środa, 2 kwietnia 2014

PREMIEROWO: 235. Mroczne umysły



Autor: Alexandra Bracken
Tytuł oryginału: The Darkest Minds
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2 kwietnia 2014
Liczba stron: 456


Jeśli w latach 80., 90. XX wieku dzieci było sporo, dziś z każdym rokiem jest ich coraz mniej. Coraz popularniejszy stał się model rodziny gdzie dwójka rodziców ma tylko jedno dziecko, a najlepiej ani jednego, zaś rodziny wielodzietne stają się fenomenem, unikatem i zjawiskiem, które zdarza się coraz rzadziej, niemal w śladowych ilościach. Czy w kolejnych latach będzie coraz gorzej? Obawiam się,  że tak. Przypatrzmy się więc dystopijnej wersji Ameryki, gdzie dziecko staje się czymś całkowicie niepożądanym...

Ruby nie jest zwyczajną nastolatką i nigdy nie miała szansy nią być. Gdy była jeszcze małą dziewczynką, musiała oglądać dziwną i przerażającą śmierć swoich kolegów i koleżanek, kiedy znienacka padali w milczeniu martwi na ziemię. Dowiedziała się, że każde dziecko jest zagrożone chorobą zwaną OMNI - ostrą młodzieńczą neurodegenerację idiopatyczną. Została więc odebrana rodzicom i już jako dziesięciolatka wysłana do obozu rehabilitacyjnego w Thurmond, gdzie niszczy się jej dzieciństwo, marzenia i beztroskę. Dzieci tam przebywające dzielone są na kolory, a każdy kolor odpowiada niebezpiecznym mocom jakie posiadają. Ruby podstępem kwalifikuje się jako Zielona, tymczasem prawda wygląda tak, że jest najgorszą odmianą - czyli Pomarańczową. Potrafi wejść do ludzkiego umysłu, zmienić pragnienia, wspomnienia, wkraść się w sny. Czego dokona by nigdy nie wyszło to na jaw? I jak okiełzna swoje moce? Czy zdoła przetrwać? 

Dobra reklama książki potrafi zdziałać cuda - wydaje mi się, że raczej na pewno nie sięgnęłabym po Mroczne umysły, gdyby nie to, że zostałam zalana falą pozytywnych słów na jej temat. Po namyśle uznałam, że taka książkowa wybitna podróż nie może mnie ominąć i postanowiłam sama przekonać się jaka jest naprawdę. Czy żałuję? Ani trochę! Prawda jest taka, że wszystko co pisali o Mrocznych umysłach się zgadza - ta książka wciąga w swój świat i nie pozwala się oderwać ani na chwilę!

Dystopii powstało już bardzo wiele, więc nic dziwnego, że zaczyna pokrywać się coraz więcej elementów. Mroczne umysły z pozoru nie wyróżnia się spośród wielu podobnych o tej tematyce. Wszystko jednak tkwi głębiej - ja zostałam zachwycona wspaniałymi psychologicznymi portretami postaci, wniknięciem do ich umysłów, poprowadzeniem ich przygód w łatwy do przyswojenia, lecz niebanalny sposób, niesamowicie poprowadzoną fabułą, genialnie przedstawioną trudną rzeczywistością z jaką musieli zmierzyć się bohaterowie. Alexandra Bracken potrafiła stworzyć swój świat z niezwykłą precyzją i dokładnością, tak że czytelnik sam zaczyna w niego wierzyć. I może faktycznie jest to połączenie wszystkiego co gdzieś już kiedyś było, ale za to w nowy, świetny i naprawdę dopracowany sposób. 

Autorka posiada niesamowicie lekki język, przyjemny styl pisania i potrafi poprowadzić akcję tak, by ani na chwilę nie zagościła w niej nuda. Tu wciąż coś się dzieje, fabuła szybko się rozwija, a akcja wciąż przyspiesza. Ostatnie strony zapierają dech w piersiach - czytając ciężko odłożyć lekturę choć na chwilę. To jedna z tych książek, o których wciąż się myśli i nie można doczekać się kiedy pozna się dalsze losy bohaterów, którzy stają się nam naprawdę bliscy. Jak dla mnie było to opowiedziane tak, jakbym z nimi tam była - i faktycznie tak się czułam. 

Mroczne umysły polecam bardzo gorąco - to świetna, barwna (można powiedzieć, że w dosłownym tego słowa znaczeniu) historia, która naprawdę wciąga. Czyta się to doskonale i stanowi wspaniały odpoczynek po ciężkich lekturach. I dla dorosłych, i dla nastolatków - porwie każdego! Polecam! 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte!

11 komentarzy:

  1. Poprzednia powieść, którą recenzowałaś przedpremierowo, nie przypadła mi do gustu. Natomiast ta jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszczególnianie zdań, z którymi się zgadam, nie ma sensu, dlatego chętnie podpiszę się pod twoją recenzją, bo odczucia odnośnie ,,Mrocznych umysłów " w większości mamy podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o książce i cały czas byłam pewna, że po nią nie sięgnę, a po Twojej recenzji mam ochotę od razu biec po nią do księgarnii :3 taka sytuacja xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, kolejna książka, którą muszę mieć. I wciąż odwieczny problem: tak mało czasu, tak dużo książek. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. zapowiada się bardzo kusząco. Treść mnie zaciekawiła i twoje polecenie też daje jej plus :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę możliwości przeczytania tej książki. Ja czekam na swoją kolej, a raczej na przypływ gotówki! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Must, must, must, have....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie byłam pewna tej książki. Ostatnio bardzo się zawidłam na kilku książkach które były zachwalane tak że w przypływie emocji je kupiłam. Teraz leżą na pólce i nie mam co z nimi zrobić...
    Co do tej powieści jest na liście: MUSZĘ PRZECZYTAĆ i to dzięki twojej recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam na tę pozycję wielką ochotę :))

    faaantasyworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę się zaopatrzyć w tę powieść! Wcześniej znałam ją tylko z amerykańskiego booktuba, więc się cieszę, że wreszcie doczekaliśmy się polskiego wydania :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...