środa, 17 kwietnia 2013

159. W dżungli podświadomości




Autor: Beata Pawlikowska
Wydawnictwo: G+J
Data wydania: 6 marca 2013
Liczba stron: 358


Co to jest tak naprawdę ta podświadomość? Posiada ją każdy z nas i bez niej nie moglibyśmy żyć – ona nam mówi, że zanim przejdziemy przez jezdnię to musimy zobaczyć czy nic nie jedzie, odrywa naszą rękę kiedy dotkniemy czegoś gorącego, wywołuje uśmiech i łzy. Lecz ma też wady – zapamiętuje nasze przyzwyczajenia i nie chce od nich odchodzić, bo wtedy traci bezpieczeństwo i kontrolę – dlatego sięgamy po kolejną czekoladkę, choć dbamy o linię, nie chce nam się wstawać rano z łóżka, włączamy komputer czy też telewizor, choć dzisiaj mieliśmy sobie odpuścić… Jak więc z nią walczyć?

Beata Pawlikowska daje nam na to odpowiedź. Nie miała łatwego życia – kilka lat spędziła jako nastolatka samotnie w Londynie i tam bez ograniczeń balowała, jest ofiarą gwałtu, przeszła przez kilkanaście nieszczęśliwych związków. Taka osoba jak ona powinna się załamać, bo każdy kto nie miał szczęśliwej przeszłości wie jak ciężko się od niej oderwać. Jednak ona potrafi się podnieść, powiedzieć sobie w pewnym momencie „DOŚĆ” i zacząć od nowa, od nowa być szczęśliwym człowiekiem. A swoimi doświadczeniami i radami pragnie podzielić się z innymi, żeby każdy mógł na tym choć trochę skorzystać.

Ja jestem tą książką autentycznie OCZAROWANA. Nie znałam wcześniejszych dzieł Pawlikowskiej, przeczytałam zaledwie jedną, inną pobieżnie przejrzałam. Lecz jeśli każda jej pozycja będzie taka fenomenalna i trafiająca w sedno jak ta, to kupię ją w ciemno.

Autorka porusza temat podświadomości, na który większość ludzi nawet nie zwraca uwagi. Potrafi przedstawić ten problem, zainteresować, poruszyć czytelnika i pomóc mu go pokonać. Bo nie oszukujmy się – chyba każdy z nas się z tym boryka, że robi coś przeciw swojemu zdrowemu rozsądkowi, ma w głowie głos, którego nie potrafi pokonać, nie potrafi mu się sprzeciwić, za sprawą tego głosu u wielu ludzi pojawiają się także myśli, że jestem najgorszy, nie powinno mnie tu być i porównywanie się do innych. Beata Pawlikowska nie jest kwalifikowanym psychologiem, terapeutą ani lekarzem, ona bazuje na własnych doświadczeniach i na tym co przeżyła. W barwny, ciekawy i można powiedzieć, że wręcz elektryzujący sposób przekazuje to czytelnikom i namawia ich do zmiany.

Żółte kartki, niemal jakby wyrwane ze szkolnego notesu, okraszone zabawnymi małymi rysunkami, które nastawiają bardzo pozytywnie stały się już symbolem Pawlikowskiej i królują na jej fejsbukowym profilu. Tutaj również je spotykamy, pojawiają się co jakiś czas przedstawiając główne myśli rozdziału. Pełnią dość istotną rolę – sprawiają, że nie jest to nudny wykład, wprowadzają uśmiech, radość, dodają sił, a przy okazji zwracają uwagę czytelnika na najważniejsze rzeczy. Zdecydowanie rzucają się w oczy i taka jest też ich rola, bez nich nie byłoby to samo.

Strasznie mnie cieszy wiadomość, że W dżungli podświadomości to dopiero pierwsza część cyklu i już niedługo wyjdą kolejne, które dalej podejmą problem. Liczę na to, że będą równie dobre, bo tą pozycją autorka udowodniła, że ma ogromny potencjał, talent i nie może go zmarnować. Ta książka pozwoliła mi spojrzeć na życie z innej perspektywy, pokazała sens, cel i wywołała wiele uśmiechu.  Wrócę do niej z pewnością nie raz, ponieważ jest fenomenalna, nietuzinkowa i genialna. Dzięki niej pokochałam Pawlikowską i  dlatego polecam ją i jej fanom (których myślę nie trzeba zachęcać) i antyfanom i tym niezdecydowanym. Naprawdę warto.

9/10 
Recenzja dla księgarni bestsellery.net!

14 komentarzy:

  1. Temat podświadomości nie jest mi obcy, ba! lubię nawet to zagadnienie. Podświadomość dla jednych jest zagadką, dla drugich niewiadomą. Sądzę, iż koniecznie muszę zapoznać się z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pawlikowskiej czytałam jedną książkę i była nawet niezła. ta zapowiada się jeszcze lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam na tę Twoją recenzję. Przeleciałam ją tak mniej więcej wzrokiem na razie, bo sama niedługo będę pisać, więc nie chcę się wzorować, ALE.... ja tu jeszcze wrócę!! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Pawlikowską. Nie czytałam jeszcze żadnej z jej książek, ale za to znam felietony z ,,Claudii". :)
    Lubię jej sposób pisania, dlatego z wielką chęcią wstąpiłabym do tej dżungli podświadomości. :)
    Cieszę się, że się na książce nie zawiodłaś, bo z najbardziej interesujących mnie pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam żadnych książek Pawlikowskiej, chyba że te szybkie kursy języków się liczą xd
    Twoja recenzja zainteresowała mnie na tyle, aby w końcu po jakąś sięgnąć i prawdopodobnie będzie to właśnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej nie czytałam jej książek (nawet kursów językowych), ale ta była świetnym wyborem! :3

      Usuń
  6. Pozycje o podświadomości i świadomości są bardzo ciekawe, mam w planach tę książkę. Sprawiłaś, że najchętniej już bym ją przeczytała...

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki raczej nie przeczytam, ale zaciekawiła mnie okładka. Czy w książce jest coś o Indiach, ich kulturze? Bo jeśli się nie mylę to Pani Beta ma na sobie salwar kameez i w sumie tylko ze względu na to zaciekawiłam się tą książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nic o Indiach ani indyjskiej kulturze nie ma, myślę, że jej strój a za zadanie przyciągać wzrok czytelnika lub potencjalnego klienta, a książkę naprawdę polecam! :D

      Usuń
    2. Aktualnie nie mam zamiaru jej czytać, ale może kiedyś... :P

      Usuń
  8. Jej ksiązki podróżnicze z chęcią przeczytam, co do tej to sama nie wiem...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam książki Pawlikowskiej :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...