poniedziałek, 18 marca 2013

146. Natalii 5


Natalii 5 - Olga Rudnicka


Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: kwiecień 2011
Liczba stron: 560


Całe życie przeżywasz z myślą, że jesteś jedyna, niepowtarzalna, że drugiej takiej osoby jak ty nie ma nigdzie i nigdy się taka nie urodzi. I wystarcza jeden dzień, krótka wizyta u notariusza, żeby tę myśl doszczętnie zburzyć. I żeby dowiedzieć się, że nie tylko poznałaś właśnie osobę, która nie dość, że jest twoją przyrodnią siostrę, ale też ta samo się nazywa. A tych sióstr jest cała czwórka…

Kiedy Jarosław Sucharski popełnia samobójstwo w swoim domu, do notariusza zgłasza się pięć jego córek, które wcześniej nie miały pojęcia o swoim istnieniu. A do tego wszystkie nazywają się tak samo – Natalia Sucharska. Kobiety postanawiają zamieszkać w domu, który otrzymały w spadku po ojcu – każda z nich właśnie zakończyła pewien etap w życiu. Lecz sytuacja wcale nie jest taka prosta, bo przed nimi wciąż wiele tajemnic do odkrycia – okazuje się, że ich ojciec zostawił im do rozwiązania ogromną zagadkę… Jak zakończy się ta sprawa?

-Rany boskie! – przerażona Nata rzuciła się w kierunku leżącej na podłodze siostry. Nie zważając na sukienkę, padła na kolana, wyjąwszy z torebki małe lusterko, przyłożyła je do ust ust do leżącej ruchu kobiety.

- Co ty wyprawiasz? – zapytała z zainteresowaniem brunetka, przyglądając się poczynaniem przyszłej pisarki.
- Sprawdzam czy oddycha.
- To dlaczego teraz ty chuchasz na lusterko, a nie ona?
- Sprawdzam, czy działa.
- Co działa? Lusterko czy Natalia?


Olgę Rudnicką już miałam okazję poznać za sprawą jej świetnej powieści Cichy wielbiciel. Już wtedy pokazała mi ona, że z pewnością ma potencjał, świetne, bardzo lekkie pióra i wspaniałe pomysły. Ale kiedy przeczytałam Natalii 5 przekonałam się, że jest ona mistrzynią intrygi, humoru i genialnej akcji! Ta książka jest moim odkryciem roku, powieścią, która choć wcześniej wydawała mi się zwyczajna, teraz stała się moją ulubioną.

Mogłabym śmiało stwierdzić, że lekarze powinni zapisywać lekturę Natalii swoim pacjentom jako antydepresant. Czytając tę książkę zaśmiewałam się do łez. Już dawno żadna powieść nie sprawiła, że skręcałam się ze śmiechu, wybuchałam niekontrolowanymi spazmami i nie mogłam przestać jej czytać. Wspaniale się przy niej bawiłam, siostry Sucharskie potrafiły sprawić, że zapominałam o całym świecie i nic więcej się nie liczyło niż to, żeby wrócić do ich domu, do ich przygód.

- Co to jest? - Wejście do piwnicy - oznajmiła radośnie Natalia - Pod stołem? - A kto nam zabroni? To nasza kuchnia i nasza piwnica - zadziornie oświadczyła Magda - To nie jest żadne wejście - No i co? Niektórzy mają wejście do piwnicy, a my mamy dziurę- zawołała obronnym tonem Natalia - To nasza dziura! [...] i nikomu nic do tego!

Mogłoby się wydawać, że pięć bohaterek, które nazywają się identycznie będzie się czytelnikowi mylić i przez to zepsują lekturę. Nic bardziej mylnego! Dziewczęta wyróżniają się tym, że każda ma jakąś ksywkę lub posługuję się drugim imieniem, tak więc mamy najstarszą Annę, dystyngowaną, ułożoną, można rzec, że niemal perfekcyjna we wszystkim, Natalię, rozwódkę i matkę dwójki dzieci, Natę, z zawodu dziennikarkę, aspiruje na pisarkę i wciąż spisuje nowe pomysły, Magdę, z zamiłowania historyczkę, pasjonującą się tatuażami i rysunkiem oraz Natkę, przyszłą studentkę. Każda z nich jest niepowtarzalna, unikatowa, choć łączy je wiele przede wszystkim cięty języczek i umiejętność pakowania się w kłopoty, z których wynikają iście komiczne sytuacje.

Język, jakim napisana jest ta powieść jest niezwykle lekki, przyjemny i plastyczny. Czyta się z prawdziwą radością i uśmiechem na twarzy i mimo ponad pięciuset stron ja pochłonęłam ją ogromnie szybko. Z niecierpliwością oczekuję na kolejny tom, kiedy znów będę mogła spotkać się z ulubionymi bohaterkami (i bohaterami, a zwłaszcza z przystojnym posterunkowym Potockim i Kurkiem!).

- Co tu się dzieje? - do kuchni wkroczyła mama Natki - Dlaczego macie dziurę w podłodze? - zastygła oszołomiona na widok mrocznej czeluści. - To ich dziura - powiadomił ją Marcin - I ich kuchnia - dodał Adrian - I nikomu nic do tego - ze złośliwym uśmiechem dołożył Krzysztof.

Olga Rudnicka kolejny raz zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Ta książka jest genialna, czyta się ją jednym tchem i ma się ochotę na jeszcze więcej. Polecam ją każdemu, bo nawet przeciwnicy kryminału będą zadowoleni – nie dominuje on całej fabuły. To po prostu trzeba przeczytać i przekonać się jaka zdolna może być nasza polska pisarka!

10/10

17 komentarzy:

  1. Czytałam już obie części. Siostry mnie powalają śmiechem na kolana! Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż chyba przeczytam! Nigdy jeszcze nie miałam do czynienia z Rudnicką, więc to chyba byłby dobry start :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niespecjalnie ciągnie mnie do tej serii, ale widzę, że zbiera same pozytywy, więc może... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Olgę% Rudnicką miałam przyjemność poznać dzięki "Zaciszu 13", które ogromnie mi się spodobało. "Natalii 5" oraz "Cichy wielbiciel" czekają na półce!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Jaka recenzja! Ale książka zdecydowanie nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam i uważam, że jest to naprawdę rewelacyjny, humorystyczny kryminał a druga część jest moim zdaniem jeszcze lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już samym cytatem na fejsie zachęciłaś mnie do jej przeczytania (to chyba najczęściej cytaty zachęcają mnie do sięgnięcia po daną pozycję, ale to szczegół). :D No więc - przeczytaam. !

    OdpowiedzUsuń
  8. Po Twojej recenzji mam na tę książkę ogromną ochotę. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że trzeba będzie odwiedzić bibliotekę i poszukać tej książki, bo zachęciłaś mnie bardzo - a takie miałam ładne postanowienie, że zero nowych książek, dopóki nie przeczytam starych. Mówi się trudno:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna jest! Już zbieram na Natalie 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też bardzo zachęcił cytat z fejsa, z chęcią się z nią zapoznam, jeśli wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie raz, nie dwa słyszałam o tej książce, jak i o poprzedniej, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać. I jak dotąd wahałam się z podjęciem takiej decyzji. Jednak dochodzę do wniosku, że nie warto czekać z kupnem, ponieważ powieść jest interesująca i mimo ciekawej fabuły, posiada również wiele humoru. Czytając fragmentu, które przytoczyłaś, uśmiechałam się. Cóż... ten kawałek z dziurą niby taki niepotrzebny, ale rozbawił mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam już sporo pozytywych recenzji o tych książkach i coraz bardziej chce je przeczytać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Na początku przeczytałam dużo negatywnych recenzji więc nie chciałam ją przeczytać. Ale kilka pozytywnych (wraz z twoja) zmusiły mnie do niej. Muszę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna recenzja. Zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię książki tej autorki więc i po opisywaną przez ciebie pozycję na pewno kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...