wtorek, 4 lutego 2014

222. Kolacja



Autor: Herman Koch
Tytuł oryginalny: Het dinner
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 23 października 2013
Liczba stron: 280


Bogate wnętrze, kameralne, eleganckie stoliki, rozbrzmiewając cicho muzyka fortepianu i  kelner przechodzący z godnością trzymając w ręku menu obite skórą. Każde danie kosztuje mniej więcej sumę o wartości jednej pensji zwykłego robotnika o najniższej średniej krajowej, a po obiedzie tu zjedzonym rachunek z kwotą do zapłacenia potrafi zwalić z nóg. A jednak wolnych miejsc zawsze brakuje, ponieważ pojawić się tam to jak zaznać największego luksusu..

Dwaj bracia z żonami spotykają się w bardzo eleganckiej i ekskluzywnej restauracji na kolacji, z pozoru zwykłej i jedynie kurtuazyjnej. Maski jednak szybko zostaną ściągnięte i wytoczą się prawdziwe działa, a nikt nie będzie ukrywał swoich emocji. Muszą być omówione bardzo ważne sprawy dotyczące przyszłości, a także przeszłości ich synów, co dla rodziców nigdy nie jest tematem łatwym. Okaże się również, że ma to głębsze podłoże, dłuższą i bardziej skomplikowaną historię, a poza tym... może znacząco wpłynąć na relacje małżeńskie i rodzinne. Rozpocznie się gra na pozory i frazesy, by ugrać jak najwięcej i wyjść z twarzą. Jak zakończy się ten wieczór? Czy bohaterowie dojdą do porozumienia? 

Kolacja była jedną z tych książek, którą zobaczyłam i byłam pewna, że ogromnie chcę ją przeczytać. Ta okładka, ten opis, ten tytuł! Tak czasami już jest - nie muszę czytać żadnych recenzji, by wiedzieć, że ona podbije moje serce, zawładnie mną i umili popołudnie, a nawet noc. I wiecie, co? Nie pomyliłam się. Ah, co to była za wyborna lektura!

To co ciśnie mi się od razu na usta to to, że napisana została niesamowicie dobrze, sprytnie, inaczej niż inne i w sposób bardzo, wręcz niewyobrażalnie inteligentny. Zabiegi literackie autora to prawdziwy kunszt słowny, uczta dla umysłu i wyobraźni - on swoim słowem porywa czytelnika w odmęty umysłów bohatera, pozwala mu kroczyć razem z nimi wśród jego myśli, wspomnień, wydarzeń z teraźniejszości, ale też z przeszłości. Kolację się po prostu pochłania - strona po stronie nie można się od niej oderwać, wchodząc w te wydarzenia i ogromnie pragnąc by ona nigdy się nie kończyła, by genialna, nietuzinkowa intryga wymyślona w sposób tak bardzo błyskotliwy i oryginalny nigdy nie miała końca. 

Wydawnictwo podpina Kolację pod thriller psychologiczny i w pewnym sensie ma rację, jednak ja chciałabym zaznaczyć, że to nie taki thriller jaki sobie wyobrażacie, jaki możecie mieć przed oczami gdy usłyszycie to słowo. Nie znajdziemy tam strasznych spraw z przeszłości ani noża na gardle - Herman Koch podaje nam książkę z pozoru błahą sprawą, ale w której z każdą kolejną stroną odkrywamy nowe jej oblicza, nowe argumenty za i przeciw, inne spojrzenie na sprawę. Miesza nam w głowach i bawi się naszą psychiką, wciąż wyprowadzając ją w pole, lecz w sposób tak znakomity, że wybaczam mu to z czystym sumieniem. Jak mówiłam - czyta się to doskonale, wręcz fenomenalnie dobrze i polecam każdemu. Spodoba się nawet najbardziej wymagającym czytelnikom, a tych mniej porwie bez reszty. Sięgajcie po Kolację - warto i to jak!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Media Rodzina!

9 komentarzy:

  1. Racja - określenie "thriller psychologiczny" podziałało na mnie jak płachta na byka, ale skoro twierdzisz, że z "Kolacją" jest nieco inaczej... Hmm, musiałabym się dobrze zastanowić przed sięgnięciem po nią... Swoją drogą, mnie okładka w ogóle nie zachwyciła, choć lubię minimalizm ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka przyciąga wzrok już od pierwszej chwili;) Tematyka również wydaje mi się ciekawa. Wygląda to na smakowitą lekturę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie :) Nie za bardzo podoba mi się okładka, ale wiadomo że nie powinno się po niej oceniać książki. Sam opis brzmi intrygująco, a recenzja tylko jeszcze bardziej mnie zachęciła:>

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie przeczytam, ale recenzja fajna. :)
    Zapraszam do siebie:
    http://ksiazkigolabia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam ochotę na ta książkę !

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, zachęciłaś mnie <3 Okładka mi się, wprawdzie, nie podoba, ale recenzja mówi, że warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już coś czytałam z tej serii czytelniczej i o ile dobrze pamiętam, byłam zadowolona.
    Potrafisz zachęcić, muszę przyznać :) zapiszę sobie "w kolejce do przeczytania", bo wcześniej o tej książce nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale teraz muszę po nią sięgnąć. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy ją zobaczyłem w księgarni od razu pomyślałem, że to musi być ciekawa, dobrze napisana książka, ale po powrocie do domu i sprawdzeniu w Internecie opinii mój zapał ostygł. Teraz widzę, że pojawiło się parę tych pozytywnych, no i Twoja, która znów przechyla szalę na jej korzyść. Może jednak spróbuję!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...