wtorek, 30 lipca 2013

189. W krainie białych obłoków

W krainie białych obłoków - Sarah Lark


Autor: Sarah Lark
Tytuł oryginalny: Im Land Der Weissen Wolke
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 19 września 2012
Liczba stron: 616


Zimny, atlantycki wiatr dmie na pokładzie kiedy już zbliżacie się do portu. Porywa w dziwaczny taniec twoją suknię i włosy, a potem robi z nimi co chce. Na całe szczęście już dobijacie do brzegu i lada moment, po trzech tygodniach podróży statkiem, staniesz na suchym lądzie. Lądzie, o którym nic nie wiesz, który wciąż jest pełen nieodkrytych niespodzianek czekających na ciebie. Nie masz pojęcia co cię czeka i z bijącym sercem robisz kolejny krok ku nowemu życiu, zostawiając całą przeszłość daleko w tyle. Tu już nic nie będzie takie samo.

W 1852 roku z Londynu wyrusza rejsem statek do Nowej Zelandii, a na pokładzie znajdują się dwie, nieznane sobie kobiety, które wyruszają do nowego świata, aby zacząć nowe życie. Helen wcześniej była guwernantką, lecz jej uciążliwa i nie przynosząca żadnej satysfakcji praca nudziła ją i nie dawała ciekawych perspektyw na przyszłość, więc kiedy zobaczyła piękny list farmera zza wielkiej wody, postanowiła skorzystać z okazji i zostać jego żoną. Zaś Gwyneira swój los zawdzięcza ojcu, który przez przegraną w karty zaręczył ją z synem „owczego barona”. Obie kobiety muszą wyjść za mąż za mężczyzn, których nie znają i osiedlić się w całkiem nowym miejscu, o którym nic nie wiedzą. Obie tę krainę wyobrażają sobie jako raj – czy taka właśnie będzie? Co czeka ich na drodze do szczęścia?

Czasami jest tak, że do książki pomimo wielu pozytywnych opinii dalej nie jestem przekonana i choć każdy mi ją poleca, to ja nadal nie mam większej ochoty na nią, a czasem bywa tak, że wystarczy jedna rekomendacja i robię wszystko, by właśnie tę pozycję znaleźć, a potem jak najszybciej przeczytać, bo muszę ją znać. W krainie białych obłoków należy właśnie do tej drugiej grupy – od dawna nie mogłam się jej doczekać, a kiedy w końcu schwytałam ją w swoje dłonie byłam przeszczęśliwa. Okazało się jednak, że lektura była całkowicie inna, niż się spodziewałam – co nie znaczy oczywiście, że był zła – wręcz przeciwnie!

W krainie białych obłoków to dobry przedstawiciel z gatunku sagi rodzinnej, a sagi rodzinne to coś, co naprawdę lubię. Autorka stworzyła powieść wielopokoleniową, długą, rozciągniętą w czasie i poruszającą wiele wątków oraz problemów, z całą gamą przeróżnych postaci. Niesamowite jest to jak naprawdę dobrze potrafiła to ze sobą zgrać i poukładać, tak, że nie ma tu żadnych zgrzytów, ani nie widać niedopracowania – wszystko dopięte na ostatni guzik. Taką powieść czyta się wyśmienicie, szybko i mimo dość potężnej liczby stron, nie czuć znużenia.

Warto zwrócić uwagę jeszcze na to, że jest to powieść, która niesamowicie wciąga i porywa do swojego świata, od którego nie można się oderwać. Świetnie się przy niej odpoczywa, spędzając chwile na zajmowaniu się nie swoimi problemami, lecz problemami Helen i Gwyneiry, do których w trakcie lektury niesamowicie się przywiązujemy i zżywamy z nimi. Zresztą każdy z bohaterów tej książki jest naprawdę wspaniale i bardzo ciekawie wykreowany, tak, że samoistnie od początku jednych kochamy, a drugich nienawidzimy i to jest… genialne!

Ciężko znaleźć naprawdę dobrą i świetnie napisaną sagę rodzinną, a ta właśnie do takich należy. Jestem pewna, że trafi w gusta każdej głodnej dobrej lektury kobiety (i nie tylko!), która potrafi docenić literaturę kobiecą najwyższej klasy – taką, z którą genialnie spędza się czas, wciąga, nie pozwala od siebie oderwać, a do tego zwraca uwagę na wciąż aktualne problemy. Naprawdę warta przeczytania – sięgnijcie po nią koniecznie! 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Sonia Draga!

16 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie sięgnę po tą książkę. Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła, a i książka wydaje się być bardzo ciekawa :)

    Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam Cię do zabawy blogowej ;)
    http://uradosnejwariatki.blogspot.com/2013/07/zabawa-blogowa-15-wspomnien.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie jest to moja ulubiona tematyka, ale akurat na tą książkę mam ochotę. Zachęciłaś mnie.

    OdpowiedzUsuń

  4. "Czasami jest tak, że do książki pomimo wielu pozytywnych opinii dalej nie jestem przekonana i choć każdy mi ją poleca, to ja nadal nie mam większej ochoty na nią, a czasem bywa tak, że wystarczy jedna rekomendacja i robię wszystko, by właśnie tę pozycję znaleźć, a potem jak najszybciej przeczytać, bo muszę ją znać" - mam dokładnie tak samo. Co do tej powieści to póki co mam inne pozycje na liście a druga sprawa to to , że liczba stron mnie trochę przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie już sama okładka i tytuł skutecznie zachęciły. Ale Twój tekst sprawił, że mam ochotę poszukać tej książki. Nie wiedziałam o czym jest, czego się spodziewać. Zainteresowałaś mnie nią jeszcze bardziej! To typ książek, które naprawdę lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, naprawdę świetnie napisana saga rodzinna! Sama bardzo lubię takie historie, a ta mnie szczególnie poruszyła:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię sagi rodzinne, mają w sobie to coś :) Tytuł zapamiętuje rozejrzę się za książką.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wielką ochotę na tę książkę, od kiedy tylko o niej usłyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. To raczej nie dla mnie pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się ciekawie. I mam podobnie, jak Ty z nowościami, rzadko skuszę się na coś, co chwalą wszyscy, ale często jedna dobra recenzja potrafi sprawić, bym po książkę sięgnęła. Lubię sagi rodzinne, więc myślę, że z chęcią poznam tę książkę bliżej.

    A tak po za tym, to nominowałam Cię do zabawy zakładkowej opracowanej przez Martę, szczegóły tu:
    http://mkczytuje.blogspot.com/2013/07/zabawe-nie-niszcz-ksiazek-uzywaj.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi naprawdę ciekawie, więc kto wie, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trochę nie mój typ powieści, więc raczej sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie mój styl powieści :) Na pewno po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, to coś dla mnie:) Uwielbiam sagi rodzinne :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...