sobota, 3 maja 2014

241. Fiszki


Dzisiaj recenzja inna niż wszystkie, chciałabym bowiem przedstawić Wam rewelacyjne fiszki wydawnictwa Cztery Głowy, które miałam okazję wypróbować i muszę przyznać, że już dawno nie miałam w rękach czegoś tak świetnie zachęcającego do nauki języka.

Te które tu widzicie to zaledwie cztery nowości z wielu, które można wypróbować. Amerykański kontra brytyjski, czyli jak odróżnić te dwie odmiany i jak poprawnie z nich korzystać. Najczęstsze błędy w bardzo prosty sposób sprawdzają czy i my nie dajemy się złapać na małych, lecz częstych błędach w zapisie, odmianie czy też wymowie. Wyrazy zdradliwe to te, które w polskim i angielskim mają podobną pisownię bądź wymowę, lecz całkiem różnią się znaczeniem - warto je poznać, by nie walnąć gafy. I na koniec Konstrukcje egzaminacyjne - idealne dla tych, którzy będą chcieli zdawać egzaminy certyfikowane, ponieważ znajdą w nich wszystkie potrzebne i wymagane zwroty.

Fiszki polecane są wzrokowcom, ponieważ metoda ich wykorzystywania jest niesamowicie prosta i bardzo skuteczna. Po jednej stronie karteczki znajdziemy zwrot i zdanie z nim użyte po polsku, a po drugiej przetłumaczone po angielsku. Chodzi o to by sprawdzać się, czy potrafimy przetłumaczyć je w jedną i w drugą stronę. Te, które mamy już opanowane możemy włożyć za dołączony kartonik UMIEM, a te, które jeszcze nie do końca opanowaliśmy pod kartonik NAUKA. I w ten sposób nauka jest przyjemna oraz niesamowicie skuteczna! Poza tym dołączone zostały kody do nagrań fiszek na mp3 oraz quizu, który można pobrać z Internetu, z czego skorzystać mogą również słuchowcy oraz Ci, którzy chcą sobie utrwalić wymowę.

Fiszki mają bardzo przyjazny kształt i opakowanie, z powodzeniem można je wrzucić do torebki czy plecaka i uczyć się w wolnej chwili, a uczą o wiele lepiej niż tradycyjne wkuwanie i z pewnością się przydadzą, ponieważ nikt chyba nie ma wątpliwości jak bardzo warto znać dzisiaj angielski. Ja ze swojej strony bardzo polecam - naprawdę warto się w nie zaopatrzyć!

9 komentarzy:

  1. Fiszki to ciekawa forma nauki, którą kiedyś wyprobowałam, ale na mnie jednak chyba lepiej działa wielokrotne powtarzanie na głos. Jednak uważam fiszki za przydatne i myślę, że będę z nich w przyszłości korzystała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele już dobrego o nich słyszałam i chyba zdecyduję się na ich kupno :) Ciekawa recenzja, bardzo przydatna choćby dla mnie, bo często liczę się z opinią innych, a Ty właśnie rozwiałaś resztki moich wątpliwości. Masz rację, angielski jest teraz bardzo ważny, a ja sięgam po wszystko, co może mnie chociaż w minimalnym stopniu nauczyć tego języka :)
    Pozdrawiam.

    http://natala-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niedługo też będę miała okazję zapoznać się z fiszkową nauką języka :) Jestem ogromnie ciekawa tego eksperymentu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy mi się nie chciało samej robić takich fiszek, więc może skuszę się na te gotowe. Jestem typowym wzrokowcem i taki sposób nauki może być dobry. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy z fiszek się nie uczyłam, ale jak gdzieś je zobaczę, to może sama dam im szansę. Kto wie, może się czegoś nowego nauczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z fiszek nigdy nie korzystałam, ale wydają się ciekawym sposobem na naukę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przetestowałam na razie dwie z nich i jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby jeszcze mój zapał pozwalał mi na dłuższą, samodzielną naukę, to może i jeszcze kupiłbym, ale, kiedy ja albo z braku czasu, albo lenistwa, nie potrafię uczyć się angielskiego sam, chyba nie ma sensu kupować tych fiszek. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och ja korzystałam z fiszek...przy nauce języka japońskiego i działało :) Jednak z braku czasu porzuciłam te ciekawe, aczkolwiek pochłaniające czas, hobby.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...