poniedziałek, 17 czerwca 2013

PRZEDPREMIEROWO: 178. Pojedynek uczuć

Pojedynek uczuć - Krystyna Mirek


Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 19 czerwca 2013
Liczba stron: 335


Rankiem zrywasz się z łóżka skoro świt, by jak najszybciej być na nogach i jak najwięcej móc zrobić. Z pośpiechem wykonujesz poranną toaletą, nakładasz też perfekcyjny makijaż zakrywający zarwaną i przepłakaną w poduszkę noc. Śniadanie zjadasz w biegu równocześnie ubierając zaspane dziecko. Czas pędzi jak szalony – brakuje ci już go na dopicie kawy czy krótką rozmowę – w biegu docierasz do przedszkola by zostawić tam swojego potomka. Przepracowując cały dzień i wykonując zadania ponad swoje możliwości brakuje ci już chęci by wieczorem zrobić coś innego niż padnięcie na łóżko i jak najszybszy sen.

Maja jest jedną z tych kobiet, które muszą radzić sobie same. Pozostawiona przez wcześniejszego partnera – prezesa jednej z najważniejszych i najlepiej prosperujących krakowskich firm - z czteroletnim dzieckiem, które samotnie wychowuje, pracuje w miejscu, gdzie każdy najmniejszy błąd może grozić wyrzuceniem, tęskni za miłością i bezpieczeństwem. Brakuje jej czasu na spędzanie czasu z synkiem, brakuje jej męskiego ramienia na którym może się oprzeć. Wtedy na horyzoncie pojawia się tajemniczy Szymon Burski – zaginiony syn jej despotycznego szefa. Co połączy go z Mają?

Powieści obyczajowe to jeden z tych gatunków, po które lubię sięgać od czasu do czasu, zwłaszcza kiedy są dobrze napisane. Lubię, kiedy są w nich poruszane ważne tematy, ale też przeplatane z tymi lżejszymi. Lubię wyraziste, ciekawe postacie, które są dobrze wykreowane i nakreślone, cenię sobie również kiedy posiadają poczucie humoru i mają dystans do siebie. To wszystko i nie tylko można znaleźć w kolejnej powieści wydanej przez wydawnictwo Feeria – Pojedynek uczuć.

To nie jest moje pierwsze literackie spotkanie z Krystyną Mirek – miałam już okazję czytać jej wcześniejszą powieść Polowanie na motyle, która delikatnie mówiąc była kiepska – tak kiepska, tak ckliwa i tak nudna, że już nawet nie pamiętam o co w niej chodziło (i jakoś nie czuję potrzeby przypominania sobie). Kiedy sięgałam po Pojedynek uczuć nie skojarzyłam zupełnie, że to ta sama autorka – i bardzo dobrze, ponieważ wtedy pewnie uciekłabym od niej daleko i ominęłaby mnie wspaniała lektura. Bo muszę powiedzieć, że ta polska autorka świetnie się zrehabilitowała i napisała książkę naprawdę dobrą i jedną z najlepszych obyczajówek jakie czytałam.

Sam pomysł na historię może nie jest bardzo oryginalny, ale za to świetnie zarysowany i świetnie opowiedziany. Fabuła z jednej strony to samo życie, zwykła codzienność, ale z drugiej występuje tu również element zaskoczenia, i to niejeden. Mamy okazję wejść w życie bohaterów i choć przez chwilę zająć się ich problemami, dzięki temu odrywamy się od naszych własnych. Autorka używa języka niezwykle lekkiego oraz przystępnego, tak, że czyta się naprawdę szybko i co najważniejsze – z prawdziwą przyjemnością.

Polecam Pojedynek uczuć z całego serca – choć okładka jest dosyć skromna, a opis niewiele mówiący, to jest to powieść naprawdę godna poznania i przeczytania. Na nadchodzące i zbliżające się coraz większymi krokami wakacje wręcz idealna – nie zawiedziecie się!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Feeria!

8 komentarzy:

  1. Nie znam tej autorki, ale op przeczytaniu Twojej recenzji myślę, że warto poznać jej twórczość bliżej:) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego czasu mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na lato czemu nie, chociaż nie spodziewam się po tej lekturze czegoś ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm jakoś nie jestem przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm, to może być książka dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na lato byłaby dobra i polska literatura, zapraszam http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się bardzo podoba okładka tej książki. Chociaż jest skromna, to jednak ma w sobie pewien urok. Najważniejsze jednak, że jej treść jest równie dobra i interesująca, dlatego tym bardziej mam ochotę na ,,Pojedynek uczuć''.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem nota wydawcy jest idealna. Nie zdradza za dużo, ale intryguje ;) Takie lubię ;)
    Co do moich wrażeń, znasz już je ;) Nie czytałam jeszcze jej wcześniejszych powieści, ale mam zamiar to zrobić by wyrobić sobie zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...