środa, 12 lutego 2014

225. Przyjaciółka z młodości




Autor: Alice Munro
Tytuł oryginału: Friend of My Youth
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 26 września 2013
Liczba stron: 436


Słowa mogą być tak bardzo różne od siebie. Jedne ranią, inne ratują życie, a jeszcze inne sprawiają że z radości możemy skakać do nieba. Z słowami należy być ostrożnym - wystarczy jedno pechowo wypowiedziane w złą godzinę by zmienić los. Lecz słowa mówione nawet nie mogą się przyrównywać do tych pisanych - te drugie zostają nie tylko na chwilę, lecz na wieczność. Zostawiają niezaprzeczalny ślad po sobie, siedzą w umysłach ludzi, działają na ich wyobraźnię i pobudzają do działania.


Przyjaciółka z młodości to zbiór opowiadań - lecz nie zwykłych opowiastek, lecz historii z duszą i drugim dnem. Autorka serwuje nam przenikliwy i dokładny podgląd na mały urywek z codzienności bohaterów, podaje niczym na tacy ich skomplikowaną historię życiową, pokazuje kawałek z ich życia - często ten najbardziej tragiczny i dotkliwy. Miłość miesza się z nienawiścią, tęsknotą, zazdrością, gdzieś figuruje ogromne uczucie, gdzie indziej wielki dramat. Lecz jest również miejsce dla przyjaźni, nostalgii, oczarowania. Między tym potrafi wpleść dodatkowo nutkę tajemniczości, jakąś zagadkę, kroplę ironii, sarkazmu, jak i goryczy. Jesteście ciekawi?

Czytałam już wiele zbiorów opowiadań, ale jeszcze żaden nie zachwycił mnie tak bardzo jak ten napisany przez Alice Munro. Zamknęłam ostatnią stronę i wykrzyknęłam, że teraz naprawdę wiem za co ona tego Nobla dostała! Nagroda jaką została uhonorowana w zeszłym roku jest w pełni zasłużona - za tę lekkość pióra, głębokość wyrazu, niesamowity przekaz!

Bohaterowie jakich kreuje Noblistka mają mocno zarysowany charakter - potrafią się buntować, postawić, płaczą, zazdroszczą, a każda emocja pokazana jest w sposób niesamowicie wyrazisty i konkretny. Czytelnik przeżywa wszystko razem z nimi - to co tak genialnie przedstawione jest na kartach Przyjaciółki z młodości trafia w stu procentach i całym przekazem do nas. Pokochałam Alice Munro właśnie za ten genialny dar opowiadania - nie czułam się jakbym czytała powieść tak utalentowanej pisarki, mającej swój noblowski medal, lecz starszej znajomej opowiadającej mi kilka historii ze swojego przebogatego dorobku życiowego.

Wiem, że nie wszystkie dzieła Noblistów, nawet (a może zwłaszcza) polskich (chociaż jak dla mnie wypada i warto ich znać) trafiają do nas i potrafią ująć. I może właśnie dlatego dajcie się przekonać do Munro? Jak dla mnie jest to pisarka, którą trzeba znać - jej proza to przyjemność w najczystszej postaci! Polecam, polecam, polecam!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackie!

15 komentarzy:

  1. Nie miałam styczności z twórczością tej autorki, chociaż wypadałoby poznać parę jej książek. I nie lubię opowiadań, ale może faktycznie te będą okej? No i strasznie nie podobają mi się okładki do jej książek wyd. Literackiego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbiory opowiadań również mnie rzadko zachwycały, ale myślę, że rzeczywiście warto zapoznać się z dziełem tej Noblistki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią zapoznam poznam twórczość tej autorki i mam nadzieję, że również mi się spodoba, choć trudno stwierdzić, czy przypadnie mi do gustu forma - nie czytuję się w opowiadaniach. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chcę przeczytać cokolwiek tej autorki, jednak nie jest mi dane, bo w bibliotece ciągle nie ma dostępnych jej dzieł...

    OdpowiedzUsuń
  5. książka nie w moich klimatach, ale może się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjaciółka czytała tą pozycję i myślę, że prędzej czy później pożyczę ją od niej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa zeszłorocznej Noblistki i zapewne kiedyś sięgnę po coś jej pióra - wypadałoby znać jej twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wrażenie, że będzie do podróż na miarę Jarosława Iwaszkiewicza "Kobiet z Wilka", a ona z kolei bardzo mi się podobała. Z chęcią sięgnę po ten zbiór. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Munro. W każdej księgarni, na każdym blogu, w każdej gazecie jaką wzięłam do rąk jakiś czas temu była tylko Munro. Cały świat się zachwycał i zachwyt trwa nadal. Ciekawa jestem co w sobie takiego ma. Niestety nie czytałam jeszcze nic.

    OdpowiedzUsuń
  10. Już sobie obiecałem przeczytać jakąś książkę tegorocznej noblistki i chyba w końcu muszę dotrzymać obietnicy. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym w końcu poznać prozę tej noblistki, zwłaszcza że bardzo lubię opowiadania. Mimo wszystko, nie wszyscy się nią zachwycają. Dobrze byłoby wyrobić sobie własne zdanie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :) Więcej tu : http://mysteriousworldofbooks.blogspot.com/2014/02/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dawna już zbieram się do zapoznania z autorką :)
    http://anonymous-reader-reviews.blogspot.com/2014/02/konkurs.html - zapraszam na konkurs

    OdpowiedzUsuń
  14. Co jakiś czas natykam się na recenzje książek tej autorki i przyznam, że większość z nich jest jak najbardziej przychylna ;) to chyba świadczy o tym, że Pani Munro rzeczywiście ma coś ciekawego do zaoferowania.
    Skoro autorka potrafiła w takiej stosunkowo krótkiej formie jaką jest opowiadanie wykreować tak wyrazistych bohaterów jak piszesz, to jestem pod wrażeniem i chętnie poznam bliżej jej pióro.
    :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...