niedziela, 28 kwietnia 2013

163. [geim]


[geim] - Anders de la Motte


Autor: Anders de la Motte
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 19 września 2012
Liczba stron: 406


Każdy człowiek codziennie podejmuje jakieś decyzje – na tym polega nasze życie. Zawsze mamy jakiś wybór i dokonujemy go niezmiennie – zwykle taki, który wydaje nam się słuszny. Nie raz zdarzyło się, że trzeba było postawić wszystko na jedną kartę i pójść za ciosem – czy byłeś wtedy na to gotowy? Czy może dałeś się ponieść presji społeczeństwa, która nie zawsze była zgodna z twoim sumieniem?

Henrik Pettersson, czyli w skrócie HP, to inteligentny, choć bardzo leniwy, próżny i bez ambicji facet, który sam jeszcze nie wie co chce w życiu robić. Jego przeszłość nie maluje się kolorowo – kłopoty w domu, z rodzicami, z prawem, częste wizyty na policji i rewizje. Pewnego dnia znajduje telefon komórkowy i zostaje wciągnięty w Grę w Alternatywną Rzeczywistość, która polega na wykonywaniu zadań, zdobywaniu punktów i wyrazów uznania biernych obserwatorów, którzy będą śledzić jego wyniki. HP z każdą kolejną misją czuje się w tym środowisku coraz lepiej, aż do feralnego zdarzenia, które zmieni jego życie. Jaki będzie finał?

Nic, czego doświadczyłeś, nie było prawdziwe. Wszystko jest tylko grą, aplikacją w telefonie, w której rzeczywistość przeplata się z iluzją w taki sposób, że prawie nie sposób wytyczyć granicy między nimi.

Ostatnimi czasy w literaturze zwiedzam coraz to nowe zakątki świata – Czechy, Anglia, Rosja, a teraz Szwecja. Nie powiem – lubię to, że mogę dzięki książkom poznawać coraz to nowe środowiska. [geim] generalnie zaskoczył mnie już od samego początku – sprawił bowiem, że oderwałam się dzięki niemu od wszystkich trosk dnia codziennego i dałam się porwać ciekawej akcji i fabule. Niestety, pojawiło się również kilka zgrzytów, które popsuły mi lekturę…

Zacznę może od tych dobrych stron – pomysł bowiem na tę powieść jest naprawdę świetny, oryginalny oraz genialnie wykreowany i zaplanowany. Autor potrafił naprawdę zaciekawić i porwać czytelnika w swój świat, który przedstawia jako brutalny i nieczuły, ale jednocześnie bardzo kuszący i warty poznania. Gra w Alternatywną Rzeczywistość to coś nowego i ciekawego, a dzięki temu, że dopracowana jest w najmniejszym szczególe, nie nudzi. Anders de la Motte nie podstawia nam wszystkiego na tacy, lecz powoli wprowadza w akcję, a szczegóły owiane są słodką tajemnicą, która nie od razu wychodzi na raz. Dzięki temu, że chcemy się jej dowiedzieć, od powieści nie można się oderwać.

- Czemu zawdzięczam ten zaszczyt, młody padawanie? - spytał i przesadnym gestem wskazał na pomieszczenie. - Mój mały sklep jest zaszczycony twoimi odwiedzinami.

[geim] czyta się naprawdę ekspresowo – ciągle coś się dzieje i nie ma ani chwili przerwy. Byłam zaskoczona tym jak szybko idzie mi jej lektura – dopiero co się obejrzałam, a już był koniec. Nie ma tu zbędnych opisów czy zdarzeń – wszystko świetnie ze sobą współgra i pokrywa się. Ta książka sprawia, że zapomina się o całym świecie i wręcz nie można się od niej oderwać – wciąga niemiłosiernie.

Niestety, pojawiło się też kilka minusów, prze które nie mogę powiedzieć, że jest to książka idealna i zaliczyć ją do moich ulubionych. Myślę, że największym i najważniejszym zarzutem będzie język jakim jest napisana – kompletna porażka. Autor ma koszmarny styl – jakość jego prozy nie powala. Zdrobnienia, wulgaryzmy, niekonsekwentność w tym co pisze i niepotrzebne zupełnie angielskie wstawki z języka żargonowego, zwykle nie przetłumaczone na język polski. Choć książka nieprawdopodobnie mnie wciągała to zaraz miałam ochotę z obrzydzeniem zakończyć jej lekturę, bo po prostu nie dało się w pewnych momentach czytać.

Druga minus na jaki pragnę zwrócić uwagę to główny bohater – Henrik. W przeróżnych książkach, które udało mi się w życiu poznać poznałam wiele postaci i zdarzyło się kilka takich, których nie darzyłam sympatią, jednak żaden z nich nie odrzucał mnie od siebie jak właśnie on. Jestem w stanie zrozumieć, że jego wstrętna, irytująca, wkurzająca osoba miała na celu specjalnie wbić coś czytelnikowi do głowy, ale chyba są jakieś granice. A Anders de la Motte je przekroczył. A może to ja jestem taka za wrażliwa? Nie wiem, jednak HP nie przekonał mnie do siebie zupełnie.

Podsumowując, muszę jednak powiedzieć, że to jedna z najlepszych powieści jakie udało mi się w tym miesiącu przeczytać i dzięki niej wciągnęłam się w literacki świat bez reszty, przypomniałam sobie o tym jak wspaniale jest połykać książki i uwierzcie mi, nie chcę tego zapomnieć. Dlatego też choć [geim] nie jest pozycją idealną to jednak wartą uwagi i ja z pewnością po kolejną część sięgnę – ba! – nie mogę się już tego doczekać! Mimo wszystko polecam.

8/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Czarna Owca!

8 komentarzy:

  1. Mimo tych niedociągnięć stylistycznych ja jednak zmierzę się z tą powieścią. Przekonałaś mnie tymi dobrymi stronami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zaciekawiło :) Ostatnio mam ochotę na książkę tego typu, ale za bardzo się na tym gatunku nie znam i nie wiem co wybrać :/
    Okładka mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Źleeeee ! Najpierw chciałam po nią sięgać, potem zrezygnowałam, a Ty na nowo rozbudziłaś moją ochotę :< źleeee, baardzo źle postąpiłaś... wredota mała i tyle xd a i w ogóle mam do Cb sprawę, ale to potem :) A książkę pewnie kiedyś przeczytam... jak już wpadnie mi w ręce... jak już znajdę czas xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny thriller, uwielbiam autora i całą trylogię! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. No i teraz czuję się zainteresowana książką no! A wcześniej jakoś... hmm nie bardzo mnie do niej ciągnęło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowała mnie owa książki i mam ochotę poznać ją lepiej. Myślę, że te klika błędów stylistycznych nie będzie mi jakoś przeszkadzać. W każdym razie zaryzykuje.
    ps. mała literówka ,,Druga minus'', chyba chodziło ci o Drugi minus.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Olać te minusy! Zainteresowałaś mnie swoją recenzją. Ojj muszę przeczytać tą książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja przekonana nie jestem, no bo sama nie wiem, Szwecja jakoś mnie nie kręci...

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...