czwartek, 16 maja 2013

168. Rok w poziomce


Rok w Poziomce - Katarzyna Michalak


Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: listopad 2010
Liczba stron: 365


Każdy człowiek ma marzenie, zwykle nawet niejedno. Marzymy o pięknym domu, księciu z bajki, pieniądzach, rodzinie, bezpieczeństwie. Lecz ludzie dzielą się tu na dwie kategorie – na tych, którzy jedynie marzą i bujają w obłokach, ale nie wychodzą poza to – dochodzą do wniosku, że ich życie i tak nigdy się nie odmieni, tym samym przegrywają już na starcie. A druga grupa to ci, którzy bezustannie pną się do góry za spełnieniem najskrytszych snów i nie przegapią żadnej okazji by wyjść obronną ręką. Tam właśnie zalicza się Ewa Złotowska.

Kiedy Ewa zobaczyła po raz pierwszy Poziomkę – czyli biały urokliwy domek za Warszawą, niemal odcięty od świata – od razu się w nim zakochała i zapragnęła jak najszybciej posiąść. Niestety, dostanie kredytu w banku przy jej warunkach nie jest takie proste, udaje się więc do swojej ostatniej deski ratunku – przyjaciela ze studiów – Andrzeja, w którym po cichu się podkochuje. On jednak zamiast pożyczki proponuje jej coś innego – jeśli założy razem z nim wydawnictwo i wyda bestseller, nie będzie musiała spłacać długu. Kobieta nie ma wyjścia i przystaje na te warunki.  Czy podoła zadaniu?

Jeżeli naprawdę czegoś pragniesz tak bardzo, że aż boli - cały wszechświat pochyli się nad tobą, by spełnić twoje marzenie.


Katarzyna Michalak swoimi książkami podbiła serca polskich kobiet – znają ją niemal wszyscy czytelnicy, a i w Internecie zawsze jest o niej głośno. Napisała już kilka serii – każda z nich jest inna, wyjątkowa, ale każda trafia prosto do serca, wzrusza, bawi i pociesza kolejne pokolenia. Rok w poziomce to nie było moje pierwsze spotkanie z tą poczytną autorką – miałam okazję czytać również jej Sklepik z niespodzianką. Bogusia, lecz było to tak dawno temu, że pamiętam jedynie, że przypadł mi do gustu. A jak wypadł pierwszy tom poziomkowej serii?

Muszę przyznać, że autorka stworzyła powieść bardzo ciepłą, rodzinną, zabawną, z klimatem i urokiem. Podczas lektury czytelnik nie raz się uśmiechnie czytając opisy wspomnień, krajobrazu, przygód bohaterów. Nie zaprzeczam, że pod koniec może mu umknąć jakaś łezka, z wzruszenia pochlipie nad miłością i romantycznością postaci. Język jest niezwykle lekki, więc czyta się błyskawicznie, zwłaszcza wtedy gdy akcja nieco nabierze tempa. Ja również miło spędziłam przy tej lekturze czas, choć nie obyło się bez małych zgrzytów.

(...) mam los w swoich rękach, w moich rękach jest reszta mojego życia, jakkolwiek bym w to wątpiła, do mnie należy wybór, do mnie decyzje, moje będą błędy i radości. Obym dostała powtórną szansę na ich podjęcie i ich popełnienie…

Zacznę może od głównej bohaterki – Ewy, która swoją głupotą i infantylnością rozbrajała mnie całkowicie. Pomysły na jakie wpadała, we współczesnym świecie nie doszłyby do skutku z pewnością (typu obklejenie Pałacu Kultury reklamami o książce ), a nie mówiąc już o pokładach pieniędzy jakie ciągle wydawała, choć upierała się przy tym, że nie ma ich za wiele. Poza tym tyle szczęśliwych zbiegów okoliczności jakie wokół niej powstawały nie brzmiało wcale wiarygodnie, a słodkość, idealność aż się z Roku w poziomce wylewała.

Rok w poziomce to z jednej strony to lektura ciepła, przyjemna, bardzo lekka, a z drugiej słodka, nieco mdła i wyidealizowana. Zalicza się do gatunku literatury dla kucharek, które szybko się czyta i szybko się o nich zapomina. Ja Katarzynie Michalak z pewnością dam jeszcze kiedyś szansę, ale niekoniecznie w poziomkowej serii – mam nadzieję, że jej poważniejsze książki są już lepsze. Komu polecę Rok w poziomce? Na pewno panią, które szukają ciekawej i niewymagającej lektury, a także tym, którzy chcą się przy czytaniu odprężyć i wyluzować. Jeśli bowiem przymknie się oko na pewne kwestie, dzieło Kasi Michalak nie jest już takie tragiczne jak się wydawało.

7/10

15 komentarzy:

  1. Czytałam serię owocową i nie jest taka zła, ale także nie aż taka dobra. Jeżeli mówisz, że "Rok w Poziomce", że jest nieco mdła, to zastanawiam się co byś powiedziała o drugiej części, czyli "Lato w Jagódce". To chyba jedyna książka Pani Michalak, która niezbyt mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony "Lato w Jagódce" nie przekonuje mnie wcale ani fabułą, ani pomysłem, ale z drugiej jednak chciałabym wyrobić sobie o niej opinię i ją poznać, więc gdyby tak się złożyło, że miałabym ją w rękach to chyba bym przeczytała :P Ale specjalnie szukać jej też nie będę - myślę, że na własnej półce mam bardziej interesujące lektury :3

      Usuń
    2. Ja bym bardziej polecała serię poczekajkową tej autorki bądź serię z czarnym kotem. :)

      Usuń
  2. Czytałam, podobała mi się :) Może trochę wyidealizowana ale i takie książki są potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Historia wydaje się przyjemna i idealna na ciepłe dni, kiedy można usiąść na podwórku i rozkoszować się słońcem oraz interesującą lekturą. Muszę w końcu sięgnąć po tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wiele pozytywnych recenzji tej serii, ludzie się bardzo zróżnicowani. Ja jeszcze się nie spotkałam z ta autorką, jednak mam ochotę przeczytać tą książkę. Wydaje się idealna na odstresowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach tę serię, lecz na chwilę obecną bardziej poluje na najnowszą powieść autorki, czyli ,,Bezdomną'', która niebawem będzie miała swoją premierę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również chciałabym ją przeczytać :3

      Usuń
  6. Na odstresowanie wolałabym chyba przeczytać jakiś kryminał, Owocową Serię raczej sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak mimo wszystko przy czytaniu kryminału trzeba się skupić i jakoś wczuć w akcję (przynajmniej ja tak mam), a przy książkach Michalak nie musisz nawet intensywnie myśleć - po prostu czytasz, a strony biegną tak szybko, że nawet nie zauważasz, a już jest po ;))

      Usuń
  7. czytałam kiedyś coś w ten deseń, więc na razie pas ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale nasłuchałam się tyle dobrego, że w końcu muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo tych mankamentów i tak dałaś wysoką ocenę tej książce :)
    Na "Rok w poziomce" kiedyś miałam ogromną ochotę, właśnie zaraz po przeczytaniu pierwszej części "Sklepiku z niespodzianką". Jednak patrząc na te wszystkie książki, które piętrzą się na moich półkach to doszłam do wniosku, że "Mistrz" będzie pierwszy, a ta lektura jeszcze sobie poczeka.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wszystkie książki Pani Kasi :D i szczerze je polecam :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...