niedziela, 21 kwietnia 2013

160. Przygody Tomka Sawyera


Przygody Tomka Sawyera - Mark Twain


Autor: Mark Twain
Tytuł oryginalny: The Adventures of Tom Sawyer
Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2006
Liczba stron: 304


Leżysz na łące, a w ustach trzymasz słomkę. Trawa przyjemnie łaskocze twoje bose stopy, a słońce delikatnie ogrzewa twoje ręce i nogi. Kiedy masz dwanaście lat, a twoim największym utrapieniem jest jak wykręcić się od nieprzyjemnych i nudnych obowiązków albo jak nie pójść do szkoły, życie wydaje się piękne. Czas spędzony na zabawach w piratów, rozbójników i Robin Hooda, zero kłopotów, zero zmartwień. Lecz czy na pewno?

Tomek nie był wzorem cnót chłopięcych. Owszem, znał taki wzór, ale szczerze nim pogardzał. 

Tomek Sawyer to młody chłopak zamieszkujący w pewnym amerykańskim miasteczku. Nie jest bogaty, mądry i doskonały – wręcz przeciwnie – uwielbiam psocić i często sprawia kłopoty cioci Poli, która go wychowuje. Nie potrafi wysiedzieć w jednym miejscu, ciągle go nosi i ma masę nowych pomysłów, dlatego też ciągle wpada w tarapaty i musi ponosić konsekwencje swoich czynów. Lecz na wszystko ma pomysł i można powiedzieć, że zawsze sobie jakoś potrafi poradzić – nie byłby sobą, gdyby choć nie spróbował. Razem ze swoim przyjacielem Huckiem Finnem będzie szukał skarbu, zakocha się w córce sędziego – Becky i zostanie prawdziwym piratem. Jak to się potoczy?

Przychodzi taki czas, kiedy każda książka – nawet ta wyczekiwana i wychwalana pod niebiosa, zawodzi. Bierzesz coś do ręki, czytasz kilka stron i dochodzisz do wniosku, że nie wiesz o czym dzieje się akcja. Snujesz się jak duch po domu, nie masz co ze sobą zrobić. Chciałabyś poczytać, ale co poradzisz, że nic nie potrafi cię wciągnąć. Wtedy właśnie sprawdzają się klasyki – lektury dobrze znane, wielokrotnie pochłaniane, choć ostatni raz już dawno temu. A warto je sobie odświeżyć kiedy nachodzi nas chandra i zniechęcenie – zaspokajają czytelniczy głód, poprawiają nastrój i uśmiech po nich murowany!

Tomek stwierdził, że świat właściwie wcale nie jest taki zły. Sam o tym nie wiedząc, odkrył wielkie prawo działań ludzkich, a mianowicie: jeżeli chcemy obudzić w mężczyźnie lub chłopaku pragnienie jakiejś rzeczy, powinniśmy ją przedstawić jako trudną do zdobycia.

Do Przygód Tomka Sawyera długo nie mogłam się przekonać – wydawało mi się, że to książka tylko dla chłopców, nie przeznaczona dla dziewczynek. Zwłaszcza, że w tym okresie zaczytywałam się w młodzieżówkach, a klasyka literatury to była dla mnie Ania z Zielonego Wzgórza, Mała księżniczka czy Pierścień i róża. Nie, dzieło Marka Twaina nie było moją szkolną lekturą – sięgnęłam po nie z nudów, akurat nie miałam nic pod ręką. Przeczytałam i się zachwyciłam. A potem przeczytałam po raz kolejny, a za jakiś czas ponownie. I muszę przyznać, że za każdym razem bawiłam się równie dobrze i za każdym razem odnajdywałam w niej coś nowego, świeżego i ciekawego.

Mark Twain napisał książkę, która przypomina błogi czas dzieciństwa, ale jednocześnie pokazuje, że nawet ono nie jest kolorowe. Przygody młodych bohaterów zachwycają, zaciekawiają i poruszają Czytelnika. Przy czytaniu każdego rozdziału świetnie się bawiłam, ponieważ każda przygoda Tomka i jego przyjaciół oraz krewnych jest napisana w sposób przystępny, lekki i plastyczny, okraszona szczerymi komentarzami autora. I choć może ta powieść jest nieco przerysowana to z pewnością wciąga – przynajmniej tych, którzy nie są zmuszani do jej przeczytania (ahh, te lektury szkolne…).

Warto zwrócić również uwagę na to, że płynie z niej przesłanie dla Czytelnika. Przypomina o tym jak ważna jest uczciwość, prawdomówność, lojalność, szczerość, o tym, że nie zawsze warto się złościć i że z życia trzeba czerpać pełnymi garściami, niekoniecznie spędzając cały dzień przed ekranem komputera. Zresztą najlepiej się o tym przekonacie kiedy po nią sięgnięcie i spomiędzy wersów będziecie mogli wyciągnąć to, co w niej najważniejsze.

Przygody Tomka Sawyera to nie tylko klasyka, którą warto znać, ale również kawał świetnej literatury nie tylko dla dzieci i młodzieży. Potrafi przegonić największe smutki, pociesza, pozwala zapomnieć o własnych troskach i wciągnąć się w wir wydarzeń. Polecam z całego serca!

9/10

20 komentarzy:

  1. A mnie jakoś nie zachwyciła ta książka. Pamiętam, że sięgnęłam po nią w czasach gimnazjalnych albo może nawet później i określiłam ją mianem "takiej sobie". A spodziewałam się po niej czegoś więcej, w końcu mało znana to ona nie jest ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie jestem zwolenniczką klasyki, ale wyjątkowo Przygody Tomka Sawyera wspominam z wielkim sentymentem. Bardzo lubiłam tę historię. Podobała mi się również jej ekranizacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie lubić klasyki? Ja klasykę uwielbiam! *.*
      Ekranizacji ogólnie unikam, więc tej też nie widziałam i jakoś szczególnie nie żałuję ;)) Może kiedyś to nadrobię :3

      Usuń
  3. Będę musiała przypomnieć sobie tę książkę. Czytałam ją parę lat temu, ponieważ była to moją lektura szkolna. Spodobała mi się ona (pomimo tego, że była lekturą) i miło ją wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze chciałam mieć właśnie takie lektury - Tomek Sawyer, Ania z Zielonego Wzgórza, a one właśnie zawsze moją podstawę programową omijały! Kiedyś bardzo nad tym ubolewałam, ale teraz nawet się cieszę, że sięgnęłam po nie sama i dzięki temu mogłam się nimi zachwycić :D No i nikt nie zepsuł mi przyjemności delektowania się nimi przez wyznaczony termin czy omawianie na lekcji.. :3

      Usuń
  4. Klasyka, a ja nie znam! Koniecznie musze to nadrobic.
    Obserwujemy- odp na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również czytałam tę książkę jako lekturę szkolną i pamiętam, że mi się podobała.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ją jako lekturę szkolną i pamiętam, że też mi się bardzo podobała. Strasznie zazdrościłam Tomkowi, że mieszka sobie na wsi, ma błogie i ciekawe życie. Jego przygody są strasznie wciągające ;) W pełni zgadzam się z Twoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z książek mojego dzieciństwa :) wspominam ją jak najlepiej !

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam jako lekturę, ale niestety mi się nie podobała :(

    OdpowiedzUsuń
  9. "Przygody Tomka Sawyera" były i moją lekturą podstawówce, miło ją wspominam, emanowała takim porównywalnym ciepłem jak moje ukochane "Dzieci z Bullerbyn". Chętnie wróciłabym do tej książki, ostatnio dosyć często sięgam po klasykę, którą po prostu uwielbiam. (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tą książkę za czasów dzieciństwa, bardzo miło ją wspominam. Pamiętam, że byłam nią zachwycona :-)

    Pozdrawiam i zapraszam:

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba czytałam ją w podstawówce, ale nie zachwyciła mnie wtedy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O dziwo książki nigdy nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż mi wstyd, ale nigdy nie czytałam tej książki. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta książka akurat nie była w kanonie lektur w mojej szkole, ale sama z czystej woli sięgnęłam po niej w młodości. Muszę powiedzieć, że nie porwała mnie. Tytułowy Tomek swoim zachowaniem mnie bardziej irytował niż inspirował, a to jak traktował ciocię Polę powodowało, że nienawidziłam go jeszcze bardziej. Ostatecznie skończyłam książkę po 80 stronie. Zamiaruję jednak dać jej drugą szansę, a być może tym razem przypadnie mi do gustu?:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś, jeszcze w szkole podstawowej, zaczytywałam się tymi Tomkami (oprócz Sawyera był przecież Wilmowski!), chodziłam do biblioteki po kolejnego Maya i Dumasa. A później łaziłam po drzewach i marudziłam tacie, że przydałaby się jakaś grota w okolicy. ;) Teraz chyba nie mogłabym do nich wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo, że czytałem tę powieść w podstawówce, to wciąż całkiem dobrze ją pamiętam :) Może i nie oczarowała mnie jakoś specjalnie, ale dość przyjemnie się ją czytało.

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany, jedna z gorszych lektur szkolnych. xD Jeszcze nie podobały mi się też "Wakacje z duchami" - obu tych książek nie skończyłam czytać. Niestety nie każda klasyka mi podchodzi, ale po każdą warto sięgnąć, choćby po to żeby się przekonać. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam ją dobre kilka lat temu jako lekturę szkolną. Pamiętam, że na samym początku średnio mi się podobała, ale później nie mogłam się od niej oderwać. Zgadzam się z Twoją opinią w stu procentach.:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...