poniedziałek, 6 stycznia 2014

214. Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich

Podróż do miasta świateł. Róża z Wolskich - Małgorzata Gutowska-Adamczyk


Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 17 października 2012
Liczba stron: 480


Paryż – miasto miłości, miasto spotkań, miasto świateł, miasto kultury i przede wszystkim – miasto sztuki. Miejsce, gdzie na każdym kroku można zobaczyć młodych, pełnych ambicji i zapału malarzy, którzy z zapałem szkicują kolejne dzieła, uwieczniając nie tylko majestatycznie wznoszącą się wieżę Eiffla, ale także przechodzących ludzi, zgiełk, nieustający hałas, obrazki z codzienności. Wierzą, że kiedyś ktoś ich ujrzy i się zachwyci, zapragnie mieć kawałek ich świata na płótnie, że spełni ich marzenia o pięknym życiu wśród kolejnych dzieł…

Mamy rok 1867. Krystyna Wolska, razem ze swoją niemą córką Różą, przyjechała do Paryża by poradzić coś na niemowę dziewczynki, a poza tym, żeby znaleźć wsparcie u wuja Izydora – tak bardzo potrzebne, kiedy ich mąż i ojciec został zesłany na Syberię. Obie są tu zagubione, lecz szybko przystosują się do francuskiego trybu życia. Pewnego dnia idąc drogą, Róża na chwilę zatrzymuje się by zawiązać bucik i wtedy dostrzega ją pewien malarz, a ona nawet nie zdaje sobie sprawy jak bardzo zmieni to jej życie… Po drodze czeka na nią jednak jeszcze wiele trudności, a los nie raz będzie kładł jej pod nogi kłody - jak sobie poradzi? Czy wyjdzie z tego obronną ręką? Na jaką kobietę wyrośnie, gdy wkroczy w świat malarzy, obrazów i sztuki?
Tymczasem w roku 2011, Nina dostaje smutną wiadomość – jej ciocia Agata ( z którą co prawda niewiele ją łączyło, ale rodzina to rodzina) zmarła w Gutowie i ktoś musi zająć się zorganizowaniem pogrzebu. Ktoś, czyli na pewno Nina, bo jej zaborcza matka nie bierze pod uwagę dyskutowania z córką. Dziewczyna więc postanawia spędzić tam nieco więcej czasu i zatrzymuje się w Zajerzycach – w hotelu prowadzonym przez Igę Toroszyn i jej męża. I właśnie przez nią zostanie poproszona o sprawdzenie czy obraz Tomasza Zajezierskiego namalowany przez Różę z Wolskich na pewno jest prawdziwy… Czy uda jej się rozwikłać zagadkę?

Małgorzatę Gutowską - Adamczyk pokochałam już w momencie przeczytania 110 ulic, a następnie wszystkich jej powieści dla młodzieży – Wystarczy, że jesteś, 13. poprzeczna, Niebieskie nitki – i każdą serdecznie polecam, nie tylko nastolatkom . Następnie porwała mnie Cukiernia pod Amorem – zarówno tom pierwszy jak i drugi mogę zaliczyć do niezwykle udanych (trzeci niestety jeszcze przede mną, ale wszystko jest do nadrobienia!). Także sięgając po Podróż do miasta świateł wiedziałam czego się spodziewać – książki nieschematycznej,  niebanalnej, ciekawej, piekielnie wciągającej i z wspaniałym tłem. I właśnie to dostałam.

Historię poznajemy z dwóch punktów widzenia – Niny i Róży. Te dwie bohaterki różni tak wiele – stan, pochodzenie, historia, a przede wszystkim czas, w którym żyły – Róża w końcówce XIX wieku, a Nina na początku wieku XXI. A mimo wszystko, z pewnością nieprzypadkowo, są do siebie niesamowicie podobne. Zamiłowanie do sztuki, zaborcze, zazdrosne matki, Paryż w tle, nieudana miłość, trudne dzieciństwo, to tylko niektóre z ich wspólnych cech. Przyznać trzeba, że obie są niesamowicie dobrze wykreowane – czytając o nich ma się wrażenie jakby stały obok nas, jakby ktoś opowiadał nam historię dobrych znajomych. Zresztą, co jest ogromną zaletą, każda z postaci występujących w książce ma swój indywidualny charakter, historię i każda jest do bólu żywa i prawdziwa.

Czyta się to niesamowicie dobrze – a wszystko przez cudowny, lekki i niezwykle porywający styl pisania autorki, która w oka mgnieniu zabiera nas w wspaniałą podróż do Paryża, prowadząc między kolejnymi stuleciami, przekraczając granice czasu, przestrzeni, rozsądku. W perfekcyjny sposób kreuje rzeczywistość podając nam na tacy zaledwie jej niewielkie urywki, jednak przygotowane i dopracowane tak misternie, że nie da się nimi nie zachwycić. To książka, od której nie można się oderwać i którą zaczynając, musisz liczyć się z tym, że nieprędko wyjdziesz z jej świata.

Pierwszą część Podróży do miasta świateł polecam z całego serca – ja bawiłam się przy niej przednio. Małgorzata Gutowska-Adamczyk zaczarowała mnie po raz kolejny i z pewnością będę chciała jak najprędzej powrócić do jej cudownego świata. Jestem przekonana, że każda wrażliwa kobieta zachwyci się historią Róży i Niny, ponieważ jest ona taka żywa, prawdziwa i codzienna, że wciąga już od pierwszych stron. A może któraś z Was odnajdzie w nich siebie? Zachęcam sprawdzić, naprawdę warto!

Recenzja dla portalu literatura.juventum.pl!

5 komentarzy:

  1. Uwieeeelbiam czytać Twoje teksty na koniec dnia! ♥
    A książkę KONIECZNIE muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już jakiś czas temu ta książka zwróciła moją uwagę w Empiku. Co prawda dzięki ciekawej okładce, ale po Twojej recenzji chyba się skuszę na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. TYle dobrego przeczytała już o autorece, a jeszcze nie przeczytałam ani jednej jej powieści. Moja teściowa ma wszystkie na pólce, więc kiedy czas pozwoli - zacznę chętnie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. koooocham <3
    i maaarzę o drugim tomie *_*

    OdpowiedzUsuń
  5. Czeka cierpliwie na półce. A ja czekam na odpowiedni moment, by móc się rozkoszować lekturą;-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...