sobota, 29 marca 2014

233. Kocham Nowy Jork



Autor: Isabelle Lafleche
Tytuł oryginału: J'adore New York
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 4 lipca 2013
Liczba stron: 336


Podnosisz wysoko kieliszek wina na znak toastu. Czujesz się jak zwycięzca i nim rzeczywiście jesteś. Lata ciężkiej, wręcz morderczej nauki i pracy w końcu się opłaciły - wspięłaś się na szczyt kariery, wyżej niż wszyscy inni i jesteś niepokonana. Uśmiechasz się zwycięsko i z rozrzewnieniem przypominasz sobie nieprzespane noce, hektolitry wypitej kawy, ogromny stres, brak snu, niemal zerowe kontakty z rodziną i przyjaciółmi. To już minęło - dziś liczy się tylko ten sukces, który udało ci się osiągnąć. 

Caterine zawsze była bardzo zdolna i pracowita, dlatego też szybko wspięła się na kolejne szczeble prawniczej kariery. Kiedy pewnego dnia dowiaduje się, że zostaje przeniesiona z Paryża do filii w Nowym Jorku jest przeszczęśliwa i od razu robi plany na przyszłość. Praca jednak okazuje się o wiele bardziej trudna, ciężka i wymagająca poświęceń niż jej się na początku wydawało. Jak poradzi sobie z przeszkodami na drodze i co przygotowało dla niej miasto, które podobno nigdy nie zasypia? 

Kocham Nowy Jork to książka która wcześniej wydawała mi się jako jedna z tych przy których będę mogła odpocząć od literatury wyższych lotów i zapomnieć na chwilę o swoim świecie. Jednak nie do końca się w tym sprawdziła - czytelnik zostaje nie tylko zasypany prawniczymi terminami i problemami, amerykańskimi nazwami francuskimi wtrąceniami i wyimaginowanymi problemami głównej bohaterki która przejmuje się błahostkami jak gdyby były końcem świata. I nawet dość interesująca fabuła nie zdołała uratować zwyczajnie nużącej akcji. Tak, męczyłam ją przez dwa tygodnie i wcale nie wracałam do niej z radością. 

I sytuacji nie uratowała nawet obiecująca bohaterka, która w gruncie rzeczy okazała się być okropnie męczącą i irytującą postacią, co prawda z przebłyskami bystrości i humoru, ale wciąż denerwującą. Nie przepadam za ludźmi robiącym wielki szum z powodu problemów bardzo małych lub takich, które mają na własne prywatne życzenie i nie chcą z tym nic zrobić. Caterine właśnie taka była. 

Ja się przy tej książce nie odprężyłam i nie odpoczęłam, co nie znaczy że jest zła - bywały w niej momenty bardziej dynamiczne, przy których czytało mi się ją naprawdę dobrze. Szkoda, że autorka dość nieumiejętnie je prowadziła, w wyniku czego ponownie wpadała w schematyczną nudę. Sądząc jednak po wielu pozytywnych recenzjach, niektórym może przypaść do gustu, więc sami zdecydujcie czy chcecie ją czytać. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackiemu!

19 komentarzy:

  1. Hmm, szczerze to zastanowiłabym się nad kupnem tej książki. Pewnie jak będę mieć trochę czasu i nic lepszego do czytania to się za nią wezmę, bo akurat nie jest ona pierwsza na mojej liście must have.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie, ta książka była taka sobie, ale była odprężająca.
    Pozdrawiam Serdecznie

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty kłamczucho! Czytałaś ją więcej niż 2 tygodnie, bo jak ostatnio byłyśmy we Wro to już ją czytałaś, a to było 3 tygodnie temu XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. luuuuuudzie. psujesz :C
      wyjdź już i nie trzaskaj drzwiami xd

      Usuń
  4. O, a chciałam to przeczytać, ze względu na Nowy Jork :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem dobrze mi się ją czytało, ale pewnie dlatego że uwielbiam tego typu historie. Było modnie, zabawnie i intrygująco. Jedyne, do czego się przyczepiłam to wątek miłosny, jakoś go nie czułam....

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam ''Kocham Paryż'' czyli 2 część, i mam podobne zdanie. Książka zdecydowanie z gatunku tych mniej inteligentych. A z fabuły można było zrobić coś interesującego... Najlepsza jest okładka...

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę starała się omijać tę książkę szerokim łukiem. Tym bardziej, że nie jest w moich klimatach. Wydaje mi się, że byłaby podobna do "Pracującej dziewczyny", której nie udało mi się do końca przeczytać, bo mnie po prostu męczyła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektórym się pewnie spodoba, ale mnie by też pewnie nużyła. Im jestem starsza, tym mniej mam cierpliwości do takich książek jakoś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytam.Coś dla mnie :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta książka kilka razy przewinęła mi się przez ręce, aczkolwiek nie byłem, i nie jestem, zainteresowany lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie osobiście się wydaje, że to taka książka jedna z wielu - chwilowo więc nie mam na nią ochoty (może dlatego, że nadal na mojej półce czeka z setka książek do pilnego przeczytania :P).

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja się świetnie przy tej książce bawiłam. Oczywiście, nie jest to literatura wielkich lotów, a sama bohaterka wykazuje się tylko inteligencją jako prawnik, bo w życiu prywatnym jej błahe problemy strasznie mnie bawiły. Brakowało mi tylko jęków na temat tego, że nie ma w co się ubrać xd

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem tak... miałam podobne zdanie, ale może troszkę łagodniej oceniłam :) Faktycznie, "Kocham Nowy Jork" ma mnóstwo minusów, jest czasami trochę toporna, ale nie było źle :D
    O, i zapomniałabym - nominowałam Cię do Liebster Blog Award ;) Więcej tutaj: http://zanim-zajdzie-slonce.blogspot.com/2014/03/liebster-blog-award-3.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiedziałam gdzie napisać ten komentarz... Chciałabym ci powiedzieć, że twój blog jest rewelacyjny! Twój blog ma wszystkie 5 rzeczy które decydują o tym na ile oceniam blog a mianowicie:
    1. Styl pisania - twój oceniam w skali na 10 na 100! I więcej. Piszesz przyjemnie, ciekawie, nie nudzisz! Rewelacja! PS: Może niedługo sama napiszesz jakąś książkę? 11/10

    2. Książki- bardzo podoba mi się, że nie słodzisz. Mówisz prawdę. Nie podoba ci się książka to to piszesz a nie owijasz w bawełnę. Kryminały, fantasy, obyczajowe tu można znaleźć wszystko! Zachęcasz, odmawiasz... i co? 11/10
    3. Zachowanie w stosunku do czytelników - TOLERANCJA, TOLERANCJA, TOLERANCJA. Jeżeli ktoś pisze "a mnie nie podobała się ta książka" ty to tolerujesz odpiszesz ale nigdy nie odpowiesz... wulgarnie czy w niemiły sposób. 11/10

    3. Ciekawe posty poza recenzjami- "Ja nic nie muszę" "Co irytuje mnie w blogosferze" itp... Ciekawie napisane wzbogacają bloga. Jak najbardziej 11/10

    4. Porządek na blogu - u ciebie jest na 6! Każda książka ma wiele etykiet dzięki którym łatwo jest szukać czegoś dla siebie.

    5. Wygląd bloga - Bardzo dużo blogów denerwuje mnie swym wyglądem. Przesada, przepych. u ciebie wszystko jest IDEALNE! Posty czytelne (nawet nie zauważam kiedy kończę czytać jakąś recenzję), Jest to NAJLEPSZY wygląd bloga jaki widziałam! 11!/10

    PODSUMOWANIE:
    Twój blog jest IDEALNY
    Nie pozostaje nic innego jak czekać na nowe recenzje!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jej *.*
      to najmilszy komentarz jaki w życiu dostałam - dziękuję, dziękuję, dziękuję <3 :*
      aż się zarumieniłam :3

      Usuń
  15. widziałam ostatnio gdzieś tą książkę i długo zastanawiałam się nad jej zakupem, może kiedyś, trafi na moją półkę :)
    pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...