wtorek, 15 października 2013

200. Pollyanna

Pollyanna - Eleanor Hodgeman Porter


Autor: Eleanor H. Porter
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 25 września 2013
Liczba stron: 268


Szczęście to uczucie tak ulotne i nietrwałe, że aż ciężko je zdefiniować i opisać. Jedno jest pewne – to uczucie, którego podświadomie pragniemy, którego oczekujemy i którego zawsze chcemy mieć coraz więcej i w jeszcze bardziej pełniejszej formie. I jeszcze jedno – dla każdego człowieka szczęście ma inną barwę i inną postać. A ponieważ tu, na ziemi, swoje szczęście osiągnęli nieliczni, narzekamy i marudzimy, nie potrafimy dostrzec tych najmniejszych, a najpiękniejszych drobiazgów, które połączone w jedną całość tworzą prawdziwy uśmiech i zadowolenie na twarzy i w sercu człowieka.

Kiedy umiera ojciec Pollyanny, dziewczynka nie ma gdzie się podziać, dlatego trafia pod skrzydła chłodnej i despotycznej ciotki, której wcześniej w ogóle nie znała. Na całe szczęście jest dzieckiem rezolutnym, mądrym i optymistycznym, więc od razu zyskuje sobie przyjaciół w nowym miejscu. Z braku dzieci w swojej okolicy, zaprzyjaźnia się z dorosłymi, zaczynając uczyć ich grać w grę, której nauczył ją jej świętej pamięci tatuś – grę w zadowolenie. Polega ona na znajdowaniu dobrych stron w nawet najgorszej sytuacji i wkrótce znajduje rzesze fanów, a uśmiech wesołej dziewczynki staje się lekarstwem na całe zło. Lecz czy zdoła przekonać do siebie także i oziębłą ciotkę?

Klasyka – stara, dobra i nie do zastąpienia. Warto czasami po nią sięgnąć i przypomnieć sobie lektury, który zachwycały już babcie, ciocie i mamy, nie tylko nasze, ale także dziewcząt i chłopców na całym świecie. Pollyanna należy właśnie do tej kategorii – wydana dokładnie sto lat temu zdążyła zachwycić tysiące młodych czytelniczek, które z prostej powieści Eleanor H. Porter czerpały zapał, siłę i inspirację młodej bohaterki. Ja również już kiedyś uległam czarowi Pollyanny i po latach powróciłam do niej ponownie, by zakomunikować, że… ta powieść nic a nic nie straciła na wartości!

Pierwsze słowa, które cisną się na usta po przeczytaniu Pollyanny to określenia mówiące o tym jaka jest niesamowicie optymistyczna i dająca do myślenia. Znacie może jakieś dziecko, które marzy o nowej lalce, a cieszy się z otrzymanych kul ortopedycznych, bo… nie musi z nich korzystać? Dziecko, które widząc na ulicy zmartwionego człowieka, zaraz do niego podchodzi pokazując mu jaka piękna jest pogoda? Na kartach tej powieści możecie ją poznać i zobaczyć jak wpływa na ludzi jej dobre serce i szczere intencje. A może wpłynie również na Ciebie? To niesamowita i nietuzinkowa bohaterka, która oczarowuje czytelnika swoją dobrocią i prostotą serca, pokazując mu najważniejsze wartości. To jedna z tych bohaterek, które na długo zapadają w sercach. 

Genialnie się to czyta – styl autorki jest niesamowicie lekki i prosty, a treść tak optymistyczna i pozytywnie nastawiająca do życia (i jednocześnie jeszcze nieskomplikowana i klarowna), że czytając uśmiechamy się do kartek i nie wiadomo kiedy połykamy ją jednym tchem, prosząc o kolejną dawkę. Ogromnie mnie cieszy, że wydawnictwo Egmont postanowiło ją wznowić, bo po raz kolejny pokazało, że wie, w co inwestować. Miejmy nadzieję, że druga część przygód Pollyanny wyjdzie równie szybko, bo przecież każdy kto już ją poznał wie, że jest na co czekać!


Sięgnijcie po Pollyannę – uwierzcie mi, że to po prostu trzeba przeczytać! To klasyk, w którym przez ostatni wiek zaczytywało się tak wiele młodych dziewcząt, że w dzisiejszych czasach trzeba ponownie dorastającym i tym nieco starszym kobietkom włożyć egzemplarz niezwykłej powieści Eleanor H. Porter do ręki. Gwarantuję uśmiech, radość i szczęście na twarzy czytającego, bo to jest po prostu jedna z tych pozycji, która przywraca wiarę w ludzi. Przeczytajcie koniecznie!

7 komentarzy:

  1. Jedna z moich uluionych książek dzieciństwa, absolutnie ją uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Narobiłaś mi ochoty... ;) Przeczytam, bo lubię jak książki napawają mnie optymizmem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzięki temu wydawnictwu pierwszy raz zapoznałam się z tą książką. Jest naprawdę niezwykła i ponadczasowa! Mam nadzieję, że Egmont zdecyduje się wydać drugą część...

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro tak polecasz, to się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka dawka optymizmu by mi się przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam w młodości, a teraz to tylko córce mogę podrzucić

    OdpowiedzUsuń

  7. Witam serdecznie
    Chciałabym przedstawić konkursik, może akurat nagrody przypadną komuś do gustu i zechce wziąć w nim udział...
    Jest mega konkurs książkowy gdzie zwycięzców będzie aż 19, a nagrodami są przeróżne książki, zarówno literatura kobieca, fantasy, poradniki... Do koloru do wyboru :)
    Nie chciałabym nadużywać gościnności i linku nie zostawię, ale jeżeli ktoś byłby zainteresowany to zapraszam na mój profil, a tam znajdziecie Książeczki synka i córeczki, a tam po boku jest banerek i tak traficie na konkursik :)
    Z góry chciałabym ogromnie przeprosić za spam, wiem że pewnie wiele z Was ma już dość takich autopromocji, ale mimo wszystko spróbuję szczęścia i mam nadzieję, że znajdą się chętni na takie fajne nagrody tym bardziej, że nie żadnych zadań, pytań... Wystarczy jedynie konto na FB :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...