sobota, 8 czerwca 2013

175. CHERUB. Anioł Stróż

Anioł Stróż - Robert Muchamore


Autor: Robert Muchamore
Tytuł oryginalny: Guardian Angel
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 17 kwietnia 2013
Liczba stron: 312


CHERUB – tajna organizacja szpiegowska, która pozwala złapanie najgroźniejszych przestępców i poznanie ich pilnie strzeżonych tajemnic. Kto w niej pracuje? Dzieci i młodzież, która nikomu nie wyda się podejrzana! Dzięki ich wrodzonej niewinności, szczerości, odwadze i pomysłowości potrafią dokonać rzeczy niemożliwych dla dorosłych bez wzbudzania jakikolwiek podejrzeń. Podbijają świat i wyruszają nawet w najdalsze zakątki świata, aby sprawiedliwości stała się zadość!

Ethan Aramow ma dużego pecha – najpierw wpada pod samochód, potem ginie jego matka, a do tego jeszcze niewiele ma przyjaciół i rodziny, na której może się oprzeć. Jego jedynym „aniołem stróżem” jest Ryan – kolega ze szkoły, który wyciąga go z kłopotów i ratuje. Ethan nie wie, że jest on agentem Cheruba i zaprzyjaźnił się z nim dlatego, że klan Aramowów zarządza milionami pieniędzy z przekrętów i przemyceń, a zadaniem Ryana jest zniszczenie tej organizacji. Czy uda mu się załatwić to tak, by nie zrujnować Ethanowi życia? Jakie kłopoty czekają na nich po drodze?

Z serią CHERUB jest tak, że nie trzeba znać poprzednich tomów, by sięgnąć po któryś z kolei, ponieważ zwykle są o czymś zupełnie innym i z innymi, nowymi bohaterami. Kilka miesięcy temu miałam okazję zapoznać się z pierwszym tomem tego cyklu, który całkiem przypadł mi do gustu – czytało się miło, choć nie bez maleńkich zgrzytów. Po czternastą część serii sięgnęłam z nadzieją, że autor zrehabilitował się i naprawił większość swoich błędów, tak, że z lektury wyniosę same przyjemne refleksje. Niestety się pomyliłam, ponieważ okazało się, że ta książka to porażka.

Akcja niemal stoi w miejscu, ponieważ nic ciekawego i godnego uwag się nie dzieje. Wydarzenia lecą, pomysł jest naprawdę świetny (w końcu to przecież dzieci – szpiedzy, tego jeszcze na rynku książki chyba nie było!), idealny materiał na trzymającą w napięciu powieść dla młodzieży – niestety autor tego nie wykorzystał. Jego styl pisania jest drętwy, nudny i nie zaciekawia kompletnie – każdy rozdział przypomina poprzedni, przez co lektura wydaje się nużąca i monotonna.

Muszę jednak pochwalić za kreację głównych bohaterów, bo wyszła całkiem nieźle. Ryan i Ethan to dwa różne charaktery, z dwóch różnych środowisk, a jednak coś ich łączy – ciekawość świata, inteligencja, bystrość umysłu. Są przedstawieni w sposób bardzo ciekawy, choć prosty, bez fajerwerków, lecz coś w tej prostocie urzeka. A co do bohaterów drugoplanowych to również nie mam nic do zarzucenia – każdy z nich się wyróżnia czymś innym i dodaje do tej historii jakąś cząstkę siebie.


Mam wrażenie, że Anioł Stróż to książka bardzo niedopracowana i wydana trochę dla pieniędzy, by zarobić na fanach poprzednich tomów. Autor ciągle idzie starym utartym schematem, a jednocześnie dodaje nowe elementy, nie zawsze ciekawe i godne uwagi. Polecam ją tylko wytrwałym czytelnikom serii, a tym co jeszcze jej nie znają zachęcam do zapoznania się z wcześniejszymi częściami.

Recenzja dla portalu DużeKa.pl!

7 komentarzy:

  1. Zapomniałam na śmierć o tej serii. pamiętam jeszcze kilka lat temu zaczytywałam się w pierwszym tomie i chyba w II, jednak głowy za to sobie uciąć nie dam :) Jak dla mnie pierwsza część była dobra jak na mój ówczesny wiek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym cyklu, jednak Twoja recenzja skutecznie mnie do niego zniechęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To coś jak mali agenci ^^ może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się podobało. Może to dlatego, że poza "Aniołem stróżem" czytałam tylko "Republikę"? No nic, może przy kolejnych częściach będę bardziej krytyczna...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedopracowana i wydana dla kasy? Chyba jednak podziękuję, tym bardziej, że i tak nawet o niej nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii i chyba jednak nie będę jej zaczynać, gdyż mam obecnie w planach wiele innych nowości czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka leży u mnie na półce i czeka na przeczytanie, po twojej recenzji nie wiem czy jest godna poświęcenia jej czasu... Ale skoro już ją mam to raczej przeczytam.

    PS Obserwuję i zapraszam do mnie. : )

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...