciągną te książki :)
    2 - teatr ostatnio nic ciekawego nie wystawia i chyba w najbliższej przyszłości się to nie zmieni... Za to będzie czas odwiedzić kina, a Zamkowe i Pionier co roku ciekawe i ambitne filmy puszczają. Nie ma na to czasu w roku akademickim, więc uznajmy, że się liczy :).
    3 - całkiem możliwe, że rzeczywiście komputer i telefon odstawię trochę... Jak będę siedzieć w pracy/na wodą. Całkiem nie da rady nawet na parę dni.
    4 - nie trzeba, porządki są zawsze.
    5 - o, samo to jak spędzę te wakacje jest spełnieniem marzenia :)
    6 - Hm... Chyba nie znajdę ekranizacji książki, którą chciałabym obejrzeć. Te ostatnio popularne raczej oglądałam, klasykę również.
    7 - Yes. "Wielki Gatsby" na mnie czeka. I kilka pozycji z klasyki fantastyki. Mam nadzieję, że to lepszy wybór niż "Ulisses" Joyce, bo przez to nie przebrnęłam.
    8 - To też wiąże się z moim marzeniem, które właśnie spełniam i jak zamierzam spędzić wakacje.
    9 - Boru, nie. Nienawidzę gotować.
    10 - O, to raczej pewne, że będę się dobrze bawić... ale nie w sposób opisany przez Ciebie :) Raczej wypady nad jezioro, nad morze, jakieś koncerty, może konwent (jak mnie kusi Copernicon...).

    No i oczywiście samorozwój - pisać, pisać, jeszcze raz pisać, poznać jakąś fajną technikę biżuteryjną, powtórzyć angielski, bo rdzewieje...

    Udanych wakacji i żebyś wszystko zrealizowała :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Punkt 7 sama zamierzam zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zamierzam wziąć się za klasykę i zdecydowanie się zresetować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj z tym resetowaniem się to cudowny pomysł. Mam tak, że za długo siedzę przed komputerem. Dziś wybieram się do biblioteki, więc troszkę będzie porządku na półce, ale pojawią się kolejne książki, bo oczywiście na pewno nie wypożyczę tylko jednej książki. Tak więc moje nieprzeczytane powieści z półki zostaną nietknięte.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja planuję w te wakacje przeczytać moją ukochaną "Anię z Zielonego Wzgórza". Poza tym muszę w końcu sięgnąć po klasyki. Na pierwszym miejscu właśnie Tołstoj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie punkty w mniejszym lub większym stopniu staram się realizować w wakacje. Resetowanie i eksperymenty w kuchni najmilej widziane:D (oprócz czytania:P).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie planowałam przeczytanie Kubusia Puchatka, chociaż gdy będę go wypożyczać pani w bibliotece będzie się na mnie dziwnie patrzeć :)
    Chętnie zobaczyłabym też ekranizację GNW, ale kurczę! ja jeszcze książki nie czytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  12. mam w planie zabrać się za klasykę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny, świetny post! :) Sama część rzeczy z tej listy mam zamiar zrobić - powrót do literatury dziecięcej, klasyka, oglądać ekranizacje, trochę odpocząć od komputera. Mam też w planach zająć się pisaniem i to nie tylko tym recenzyjnym. Potrzebuję na to czasu, a podczas nauki nigdy go nie mam.
    Udanych wakacji! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny post, taki motywujący ;) Staram się codziennie realizować przynajmniej połowę twoich pomysłów i bardzo chętnie zastosuję te, których nie brałam pod uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak Ema wróci, to Cię zabije za użycie słowa "kreatywny" :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kilka punktów zrealizuję z Twojej listy :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Książki z dzieciństwa to genialny pomysł ;) A, że porządki na półkach w 100% mnie czekają przez "małą" przeprowadzkę" mogłabym je odnaleźć wśród innych tomiszczy :) Ekranizacja powieści to jedna z rzeczy, za którą także się zabiorę. Jeszcze może marzenie hmmm... na początek mniejsze, a potem większe (jeśli uda mi się popracować nad samokrytyką) ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm... Odnośnie książek z dzieciństwa... Nie wiem, nie wiem. Właściwie to obiecałam sobie, zająć się książeczkami, które już tygodniami/miesiącami czy nawet LATAMI leżą na moich półkach nieprzeczytane i... przez to ja czuję się, jakbym je zaniedbywała i to w ogóle mi nie poprawia nastroju ^^ Odnośnie teatru to może być problem, nawet WIELKI bo niestety do najbliższego, jakoś szczególnie blisko nie ma, ale żebym nie uchodziła za pesymistkę, chociaż takową jestem, to punkt 3 wygląda bardzo interesująco, tym bardziej, że zauważyłam, że ostatnio szczególnie źle się dzieje jeśli o mnie i mój komputer chodzi...
    Moje półeczki są bardzo uporządkowane, bo nowe regały - wiadomo, ustawiałam wszystko od początku ^^ Natomiast moje marzenia nie są... hm... Sprawami błahymi, które można załatwić w dwa miesiące, a z ich realizacją będę musiała poczekać jeszcze kilka lat. :) Ekranizacje niestety oglądam, może to czynnik masochisty mi się włącza znów. :( I cierpię ilekroć widzę na ekranie zepsutą książkę, no ale. Do Hobbita się zgodzę, że jest równie udany co Władcy Pierścienia. :) Klasykę czytam ostatnio i wchłaniam jak gąbka, także z tym nie będzie problemu, ale problem będzie... z "eksperymentowaniem w kuchni". Obawiam się, że gdy tylko wchodze do tego pomieszczenia i próbuję coś zrobić, nawet coś łatwego, to i tak to przypalam, także... wolę nie spalić kuchni :) Jeszcze mi życie miłe ^^
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  19. Punkt 2.4. jest przeze mnie wykonywany zarówno w wakacje jak i w ciagu sezonu teatralnego. A 3. Już od dawna sobie obiecuje od jakiegos czasu - na szczescie od 30 czerwca wracam do pracy wiec zresetuje sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne rady na wakacyjny okres. ;) Szczególnie zgadzam się, co do teatru, ja chętnie bym się wybrała, ale w moim mieście na wakacje wszystkie spektakle są odwoływane. ;) Za to wybieram sie na maraton filmowy(Władca pierścieni), można zaszaleć. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale Ty jesteś dziewczyno optymistyczna! Myślę, że na pewno coś z Twojej listy spróbuję zrobić, na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...