czwartek, 30 stycznia 2014

221. Wszystko w porządku. Układamy sobie życie



Autorzy: Szymon Hołownia, Marcin Prokop
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 21 października 2013
Liczba stron: 512


Porządek mimo wszystko jest ważny i to bardzo – zarówno w naszym otoczeniu jak i w życiu. W bałaganie się gubimy, tracimy czas na niepotrzebne i zbędne czynności, zapominamy  o najważniejszych sprawach. Czasami niewiele trzeba, by zaprowadzić choć względny ład – a najczęściej chodzi właśnie o to, by wyrzucić to co niepotrzebne, rozstać się z tym, co zalega, a dawno już o tym zapomnieliśmy i poukładać to co zostanie. W teorii wydaje się być tak proste – a jak w praktyce?

Andy Warhol, amerykański artysta pop-artu, koło swojego biurka zawsze posiadał pudełko. Gdy coś go zainteresowało czy też zaciekawiło, od razu to do niego wrzucał, a pod koniec każdego miesiąca pudełko pieczętował i odstawiał na półkę. Po jego śmierci takich pudełek zostało ponad sześćset, a w nich same skarby – inspiracje, które mogłyby posłużyć na długie lata. Szymon Hołownia i Marcin Prokop zrobili podobnie – przez wiele miesięcy zbierali ciekawe tematy, które kiedyś mogłyby im się przydać. Oni jednak postanowili coś z nimi zrobić  - i tak powstała ta książka. To całe mnóstwo przeróżnych rankingów, które o samych autorach mówią wiele, opowiadają o przeróżnych ciekawostkach z życia, pokazują kawałek ich świata. Jesteście ciekawi?

Myślę, że tę już bardzo rozpoznawalną parę, jaką jest Szymon Hołownia i Marin Prokop, kojarzą chyba wszyscy Polacy, a znaczna większość darzy wielką sympatią. Nic dziwnego – znani są z dobrego humoru, ciekawych anegdotek, profesjonalizmu, a ponieważ oboje się przyjaźnią, nie czuć między nimi sztuczności. Nic dziwnego, że ich poprzednia książka razem napisana odniosła ogromny sukces i skradła również moje serce – mowa tu o wywiadzie-rzeka pod tytułem Bóg, kasa i rock’n’roll, w którym rozmawiają o sprawach ważnych i ważniejszych. Tym razem zapowiadało się równie ciekawie i równie dobrze, a jednak.. coś nie wyszło do końca.

Obaj autorzy mają swój specyficzny świat, który właściwie można powiedzieć, że ze sobą kontrastuje – Hołownia skupia się na swojej wierze, głębokim jej przeżywaniu, odkrywaniu nowych miejsc, podróżowaniu, a Prokop przede wszystkim na światopoglądzie, muzyce i samochodach. I to co oni napisali, każdy ranking, jest naprawdę ciekawy… jeśli kogoś to interesuje i naprawdę ciekawi. Mnie osobiście kolejne muzyczne gwiazdy, artyści za którymś razie z kolei zaczęły już nużyć, nie mówiąc już o autach i ich rodzajach. Podobnie z reprodukcjami obrazów czy długimi historiami jakiś osobistości – nie każdy się w tym odnajduje, choć z pewnością niektórych to porwie. Mogę powiedzieć, że to co zostało wydane w formie książki o wiele lepiej wyglądałoby na blogu czy stronie internetowej, bo tak naprawdę to taką ma to formę – bardzo luźną.

Muszę jednak przyznać, ze całość została podzielona bardzo ciekawie – mianowicie na pomieszczenia w domu. Przedpokój, gdzie znajdziemy technologiczne paradoksy, czy wynalazki na które czekamy z niecierpliwością, salon z tematami do rozmowy, osobistościami do spotkania czy też momentami kiedy artyści stają się groźniejsi niż bomby, bibliotekę, kuchnię, pokój zwierzeń i jeszcze parę innych – wszystko do odkrycia w książce. Zostało to podzielone bardzo zgrabnie, ciekawie i tak, że otwieram na przypadkowej stronie i mogę bez problemów zagłębić się w lekturze, a gdy coś mnie nie zainteresuje to to po prostu ominąć. Dla tych którzy szukają dobrej rozrywki – idealne.

Komu polecam? Na pewno fanom duetu Hołownia i Prokop, którzy lubią czytać o tym co pasjonuje tych panów. Ci, którzy chcą zaczynać przygodę z ich  prozą zapraszam serdecznie do ich poprzedniej książki – jak dla mnie o wiele lepszej. Ta jest jak dla mnie nieco gorsza i po prostu bez szału – czekałam na nią, ale myślę, że przeżyłabym gdybym jej nie przeczytała, ponieważ nie dowiedziałam się z niej nic co zmieniłoby mnie jakoś wewnętrznie. Mimo wszystko dla rozrywki, relaksu i bez większych oczekiwań – polecam. 

Recenzja dla portalu literatura.juventum.pl!

9 komentarzy:

  1. Najpierw "Bóg, kasa i rock'n'roll", a potem "Wszystko w porządku" ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie zaczytam się w niej <3
    a co mi tam, lubię nowe doznania ;)

    Pozdrawiam Cieplutko :* :3

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, czemu ja o tym jeszcze nie słyszałam?! Must read!!!

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna pozycja. Chętnie przejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ich lubię i chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja raczej nie będę rozglądać się za tą książką. To nic dla mnie chociaż obu panów bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z jednej strony znam tę parę i bardzo ją lubię, tylko że chyba mam małą ochotę czytać tę pozycję.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie obu panów, i ich książka bardzo ciekawiła. Teraz jednak myślę, że sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten duet zawsze wydawał mi się sympatyczny, ale jakoś nie próbowałam spotkać się z nim w wersji książkowej - nie jestem pewna zresztą czy by mnie to szczególnie zainteresowało. Chociaż przyznam, że bardziej jestem ciekawa książek Szymona Hołowni, ale to też dlatego, że sporo skrajnych recenzji czytałam na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...