niedziela, 24 listopada 2013

Rozmawiamy: Czy czytamy prasę?

Na początku chciałabym serdecznie podziękować Wam za tak ciepłe i miłe przyjęcie pierwszej odsłony mojego autorskiego projektu Rozmawiamy, który ukazał się tydzień temu i tak liczne wyrażenie swojego zdania pod nim. Było to dla mnie ogromnie miłe, a także zmotywowało do utworzenia dalszego ciągu. Tak więc już dzisiaj możecie przeczytać przemyślenia moje, a także czterech interesujących blogerek na temat… czytania prasy.

Ten temat już od jakiegoś czasu siedzi mi w głowie, ponieważ kilka lat temu w szkole na lekcji języka polskiego mieliśmy w podręczniku niebanalną grafikę odnośnie czytania prasy, a brzmiała ona „Nie czytaj gazet – bądź głupszy. Bądź mądry –czytaj prasę”. Wygrała ona konkurs, bodajże Gazety Wyborczej i nie wiem jak was, ale mnie ona faktycznie zastanawia. Czy naprawdę prasa tak kształci umysł  człowieka? I czy naprawdę potrzebne są takie akcje, bo... nikt już jej nie czyta?

Ja muszę przyznać, że nie czytam gazet prawie w ogóle. Głównie dlatego, że są niestety dosyć drogie, a z roku na rok coraz droższe, a poza tym – coraz mniej w nich wartościowych treści, a coraz więcej reklam i zapychaczy. Kiedyś namiętnie kolekcjonowałam Victora Juniora jak i Victora Gimnazjalistę, jednak po trzech latach przestałam, ponieważ ich cena rosła nieproporcjonalnie do zawartości, a w kolejnych numerach redakcja zaczęła już powtarzać treści, które znałam z poprzednich. Zrobiłam sobie od nich długą przerwę, i szczerze mówiąc, jakoś strasznie mi ich nie brakuje.

A co na temat czytania gazet mają do powiedzenia moi goście?

Najpierw chciałam zapytać je, jak często one sięgają po prasę. Abigail odparła, że dosyć rzadko. Nie sięgam po żadne gazety codzienne, bo jeśli szukam informacji to znajduję je w internecie, i również trudno zobaczyć u mnie inne kolorowe czasopisma. Chyba, że dana pozycja wyjątkowo mnie zainteresuje swoją zawartością lub jeśli nawiązuje do tematów, o których chętnie bym przeczytała. Za to Varia napisała mi : Prasę czytam chętnie i regularnie, bo w zasadzie co tydzień trafia do mnie, jakaś papierowa nowość. Gazety traktuję jako dodatek do śniadania albo popołudniowej kawy – pozwalają na chwilę oderwać się od pracy, a są mniej absorbujące niż typowa powieść.
The newpaper  | via Facebook 
Bardzo ciekawi mnie, jaką prasę czytają inni ludzie. Co jak co, ale na tej podstawie można się zawsze czegoś o człowieku dowiedzieć. Dlatego, choć sama nie sięgam po nią często to bardzo lubię podglądać w jakich typach gustują inni. I to również zapytałam.

Na przykład Himitsu, która tak mi odpowiedziała: Czytuję zaledwie dwa magazyny. Jest to "Nowa Fantastyka" oraz "Coś na progu". Nie sięgam ani po gazety typowo informacyjne, ani po prasę kolorową. Jak również Monikę: Już od jakiegoś czasu odliczam dni do wydania kolejnych numerów „Kontynentów” (ze względu na ciekawe artykuły dotyczące całego świata i bardzo dobre zdjęcia), „Business English Magazine” i „Francais Present” (bo to rewelacyjny sposób na jednoczesną naukę języków i poznawanie kultur). Oprócz tego jest cała lista tytułów, które czytam na przemian z innymi: „Forbes”, „Polityka”, „Newsweek”, „Bloomberg” i tak dalej.  I kochaną Abigail: Niewiele jest tytułów, które chętnie czytam, ale jeśli raz jakiś pokocham to zostaję przy nim do samego końca. Moimi niekwestionowanymi mistrzami są: „National Geographic”, magazyny do nauki języków od wydawnictwa Colorful Media i oczywiście najukochańszy – „Asia on Wave”. Czasami można zobaczyć u mnie też „Harper's Bazar” lub „Vogue”. Dlaczego akurat te? „National Geographic” było ze mną od zawsze i to właśnie dzięki temu magazynowi zainteresowałam się rzeczami, które dzieją się na świecie. Natomiast magazyny od Colorful Media uwielbiam za możliwość ciekawej nauki - artykuły są starannie przygotowane i jest to naprawdę świetna forma poznawania nowego języka, a to kocham najbardziej. O „Asia on Wave” chyba nie muszę zbyt dużo opowiadać. Zawiera w sobie mnóstwo ciekawych artykułów na temat kultury azjatyckiej, którą się bardzo interesuje.

A jako ostatnią właśnie Varię: Od lat wierna jestem Pani i Wysokim Obcasom. Bardzo ucieszyłam się, gdy na polskim rynku zaczął wchodzić „Harper’s Bazaar”, którego rubryka kulturalna i sesje fotograficzne nie mają sobie równych. Czytam „Książki”, ceniłam nieistniejący już niestety „Papermint”. Do tego raz za czas trafi się „Shape” i „Women’s Health”. Zdarza mi się kupić „Grazie”, albo „Show”.
A za co je lubię? Za spotkania z wartościowymi ludźmi, za artykuły, które da się czytać, bo nie są tylko przerywnikami wśród kolorowych obrazków. Założyłam nawet zeszyt w którym notuje co ciekawsze fragmenty i spostrzeżenia, gdyż tak naprawdę prasa stoi u mnie na równi z książkami. Jedyna różnica między nimi to ta, że gazety mocnej dotykają życia codziennego, są bardziej na bieżąco.

grunge style | TumblrJeśli chodzi o mnie, to aktualnie jedyne gazety jakie zdarza mi się czytać to Gość Niedzielny i Mały Gość Niedzielny, ale zwykle nawet nie całość tylko wybrane artykuły i wywiady. Lubię w nich to, że zawsze znajdę tam ciekawe, mądre treści, poruszają ważne dla mnie treści i jednocześnie nie tracą ani zdrowego rozsądku ani poczucia humoru. Poza tym czasami wracam do starych numerów National Geographic, które mam zachomikowane w domu, zdarza mi się przeczytać też Zwierciadło czy Panią, ale naprawdę jest to rzadkością. Trochę brakuje mi na to czasu i.. wolę książki!

Tymczasem chciałabym jeszcze wrócić do tego, o czym Varia wspomniała w ostatnim zdaniu – czy gazety mogą być alternatywą dla książek? Chyba jednak nie, jak zresztą pisze Himitsu: Nie uważam, że czytanie prasy może być jakąkolwiek alternatywną dla ludzi nieczytających książek. Gazety nie mają z nimi wiele wspólnego, poza oczywiście faktem, że i jedno, i drugie łączą literki. Poza tym, prasa w porównaniu do literatury jest raczej uboga. Monika zresztą również się z nią częściowo zgadza i dopowiada: Prasy nie nazwałabym dobrą alternatywą, a co najwyżej dodatkiem do treści właściwych, bo nie znajdziemy w niej historii opowiedzianych od początku do końca, ale urwane fragmenty, które czasami nawet językowo pozostawiają wiele do życzenia. Poznawanie świata na skróty to nienajlepszy pomysł, chociaż oczywiście jeśli ktoś się upiera to chyba zawsze lepiej żeby czytał coś niż nic :)

Cóż, ja również myślę podobnie. Choć ciekawe artykuły zdecydowanie ubogacają, mogą czegoś ciekawego nauczyć i dostarczają rozrywki, to niezaprzeczalnie są krótsze, nie zawsze tak dobre jak tego oczekujemy i w przeliczeniu na strony – o wiele droższe. Mimo to, uważam, że warto od czasu do czasu przeczytać jakąś z gazet, ponieważ niezaprzeczalnie zawsze są w nich aktualne informacje, dobrej jakości zdjęcia, jest to praca kilku, a nie jednej jak w przypadku książek, osób, więc wyższy poziom, więcej pomysłów i cóż, jak ktoś ma nic nie czytać, to z dwojga złego niech już czyta choć tylko prasę…

Myślicie, że to już koniec? O nie! Ponieważ tak świetnie się złożyło, że jedna blogerka goszcząca u mnie jest również jedną z twórczyń ciekawej gazety, zgodziła się napisać kilka słów również o tym, jak to wygląda z drugiej strony medalu. Przed Wami Abigail – młoda dziennikarka magazynu Asia on Wave!

Współtworzenie gazety jest najlepszym, co mnie do tej pory spotkało. Dzięki magazynowi „Asia on Wave” mogłam połączyć wszystko to, co tak bardzo kocham, czyli pisanie i kulturę azjatycką. Do tej pory wydawało mi się, że wydawanie czasopisma jest łatwe i przyjemne, a pisanie artykułów to bułka z masłem. Po dołączeniu do redakcji zorientowałam się, że wcale nie jest tak kolorowo, ale nie mam zamiaru się poddać. Rynek dla magazynów jest naprawdę bardzo bezwzględny i trudno jest się utrzymać na szczycie, a czytelnicy magazynu wielu z takich niuansów nie widzą. Poza tym mogę przeprowadzać wywiady ze swoimi ulubionymi zespołami i kształcić się w ciągłym poznawaniu kultury azjatyckiej, a to jest według mnie bezcenne.

Wydaje mi się, że takie doświadczenie nieco zmieniło moje spojrzenie. Dalej stanowczo obstawiam przy tym, że nie przepadam za czytaniem czasopism, ale... lubię je współtworzyć. Za każdym razem, gdy widzę w gazecie jakiś artykuł to zastanawiam się nad tym, jak ten dziennikarz musiał się przyłożyć do swojego zadania, żeby stworzyć coś ciekawego. Wbrew pozorom tworzenie artykułów wcale nie jest proste, a ja mam wielki szacunek do tych dziennikarzy z prawdziwego zdarzenia, którzy poświęcają całe życie na pokazywaniu ludziom prawdy. 

A Wy, co o tym sądzicie? Czytacie prasę?

W tym odcinku wystąpiły:

Dziękuję Wam ogromnie!

20 komentarzy:

  1. Ja czytuję tylko gazety naukowe - wiedza i życie, świat nauki. Czasami też ezoteryczne typu Nieznany świat czy Czwarty wymiar

    OdpowiedzUsuń
  2. Z racji tego, że w przyszłości zawodowo będę zajmować się przygotowywaniem potraw to często sięgam właśnie po magazyny kulinarne, uwielbiam KUKBUKa oraz Kuchnię. Ten pierwszy trochę podrożał, więc zaprzestałam kupowania na jakiś czas. Gdy będę chciała przejrzeć te kilka numerów, których nie mam zwrócę się do kolegi. "Kuchnię" uwielbiam, zawsze znajdę w tym magazynie coś ciekawego i z niecierpliwością czekam na kolejny numer! :)

    "Rozmawiajmy" to świetny projekt, więc czekam na więcej :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet o tych kulinarnych tytułach nie słyszałam, a kuchnią również się interesuję, więc chyba się za nimi rozglądnę.. Dzięki!

      Usuń
  3. Nie czytuje w ogóle prasy, chyba że ktoś ze znajomych akurat ma, to przeglądam. Szkoda mi jednak pieniędzy na czasopisma. Wolę na co inne przeznaczyć moje skromnie fundusze.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, jaki fajny wyszedł ten odcinek. ^^ Widzę, że dziewczyny często podzielały moje zdanie na ten temat. ;3 I dziękuję Ci za możliwość odpowiadania na pytania, Kochana! :*
    Buziaki,
    Abson <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Biorę się za twojego bloga! :)
    Od dłuższego czasu wchodzę tutaj kilka razy w tygodniu, ale dopiero ten post przekonał mnie do skomentowania. ^^
    Lubię czytać prasę, kupuję głównie Focusa lub Świat nauki ze względu na moje dość fizyczne zainteresowania wszechświatem i mechaniką kwantową, ale czasami nie pogardzę dobrym czasopismem z kręgu m&a czy w azjatyckich klimatach. I nawet nie podejrzewałam, że w AoW pisze Abigail! :) Pora zakupić to pisemko, bo widzę, że ciężko im idzie z tym wydawaniem. ^^
    Pozdrawiam, Rin (i mam nadzieję, że ten komentarz będzie swoistą bramą do stałego komentowania). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nawet nie wiesz jak mi miło *.* Zapraszam częściej!
      A AoW kupuj, Abson się ucieszy ^^ Ja tego nie czytam, bo to nie moje klimaty, ale dla tych interesujących się Azją to naprawdę gratka!

      Usuń
  6. Fajny i ciekawy pomysł. Ja zawsze chcę czytać prasę i powinnam, ale nigdy mi to nie wychodzi - rok temu jedynie co miesiąc czytałam Nową Fantastykę, ale np. mam numer wrześniowy z poprzedniego roku Zwierciadła i może przeczytałam ze trzy jakieś artykuły. Zazwyczaj kończy się na przejrzeniu zdjęć :< Ale zawsze lubię przeglądać o takie magazyny: KMAG, Zwierciadło właśnie, Voyage, National Geographic :D Zawsze mam wrażenie, że czas poświęcony na jakiś artykuł to czas stracony bo przez ten czas mogłabym przeczytać kilka stron książki. No, także ten XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam! Dlatego zwykle nie czytam całych gazet, tylko najlepsze sprawdzone artykuły xd

      Usuń
  7. Ja, jak już to czytam Świat wiedzy czy coś tego typu. Czasem też sięgam po gazety ekonomiczne typu Forbes. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam prasę. Są to głównie tygodniki o tematyce społeczno-politycznej, czyli WPROST, POLITYKA, NEWSWEEK.
    Unikam pracy kolorowej , o tematyce plotkarskiej i naszych "gwiazdach". I tyle.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdy podczas studiów dorywczo pracowałam w salonie prasowym, to naczytałam się wszystkich gazet. Od naukowych, poprzez kulinarne, ogrodnicze, plotkarskie itp. :P Póki co wolę książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo co jak co, ale książki są najleeeeepsze <3

      Usuń
  10. Ja też rzadko czytam gazety, jedyne wyjątki to cieniutka regionalna gazetka i coś nie coś z brukowców u mojej fryzjerki. :) Też kiedyś czytałem "Victora Juniora" (sam sobie kupowałem) i "Victora gimnazjalistę" (z biblioteki), ale obie przestałem czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy artykuł i interesują akcja :). Fajnie poczytać, co na ten temat myślą inni. I dziękuję za zaproszenie do współtworzenia dzisiejszych "Rozmów" :).

    OdpowiedzUsuń
  12. ja również dziękuję za zaproszenie do rozmów :) jak widać prasa ma się w nas dobrze, bo każdy coś tam jednak podczytuje. mimo to książek nic nie pobije :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja rzadko czytam gazety. Tylko wtedy jeśli artykuł przyciągnie moją uwagę. Czasami kupuję magazyn foto. Mimo że jest wydawana co miesiąc kupuję ją raz po raz, tylko dlatego z powodu wysokiej ceny. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa notka! ;) Ja czytuje jedynie gazety odnoszące się do wydarzeń aktualnych w kraju, coś związanego z polityką i ze światem - w końcu rozszerzony wos zobowiązuje, a mi wypada poznać spojrzenie na pewne sprawy z kilku perspektyw. Poza tym czytam jedynie np focus historia tudzież inne tygodniki oscylujące w tematyce historii. To z kolei mój czasoumilacz.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytanie gazet czy ogólnie mówiąc prasy jest u mnie rzadkością. Kiedyś czytałam BRAVO, ale ze względu na ubogą treść i nieciekawe artykuły odstawiłam ją od siebie. Aktualnie czytam English Matters, bo jest naprawdę wciągająca i przy okazji mogę podszkolić mój angielski. Inne gazety już jak są jakieś w domu to przejrzę. Czasami biorę gazetki Rossmana, żeby poczytać sobie wywiady i zapoznać się z nowymi metodami pielęgnacyjnymi :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Chwilowo tylko internetowe wersje, zwłaszcza zagranicznych gazet, bo są bardziej rozbudowane, częściej uaktualniane i są przy nich częściej tworzone np. blogi felietonistów. Codziennie rano w tramwaju sobie swoje ulubione sprawdzam.

    W papierowej wersji chyba sto lat już nie czytałam ;). Ostatnio chyba tylko "Charaktery".

    // Ja kiedyś Traveler'y zbierałam.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...