piątek, 27 września 2013

196. Alchemia miłości

Alchemia miłości - Eve Edwards


Autor: Eve Edwards
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 25 września 2013
Liczba stron: 384


Miłość nie wybiera. Zakochasz się w kimś kto jest twoim przeciwieństwem, mieszka na drugim końcu Polski, preferują inną muzykę, obyczaje, ma inną rodzinę, inne tradycję, inną sytuację finansową i… nic nie możesz na to poradzisz. Kochasz go i już – właśnie za to jaki jest. Czy uczucie pokona granice? To zależy tylko od Was. W wieku XVI, kiedy rozgrywa się akcja Alchemii miłości, tak prosto nie było…

Ellie Hutton to nieszczęśliwa dziewczyna – jedyne co posiada to bezużyteczny i bezwartościowy hiszpański szlachecki tytuł, a do tego jest córką kiepskiego alchemika i wciąż tuła się z ojcem po zamkach, wieżach i domostwach, a nigdzie nie są mile widziani. Kiedy pewnego razu na uczcie w zamku królowej Elżbiety, gdzie tymczasowo pomieszkują, zauważa Willa – hrabiego, który wyrzucił ich z hukiem ze swojego domu przed czterema laty – ma ochotę schować się pod ziemię. Ten jednak jej nie poznaje i chcąc, nie chcąc – zakochuje się. Nawet gdy prawda wyjdzie na jaw, jego uczucie wciąż trwa, a serce bije tylko dla niej. Wszystko byłoby piękne gdyby nie to, że jego królestwo popada w coraz większą ruinę i jest zmuszony wyjść za bogatą lady Jane, która wniesie duży posag, by ratować swoją rodzinę. Co wybierze – miłość czy pieniądze?

Za powieściami historycznymi nie przepadam – przeczytałam ich niewiele w swojej czytelniczej karierze, jedne były lepsze, inne gorsze, ale żadna jeszcze nie przekonała mnie tak bardzo, że miałam ochotę sięgać po następne książki z tego gatunku. Nigdy mnie do nich nie ciągnęło i dotąd sądziłam, że ciągnąć mnie nigdy nie będzie – historia również nie interesuje mnie aż tak bardzo. A jednak widząc piękną okładkę Alchemii miłości i ciekawy opis dałam się zwieść od postanowienia i postanowiłam spróbować. A to, uwierzcie mi, była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu!

Ta książka jest po prostu świetna. Niesamowicie wciągająca, porywająca, z cudownie wykreowanym światem i bohaterami. Czyta się ją po prostu bajecznie i niestety, bardzo szybko. Chciałoby się, żeby ta historia nigdy się nie skończyła, jest taka piękna, niesamowita, przywodząca wspomnienie bajek i baśni. Jedna z najlepszych lektur jakie przeczytałam w tym roku!

Bardzo podoba mi się, jak wszystko jest tutaj dopracowane i dopięte na ostatni guzik. Bohaterowie – wszyscy świetnie wykreowani, w każdym jest trochę humoru, ociupinę karykatury i naprawdę każdy jest wyjątkowy i niepowtarzalny – jedyny w swoim rodzaju i idealnie odgrywający swoją rolę. Zwłaszcza dwójka głównych bohaterów – Ellie i Will – ich się nie da nie polubić! To para, która podbija serce, za którą całą książkę trzyma się kciuki, choć ich miłość, zakochanie w sobie nie jest nachalne ani drażniące. Jest za to naprawdę… piękne.

 Ma się wrażenie, że w Alchemii miłości wszystko jest na swoim miejscu, całe tło jest świetnie wykreowane, że czytając ma się wrażenie jakby osobiście było się w XVI wieku i z bohaterami jeździło po średniowiecznej Anglii. Autorka serwuje nam niepowtarzalny i nie do podrobienia klimat i urok, który po prostu nie pozwala czytelnikowi oderwać się od lektury – tę historię trzeba poznać do końca!


Naprawdę z całego serca polecam Wam Alchemię miłości – to genialna książka historyczna dla młodzieży, która nie nuży, nie irytuje i jest napisana pięknym i do tego bardzo przystępnym językiem, więc czyta się ją wyśmienicie. Cudowna i wręcz idealna lektura na zbliżające się jesienno-zimowe wieczory. Dajcie się skusić, a nie pożałujecie!

13 komentarzy:

  1. Mi właśnie bohaterowie się nie podobali, znresztą zgadzam się w stu procentach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej, oni byli świetni! zwłaszcza Ellie, Jane i Nell, haha <3 a z męskich Will (aww *.*), James i sir Artur, on był taki głupiutko uroczy, haha <3

      Usuń
  2. Bardzo zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Chętnie się z nią zapoznam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeej, Karolka świetna recenzja! :)
    Koniecznie muszę przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pojawia się tyle pozytywnych recenzji tej książki, że z chęcią bym ją poznała ;) Jestem ciekawa czy również mnie by oczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. W zasadzie jest to pierwsza recenzja, jaką przeczytałam i tak zachęcasz, że po prostu muszę ją przeczytać. Początkowo nie byłam zainteresowana, więc omijałam te recenzje. Ale to dobrze, bo gdybym sięgnęła na pierwszą negatywną to nie czytałabym ich więcej ;)
    Cieszę się, że ta książka okazała się być dla Ciebie niespodzianką, miłym zaskoczeniem. Mam nadzieję, że i dla mnie tak będzie. Zwłaszcza, że tak jak Ty za historią i takimi powieściami nie przepadam. Ale ta opowieść, ci bohaterowie, ten wykreowany świat... Kusisz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęcająca recenzja, a i sama książka zdaje się mieć takie klimaty, jakie lubię :)
    Przeczytam, ba, nawet może pokoszę się o kupienie jej!

    OdpowiedzUsuń
  7. Żałuję, że nie rozejrzałam się za tym tytułem wcześniej. Hmm, nic straconego, muszę te powieść szybko zdobyć. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli jeśli dla Ciebie, osoby nieczytającej powieści historycznych, ta pozycja okazała się genialną, to jest dobra wskazówka, żeby przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię powieści historyczne, a skoro Ty za nimi nie przepadasz, a to dzieło Cię ujęło, to ja na pewno się za nie zabiorę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie wiem, nie lubię powieści historycznych...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...