piątek, 21 lutego 2014

227. W krainie ognistego kwiatu




Autor: Carla Federico
Tytuł oryginału: Im Land der Fauerblume
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 14 listopada 2012
Liczba stron: 654


Zimny morski wiatr rozwiewa ci włosy, gdy stoisz przy burcie i patrzysz w horyzont. Jeszcze niedawno poza długą i niemal bezkresną taflą morza nie było widać zupełnie nic - dziś coraz bardziej wysuwa się widok gór, gdzieś migają fragmenty dachów - domów z ludźmi, kościołów, sklepów. W sercu coraz bardziej rośnie nadzieja, że do postawienia pierwszego kroku na nowej, nieznanej ziemi jest coraz bliżej, coraz bliżej nowego rozdziału. Jaki on będzie? Czy poradzą sobie w całkiem nowej rzeczywistości i czy te wszystkie plany i marzenia z tym związane będą miały choć cień szansy na spełnienie? 


Mamy 1832 rok. Na porcie w Hamburgu kilkadziesiąt rodzin wyczekuje w gorącu na statek, który ma zawieźć ich na nowe, nieznane ziemie, gdzie chcą założyć swoje osady, pola i rozpocząć inne życie - do Chile. Wśród nich jest Eliza ze swoim ojcem i macochą, Christine z mężem i piątką dzieci, zaborczy i okrutny Lambert z żoną i przestraszonymi dziećmi oraz pastor Zachariasz z siostrzeńcem Korneliuszem. I właśnie ten ostatni ratuje w ostatniej chwili z opresji piękną Elizę, jednocześnie zakochując się w niej po uszy. Jeszcze nie wie, ile będzie musiał przejść, żeby dotrzeć do niej, gdy po długiej i uciążliwej podróży dobiją do brzegów Chile. Tam będą musieli się podjąć ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń by zbudować na nowo swój świat. Jak potoczą się ich losy?

Lubię od czasu do czasu sięgnąć po sagi rodzinne - zwłaszcza gdy są obszerne, ciekawe, a poza tym pokazują też w jakimś stopniu część historii, losy ludzi w zmiennych, niepewnych jutra czasach. I jeśli chodzi o takie książki to ufam tym wydawanym przez wydawnictwo Sonia Draga - wystarczyła jedna z nich, mianowicie W krainie białych obłoków, by porwać mnie całkowicie w świat imigrantów wyruszających w świat w poszukiwaniu nowego szczęścia i w pogoni za utraconymi marzeniami. Kiedy zobaczyłam W krainie ognistego kwiatu, nie wahałam się długo - kupiłam i zadowolona odłożyłam na półkę. I właśnie niedawno, w okresie ferii zimowych poczułam, że ogromnie chcę ją poznać teraz i natychmiast. Więc zaczęłam czytać i... przepadłam. Po prostu. 

Genialne jest w niej to, że bohaterów nie da się jednoznacznie ocenić - ten był fajny, tego polubiłam, a tej nie znoszę, ponieważ w trakcie fabuły, która trwa ponad trzydzieści lat, wszyscy bardzo się zmieniają. Ci sami ludzie przestają być tacy jacy byli na początku, pojawiają się nowi, nowe relacje, kłamstwa, miłości, jest zazdrość, zawiść, walka o przetrwanie. Pod koniec nikt już ich by nie poznał - ci co byli dziećmi stali się już rodzicami, a nawet dziadkami. To jest naprawdę niesamowite, bo pokazuje prawdziwą sagę rodzinną, prawdziwą długość rodu, rodziny, ludzi, na początku sobie całkiem obcych, a w końcu tak bliskich. 

Książkę Carly Federico czyta się naprawdę dobrze, szybko, ponieważ akcja jest dosyć napięta i rzadko kiedy zwalnia, a choć może na początku potężna ilość stron może przerażać, to wkrótce okazuje się jak płynnie i z ogromną ciekawością się ją pochłania. Bardzo polubiłam styl pisania autorki - jest przystosowany do każdego czytelnika, nie irytuje, pozwala delikatnie nieść się między wydarzeniami, opowiadając je w sposób tak ciekawy i tak kuszący, że ciężko się od niej oderwać. W krainie ognistego kwiatu to lektura, do której wraca się z przyjemnością - a myślę, że to jedna z najlepszych rekomendacji. 

Polecam ją - zwłaszcza kobietom głodnym ciekawych, porywających historii. W krainie ognistego kwiatu to książka posiadająca również drugie dno - pokazuje ciężką pracę, miłość, rodzącą się przyjaźń, przywiązanie do ludzi, a także ukazującą autentyczne warunki imigrantów, którzy w XIX wieku przybywali do Chile w poszukiwaniu nowego życia. Dla mnie była genialną przygodą i z pewnością będę polecać ją każdemu - warto ją znać!

15 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się :) dodaję do listy do przeczytania, nigdy się z tą autorką nie spotkałam :) zaraz sprawdzę też o czym jest w krainie białych obłoków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponad 600 stron to już spore wyzwanie. Zawsze boję się czytać takie książki, ponieważ często bywają monotonne i rozwlekłe. Uwielbiam, gdy w książce dużo się dzieje. Nigdy nie czytałam sag rodzinnych, ale w końcu kiedyś musi być ten "pierwszy raz". Myślę, że jak spotkam ją w bibliotece to nie będę się długo zastanawiać. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapowiada się interesująco - może kiedyś się skusze, ale nie jestem fanką powieści takiego typu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie - uwielbiam niejednoznacznych bohaterów! Bohaterów, którzy zmieniają się wraz z upływem czasu i podejmują trudne decyzje. No i ta liczba stron, widzę, że to powieść jakby stworzona z myślą o mnie (lubię obszerne tomiska). :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od czasu do czasu bardzo lubię przeczytać jakąż grubaśną sagę. Pod warunkiem, że jest naprawdę wciągająca. "W krainie białych obłoków" jest świetną sagą, więc jeśli i Tobie się podobała, to podejrzewam, że "W krainie ognistego kwiatu" mnie również przypadnie do gustu. Przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do końca pewnie nie dotrę, ale zawsze mogę spróbować, bo może być ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię dłuuuuugie powieści, bo dłużej mogę zostać z bohaterami. A tutaj te 600 stron to duży plus, bo możemy patrzeć na zmianę bohaterów. Zakochałam się już w samej okładce, także z chęcią przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. To książka w sam raz dla mnie:) "W krainie białych..." - to książka, w której się zakochałam. Mam nadzieję, że i z omawianym tu tytułem będzie tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej książce, a brzmi bardzo intrygująco. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sonia Draga, o jakże lubię to wydawnictwo. Zawsze mnie czymś oczarują. A ta saga rodzinna również wygląda na ciekawą, tym bardziej, że bohaterzy nie sa jednoznacznie źli albo dobrzy. Chętnie przeczytam jak gdzieś dorwę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dość obszerna książka, ale jestem jej ciekawa głównie ze względu na aspekt historyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hm, hm, hm zabrzmiało intrygująco, a nóż widelec będzie ciekawe ? :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...