niedziela, 18 sierpnia 2013

191. Kto wiatr sieje

Kto wiatr sieje... - Virginia Cleo Andrews


Autor: Virginia Cleo Andrews
Tytuł oryginalny: Seeds of Yesterday
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 27 grudnia 2012
Liczba stron: 453


Nadzieja – podobno matką głupich. Podobno umiera ostatnia. A jednak każdy, gdzieś na dnie swego serca ją posiada i każdy gdzieś na dnie swego serca ją nosi. I może zaprzeczać, złościć się i krzyczeć, lecz i tak nie zagłuszy tego cichego głosu w swoim sercu. Głosu, który podpowiada, że będzie lepiej, że się uda i wszystko się ułoży. Kiedy ten głos będzie prowadził nas przez życie, zapewniam, że od razu zrobi się nieco lżej.

Foxworth Hall został na nowo odbudowany – z jeszcze większym przepychem i bogactwem. Cathy i Chris przyjeżdżają tam by świętować dwudzieste piąte urodziny Barta, po których, zgodnie z testamentem jego babci, otrzyma on ten dom na własność. Kiedy tam przyjeżdżają, okazuje się, że oprócz syna Cathy czeka na nich ktoś jeszcze – Joel, uznawany za zaginionego i zmarłego syn Malcolma, a ich wujek. Po latach ukrywania się w zakonie postanowił wrócić do starej ziemi, by tu umrzeć, ale jaki do tego czasu będzie miał wpływ na Barta? Lecz to nie koniec niespodzianek – na przyjęciu urodzinowym zdarza się tragiczny w skutkach wypadek, który obróci życie Cathy i Chrisa do góry nogami…

To już czwarta część z cyklu autorstwa Virginii C. Andrews, którą miałam okazję czytać. Kwiaty na poddaszu były mówiąc krótko świetne, szokujące, wbijające w fotel i bardzo wciągające. Potem coś się zepsuło – Płatkina wietrze jak i A jeśli ciernie zamiast porywać irytowały, zamiast szokować budziły obrzydzenie, a czytelnik już nie mógł doczekać się końca i tragicznego zakończenia tych powieści, które faktycznie budziło refleksje i zastanawiało. Kiedy sięgałam po czwartą już część byłam przygotowana na najgorszą lekturę – książkę słabą i niedopracowaną – tak przynajmniej głosiły przeczytane przeze mnie wcześniej recenzje i opinie. Tym czasem okazało się, że jest to jedna z najlepszych i najlepiej skonstruowanych powieści z tej serii!

Kto wiatr sieje to lektura, która przede wszystkim posiada świetnie skonstruowaną, ciekawą, niebanalną i zagadkową fabułę, a po drugie – niesamowicie wciąga i ciężko jest się od niej oderwać. Akcja rozwija się stopniowo, lecz z każdym rozdziałam zatacza coraz większe kręgi i coraz bardziej się zapętla. Dużo jest tu niedopowiedzeń, zwrotów akcji i powikłań, które tworzą klimat tej powieści i nie pozwalają odłożyć czytania na potem.

Muszę jednak przyznać, że zgadzam się z tym, iż Virginia Cleo Andrews nie powinna kontynuować Kwiatów… i nie rozciągać tego cyklu aż na pięć tomów, ponieważ gdzieś po drodze zgubiła to co w jej pierwszej powieści było najcenniejsze – tajemnicę, smutek, tragedię z nutką zabawy, piękna, a wszystko widziane oczami bardzo skrzywdzonych choć niewinnych dzieci. I choć Kto wiatr sieje to świetne i godne zakończenie tej serii (ostatni – piąty – tom będzie opowiadał o wydarzeniach z przeszłości) to jednak czegoś mu zabrakło.


Wszystkim, którzy zapoznali się z wcześniejszymi trzema tomami polecam sięgnąć po czwarty – jeśli nie będziecie oczekiwać za wiele to na pewno się nie zawiedziecie. Jest napisany językiem niełatwym, czasami może trochę irytującym, ale czyta się szybko i co najważniejsze – tkwi w głowie, a czytelnik nie może uwolnić się od tej historii, póki nie pozna zakończenia. Polecam!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Świat Książki!

16 komentarzy:

  1. Od niedawna mam na półce dwie pierwsze części, jestem ich bardzo ciekawa :) I mam nadzieję, że pozostałe tomy uda mi sie szybko zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w zupełności. Po "Kwiatach na poddaszu" powinien być koniec... No, może po "Płatkach na wietrze". Dla mnie najgorsze było "A jeśli ciernie", szczególnie opisy Barta :O

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z tą serią :c
    A w sumie jest to chyba coś, co przypadłoby mi do gustu.
    Nadrobię więc to i bliżej zapoznam się z książeczką, a raczej książeczkami c;

    Pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ehh muszę wreszcie zacząć tę serię, bo popadam w coraz większe poczucie winy z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na razie przeczytałam tylko dwa pierwsze tomy, a na 3 nie mam wcale a wcale ochoty. Może kiedyś mi się to uda, ale dalsze cześci są dla mie coraz gorsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam tej serii, więc jeśli już, to najpierw szukam pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałam przeczytać tą serię, ale na razie się wstrzymam, bo jak tylko pierwszy tom jest godny uwagi.


    P.S.: Zostałaś nominowana do zabawy.
    http://ksiazkamojprzyjaciel.blogspot.com/2013/08/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam tej serii i chyba ją sobie odpuszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy ciągle przede mną...

    OdpowiedzUsuń
  10. Cała seria jeszcze przede mną, dlatego nie przeczytałam akapitu z fabułą w Twojej recenzji. Czytałam wiele pochlebnych opinii "Kwiatów na poddaszu" i jej dalszych części, więc mam na nie wielką ochotę. Chyba są nawet w osiedlowej bibliotece, więc z chęcią wypożyczę na razie pierwszy tom. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie za bardzo zachęcasz, ale ja mam zamiar przeczytać cały ten cykl. Dopiero co skończyłem "Kwiaty na poddaszu" i zamierzam zacząć "Płatki na wietrze", ale nie zamierzam się poddać, tyle wiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka do przeczytania, choć wiadomo - wolę zacząć od pierwszego tomu : )

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie na półce właśnie czeka pierwsza część :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile blog.
    Więcej u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta książka ciągle przede mną, już dość dawno otrzymałam ją od wydawnictwa, ale szczerze? Jakoś ciężko mi się za nią zabrać... Pewnie dlatego, że już poprzednia część sagi trochę mnie rozczarowała. "Kwiatów na poddaszu" już żadna część nie przebije.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...