czwartek, 28 lutego 2013

Podsumowanie lutego 2013

No właśnie - DLACZEGO?
Witajcie!

Nie robiłam podsumowań już bardzo długo, nawet nie wiem dlaczego (chociaż nie, właściwie to wiem - nie chciało mi się xd ale to przemilczmy xd). Lecz luty, mimo, że najkrótszy w całym roku był miesiącem cudownym, wspaniałym i muszę się koniecznie pochwalić ^^
Mam nadzieję, że marzec będzie równie dobry i wtedy też go podsumuję, o! 

Ten miesiąc był wyjątkowo dobry, ponieważ przede wszystkim przeczytałam aż siedemnaście pozycji, czyli rekordowo. Poza tym spotkałam się z Tris i Fufu, które okazały się wcale nie takie straszne (lody w zimie zawsze ok! i słup! <3). Mam też nowe półki na książki (które pokazałam Wam tu) i mam najwspanialszych Czytelników! <3

W liczbach przedstawia się tak:

Ilość książek przeczytanych: 17
Ilość książek zrecenzowanych: 12
W tym egzemplarzy recenzenckich: 10
Najlepsza pozycja: Kimberley Freeman Wzgórze Dzikich Kwiatów
Najgorsza pozycja: S.J.Kincaid Insygnia. Wojny światów
Autor miesiąca: zdecydowanie Gabriela Gargaś

A jakie plany na marzec?
  • przeczytać jeszcze więcej! (choć nie jestem pewna czy dam radę... ;))
  • zabrać się za książki z własnej półki
  • regularnie pisać w Moim niedzielnym gadaniu
  • cieszyć się każdą chwilą! i więcej się uśmiechać!
  • zobaczyć się w końcu z tymi, których dawno nie widziałam, a którzy jak nikt inny potrafią wywołać uśmiech na mej twarzy! <3
To wszystko ;) Jak już mówiłam - jestem z siebie ogromnie dumna! *.* A jak u Was?

Miłego dnia! :*

Coś o mnie... <3

Zapraszam do polubienia Papierowego Azylu na Facebooku! ^^

środa, 27 lutego 2013

139. Bogowie na balkonie




Autor: Anja Snellman
Tytuł oryginalnyParvekejumalat
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: styczeń 2013
Liczba stron: 256


Na świat patrzysz przez małą szparę w chuście na twojej głowie. Karcącym spojrzeniem obrzucasz młode dziewczyny, które mają zbyt wiele części ciała odkrytych, chłopców, którzy nie wstydzą się chodzić półnago, parą, które oddają swoją czułość publicznie. Po powrocie do domu sięgasz po jedyną słuszną księgę – Koran – i do końca dnia wczytujesz się w jego słowa, próbując znaleźć w nim odpowiedzi na nurtujące pytania.

Anyżka ma piętnaście lat, lecz nie jest zwykłą dziewczynką. Jej rodzina to muzułmanie i niedawno przeprowadzili się do Finlandii, gdzie dalej mimo przeciwności otoczenia kultywują swoją religię i kulturę. Dziewczyna jednak chciałaby więcej wolności i zacząć robić to, co od zawsze było jej zabronione – pomalować paznokcie, pójść na koncert, ubrać się tak jak wszyscy. Pewnego dnia zaprzyjaźnia się z Wandą – córką sławnej pisarki, która pokazuje jej kawałek życia. Lecz czy Anyżka będzie potrafiła się się przystosować do tego dorosłego świata? Jakie czekają na nią konsekwencje? Oprócz Anyżki jest też druga bohaterka – Alla-Zahra, która właśnie nawraca się na islam. Chciałaby odciąć się trochę od niewierzącej rodziny i postanawia założyć grupę dyskusyjną Tolerakcję. Czy jej się uda?

Bogowie na balkonie to tylko z pozoru lekka, krótka powieść, ponieważ niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Nie da jej się przeczytać jednym tchem, ponieważ porusza ciężkie tematy, o których niełatwo jest pisać. Nigdy wcześniej nie spotkałam się w literaturze z islamem i byłam ogromnie ciekawa jak autorka wybrnie z tego tematu. Okazało się jednak, że dla fińskiej pisarki to nie jest nic trudnego, ponieważ jej proza to znakomita lekcja kultury i obyczajowości.

To książka mnie pisze. Życie mnie pisze.

Historię poznajemy z dwóch stron – Anyżki i Alli-Zahry. Jest to moim zdaniem genialny pomysł, ponieważ możemy poznać jakby dwa stanowiska – tej, która chciałaby odpocząć od islamu, która jest zmęczona ukrywaniem wszystkiego przed swoimi rodzicami, która pragnie uciec od swojej rodziny oraz drugiej, zniesmaczonej tym, ze jej własna matka ignoruje Allaha, że jej siostra wyśmiewa się z muzułmanów i która chciałaby na zawsze poświęcić się swemu Bogu. Te obie postacie są świetnie zarysowane i choć czytelnik jest raczej po stronie Anyżki i to jej kibicuje, to z równą uwagą śledzi poczynania Alli-Zahry. Dzięki tym dwóm mocno zarysowanym postacią Bogowie na balkonie to pasjonująca lektura.

Spodziewałam się po tej powieści czegoś zupełnie innego, nie mniej jednak jestem z lektury bardzo zadowolona. To moje pierwsze spotkanie z literaturą fińską, jak również pierwsze spotkanie z islamem w książkach i zdecydowanie udane. Jeśli Anja Snellman wyda jeszcze kiedyś książkę (czego bardzo jej życzę!) i będzie ona również na polskim rynku to z pewnością się z nią zapoznam, bo przekonałam się, że ta autorka ma potencjał.

(...) nie powiedziałabym, że pisarstwo to zawód. Raczej rozgoryczenie. Gorzki przepis na życie.

Mam nadzieję, że wielu z Was będzie miało okazję zapoznać się z Bogami na balkonie, bo to lektura bardzo specyficzna, wyróżniająca się spośród innych o tej tematyce i warta przeczytania. Idealna dla tych, którzy chcieli by poznać fińską lub muzułmańską kulturę, która jest tu bardzo wyraźnie zaznaczona. Polecam!

8/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Świat Książki!

wtorek, 26 lutego 2013

Zapowiedź książki "Tam gdzie śpiewają drzewa"

 
Witajcie! 
Popatrzcie co przygotowało dla nas - wiernych Czytelników - wydawnictwo Dreams! Czy to nie jest cudowne? Jak patrzę na tę okładkę to już nie mogę się doczekać lektury! <3

Przeczytajcie opis:
Viana jedyna córka księcia z Rocagrís wraz z nadejściem wiosny planuje swój ślub z ukochanym Robianem z Castelmar, któremu przyrzeczona została jeszcze gdy byli dziećmi. Jednak podczas święta zimowego przesilenia na zamek przybywa Wlik, rycerz z gór, aby ostrzec króla Nortii o zbliżającej się inwazji stepowych barbarzyńców. Robian, książę, jak i pozostali rycerze, zmuszeni są bronić swojego króla i ziem. Większość z nich ginie w walce i królestwo zostaje podbite przez barbarzyńców.
Pozostali przy życiu rebelianci wraz z Vianą postanawiają uwolnić królestwo Nortii spod panowania okrutnego i pozornie nieśmiertelnego króla Haraka. Aby zwyciężyć, muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i dotrzeć tam, gdzie śpiewają drzewa...
Wzruszająca i niezwykle wciągająca historia o miłości i pokonywaniu przeszkód.

 Jak dla mnie brzmi to wspaniale! W takich właśnie klimatach odnajduję się najlepiej - rycerze, książę, zagrożone królestwo, tajemnica, przygoda... Uwielbiam te wątki, ponieważ przypominają mi ukochane baśnie i bajki czytane namiętnie w dzieciństwie, a które do dzisiaj darzę ogromnym sentymentem. 
Ogromnie cieszę się, że taka książka wejdzie na polski rynek i już nie mogę doczekać się kiedy będę mogła ją przeczytać - mam nadzieję, że jak najprędzej! 
Dodatkowo ten tytuł - strasznie jestem ciekawa co oznacza, bo brzmi obiecująco i ciekawie. Gdzie śpiewają te drzewa? Co to za miejsce? Mam nadzieję, że w książce wszystko się wyjaśni!

Was też kusi? <3
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...