piątek, 4 kwietnia 2014

236. Ogród Kamili



Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 7 listopada 2014
Liczba stron: 365


Raczej nie ma na świecie człowieka, który nie kojarzy tak pięknego kwiatu, jakim jest róża. Zjawiskowa, dostojna, dumna, pięknie się prezentująca i pasująca niemal do każdej kobiety i niemal każdej sprawiająca wielką przyjemność. Podziwiamy je, ale jeszcze chętniej lubimy dostawać – zwłaszcza od przystojnych mężczyzn. Tylko jaka ta róża naprawdę jest? Z jednej strony nieziemsko pachnąca, delikatna, ale z drugiej – potrafiąca głęboko zranić swymi kolcami. Ludzie podobno dzielą się na tych, którzy róże kochają i na tych, którzy omijają je z daleka. A ty, jakim typem jesteś?

Życie Kamili nigdy nie wyglądało tak, jak ona by sobie tego życzyła – dzieciństwo z zaborczo kochającą matką, buntowniczy okres z wieloma popełnionymi błędami, zakochanie się w niewłaściwej osobie w niewłaściwym czasie, potem okropna kłótnia z mamą, która umiera tego samego dnia, zanim córka zdąży się z nią pogodzić. Dziewczynę przygarnia ciocia, lecz Kamila już nie jest tą samą osobą – tęskni za utraconą matką, ukochanym, rodziną i beztroskim dzieciństwem, ponieważ zbliżająca się dorosłość wcale jej nie wychodzi. Najchętniej całymi dniami czytałaby książki i marzyła o ogrodzie różanym, ponieważ róże darzy miłością ogromną i nieskończoną. Pewnego dnia, po wielu zawirowaniach, dostaje propozycję pracy w Warszawie, a razem z pracą – wymarzony dom z ogrodem. Podstęp wywietrzyć jest łatwo – w czym tkwi problem? Kto pragnie oszukać Kamilę?
Katarzyna Michalak to dla mnie autorka tak komercyjna, kiepska i nie warta zachodu, że sama się sobie dziwię, że sięgnęłam po coś, co wyszło spod jej pióra. Jednak postanowiłam dać jej dwie ostatnie szanse. Jedną zmarnowała całkowicie, pisząc naprawdę beznadziejną książkę, jaką jest „Bezdomna„, zaś drugą – „Ogrodem Kamili” – muszę przyznać, nieco się obroniła. Bo mimo wszystko to chyba jedna z jej lepszych książek. Nie bez wad – ale można przeczytać.
I właśnie – bohaterowie. Jeszcze ci drugo- i trzecioplanowi byli wykreowani naprawdę ciekawie i z pomysłem. Zwłaszcza męskie postacie – rzadko który mężczyzna w literaturze zyskuje sobie tak wielką moją sympatię, jak występujący tutaj Łukasz Hardy – po prostu go uwielbiam! I nawet Jakub, postać z pozoru negatywna, również miał w sobie coś takiego, co bardzo mnie w nim zaciekawiło – tak, mężczyźni wypadli naprawdę dobrze. Czego już nie można powiedzieć o kobietach – Kamila to dziewczyna tak pusta, głupia i naprawdę irytująca, że czasem naprawdę brakowało mi siły, by dalej czytać o jej problemach, w które pakowała się na własne życzenie. Postacie u Michalak rzadko kiedy wypadają dobrze, ale Kamila to w jej dorobku chyba największa sierotka życiowa – brak słów.Może zacznę od tego, że całkiem miło się to czytało. Styl jest lekki, przyjemny i choć – jak dla mnie  - zbyt infantylny i zbyt prosty, to dzięki temu strony naprawdę szybko mkną – zwłaszcza w środkowej części lektury, bo początek, muszę przyznać, jest po prostu nudny. Fabuła, choć banalna do bólu, z historią powtarzaną już tysiące razy i przerabianą wielokrotnie, mnie niezbyt przekonała, lecz na pewno świetnie się przy niej odpoczywa od codziennych problemów, które każdego z nas przytłaczają. Kiedy już naprawdę zagłębiłam się w fabułę, trudno mi było się od niej oderwać, ponieważ autorka tak płynnie i ciekawie przechodzi z jednego wydarzenia w drugie, że odnosimy wrażenie, jakbyśmy stali obok głównej bohaterki i razem z nią próbowali poradzić sobie w trudnych, smutnych i tych wesołych dla niej okolicznościach.
Jak dla mnie „Ogród Kamili” to książka bardzo średnia – ciekawa, ale za to banalna i powtarzająca wiele schematów. Jednak i tak najbardziej nie mogę wybaczyć autorce zakończenia – jak mogła zamknąć powieść w takim miejscu? Przez takie zakończenie zdaje się, że będę musiała sięgnąć po kolejną część powieści, ponieważ naprawdę ciekawi mnie, jak zakończy się historia bohaterki. Zaś tę książkę polecam czytelniczkom mało wymagającym, szukającym bardzo banalnej i bardzo lekkiej lektury na dwa wieczory – wtedy może nawet się sprawdzi.
Recenzja dla portalu Literatura Juventum!

22 komentarze:

  1. Tak bardzo chcę przeczytać tę pozycję. Ciekawie napisana recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym po tą książkę nie sięgnął, ale to kwestia gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tą powieść na półce, niedługo zacznę ją czytać :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za literaturą kobiecą, jeśli już po nnią sięgam, to muszę mieć pewność, że będzie to pozycja wybitna, a skoro sama piszesz, że książka jest mocno średnia, to zdecydowanie szkoda mojego wysiłku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałem jedną książkę tej pani i nawet mi się spodobała, a już od dłuższego czasu mam chęć sięgnąć po jakąś inną książkę tej autorki, więc mam nadzieję, że niedługo moje plany się spełnią. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to książka, którą muszę koniecznie przeczytać, więc ją sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadal chcę przeczytać, ale już mniej niż kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i moim zdaniem to jedna z lepszych powieści tej autorki. Mnie w każdym razie bardzo się podobała i teraz czekam na kontynuacje.

    OdpowiedzUsuń
  9. książka średnia i powtarzające się schematy - nie lubię. Poza tym treść trochę nie dla mnie więc raczej się nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam opinie o tej autorce- prawie wszystkie negatywne :P Skoro większość się tak wypowiada, więc i ja sobie daruję, zwłaszcza, że nie lubię takich książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czytałam "Bezdomną" i mam o niej pozytywne zdanie :) A na "Ogród Kamili" też przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ta książka, przez tę główną bohaterkę, jedynie zirytowała. Postacie drugo- i trzecioplanowe rzeczywiście lepsze, ale nie uratowało to mojego wrażenia z lektury. Sięgnęłam po tę książkę, żeby się odstresować czymś delikatnym, przyjemnym, komediowym, czy romantycznym, a to powieścidło mnie tylko zdenerwowało. Grr! // "Rok w Poziomce" nie był taki zły. Na pewno lepszy od tej. A "Bezdomnej" nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chcę przeczytać ,,Ogród Kamili", choć z czasem ta potrzeba trochę słabnie... Nie mogę się zdecydować, bo z jednej strony brzmi jak przyjemne czytadło, ale z drugiej ta banalność....

    OdpowiedzUsuń
  14. Ha!, ja też nie mogłam przeżyć zakończenia, które pozostawiło po sobie masę pytań... W zasadzie to najlepszy zabieg ze strony autora, który zachęca do sięgnięcia po kolejną część, nawet jeśli pierwsza nie była nadzwyczaj dobra.

    OdpowiedzUsuń
  15. To chyba jednak nie powieść dla mnie... trochę wymagam od książek...
    Kurcze, recenzje tej powieści, są tak różne. Co robić? Co robić? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Póki co nie czytałam jeszcze ani jednej książki pani Michalak i czuję, że jest co nadrabiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam na półce, więc kiedyś i na nią przyjdzie czas

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ją na półce od grudnia, ale jeszcze nie przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wiem co czujesz jesli chodzi o to zakończenie. Też tego nienawidzę!!!
    A poza tym to świetny masz szablon moja droga!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Autorka ma to do siebie, że tworzy zakończenia, po których trzeba sięgnąć po kontynuację. A potem czytelnik męczy się przez całą drugą część tylko po to, by w trzeciej dowiedzieć się, że tak naprawdę historia nie ma końca :D Sporo książek Michalak przeczytałam, ale to "Bezdomna" była tą najgorszą z możliwych. Po "Ogród Kamili" sięgnę prędzej czy później, bo te róże mnie kuszą i jestem ciekawa, kto chce głównej bohaterce zaszkodzić. I dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie ciekawi co będzie dalej z Łukaszem, bardzo go polubiłam i do tej pory nie mogę pogodzić się z takim zakończeniem...

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam tą książkę już na stronie Internetowej wydawnictwa, a Ty jeszcze bardziej mnie do niej przekonałaś. Chciałabym przeczytać całą serię Kwiatową i mam nadzieję, że uda mi się to jak najszybciej. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...