wtorek, 12 marca 2013

145. Pan Samochodzik i templariusze




Autor: Zbigniew Nienacki
Wydawnictwo: Siedmioróg
Data wydania: 2008
Liczba stron: 359


Polska – jak różnorodny i piękny jest nasz kraj. Mamy i wspaniałe, sięgające nieba góry i falujące, nieprzebrane, zimne, słone, orzeźwiające  morze i wspaniałe klimatyczne Mazury, gdzie jezior, słońca i lasów jest w bród. Są i duże miasta i małe wioski. Jeździmy po świecie szukając przygód, a nie dostrzegamy piękna, które znajduje się wokół nas i tylko czeka na to, aż zwrócimy na nie naszą uwagę.

Pan Tomasz to człowiek bardzo ciekawy świata i zafascynowany przeszłością. Pewnego dnia dowiaduje się, że w Polsce znajduje się skarb, który zostawili Krzyżakom templariusze – zakon rycerski mieszkający na naszych ziemiach dawno temu. Ma zamiar odnaleźć go i oddać muzeum, ale niestety nie tylko on wpada na taki pomysł – będzie miał przeciwników, nie wszystkich tak skromnych i uczciwych jak on. Do pomocy na szczęście ma trójkę harcerzy i swój wehikuł. Jak sobie poradzi?

U Mateusza w rozdziale VI czytamy: Gdzie jest skarb twój, tam i serce twoje. A napis na krzyżu brzmi: Tam skarb twój, gdzie serce twoje. Niby to samo, a jednocześnie nie to samo.

Są takie książki, które mimo, że napisane całkiem niedawno odchodzą w zapomnienie zarówno w pamięci czytelników jak i na półkach księgarni. Pojawiają się niespodziewanie i tak samo znikają, bez echa. Lecz są i takie powieści, które mimo, że napisane ponad pięćdziesiąt lat temu do dzisiaj polecane są coraz to młodszym pokoleniom, wraca się do nich z prawdziwą przyjemnością i zawsze będą bawić czytelnika, nieważne ile by miał lat. Do takich właśnie powieści zalicza się Pan Samochodzik.

Powiem szczerze, że na samym początku podchodziłam do serii bardzo sceptycznie i nie byłam przekonana. Tytuł kojarzył mi się z typową książką dla dorastających chłopców, a ja za takimi nigdy nie przepadałam. Lecz kiedy tylko zaczęłam czytać od razu zmieniłam zdanie – okazało się bowiem, że książka jest niesamowicie porywająca, ciekawa, barwna i szalenie wciągająca!

Krzyżacy bardzo dumni byli ze swej twierdzy. Porównywali ją z najpiękniejszymi miastami świata i z dumą twierdzili: Mediolan jest z marmuru, Buda z kamienia, a Marienburg, czyli Malbork, z błota.

Nie znalazłam w tej powieści ani jednej postaci, której bym nie polubiła. Nawet te, które są negatywne i nie wzbudzają sympatii czytelnika, bo taka jest ich rola, nie są irytujące, wkurzające i bezdennie głupie. Każdy bohater jest wykreowany po prostu wspaniale, a jest ich sporo, więc czytelnik ma ogromny wachlarz różnych charakterów. Zdecydowanie wyróżnia się Tomasz, innymi słowy Pan Samochodzik, który z całą pewnością byłby wzorem do naśladowania dla wielu dzisiejszych nastolatków i dorosłych.

Czytałam już w swoim życiu wiele kryminałów i książek sensacyjnych, ale już dawno nie spotkałam się z tak wspaniale poprowadzoną akcją, lekkością pióra i wiedzą historyczną autora, którą on tak prosto i plastycznie wplata w fabułę. Niziurski stworzył powieść, której na pewno szybko nie zapomnę i będę polecać każdemu, ponieważ mnie zachwyciła, zauroczyła i pozostawiła ogromną ochotę na kolejne tomy.

- Panowie, panowie - rzekł z dezaprobatą. - Wprawdzie jest to przestępca, ale czy godzi się walić go ścierką?

Mimo, że Pan Samochodzik i templariusze to druga część cyklu, ja odnalazłam się w niej świetnie choć nie czytałam części pierwszej (i ogólnie niezbyt wiedziałam o co tu chodzi). Liczę na to, że kolejne części będą równie dobre, a nawet lepsze, a Was gorąco zachęcam żebyście dali Nienackiemu i Panu Samochodzikowi szanse, bo to książka niezapomniana przygoda. Warto ją wyłowić w gąszczu innych, bo ta zasługuje na duże wyróżnienie.

Polecam gorąco!

9,5/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Siedmioróg!

Książkę po bardzo korzystnej cenie możecie kupić TUTAJ, polecam!

16 komentarzy:

  1. Mam, czytałam i to z 50 razy!!! Zresztą mamy na półce cały cykl Pana Samochodzika ... którym zaczytywałam się od najmłodszych lat!!! Kupiliśmy też parę kontynuacji, przez innych autorów ale to juz niestety nie to samo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam zamiar często do Pana Samochodzika wracać, a przede wszystkim przeczytać kolejne tomy <3

      Usuń
  2. Pan Samochodzik to klasyka. Kiedyś jedna z części była obowiązkową lekturą szkolną i nie wiem, czemu właściwie ją wycofano. Templariuszy dostałam w gimnazjum w nagrodę, od bibliotekarki, bo wiedziała, jak kocham tę książkę. Czytałam ją wiele razy, ale zawsze odkrywam coś nowego, zachwycam się lekkością, stylem i wiedzą historyczną Zbigniewa Nienackiego. Właściwie wszystkie części, ale - napisane przez Z. Nienackiego i nikogo innego, są wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Pana Samochodzika, a ta część jest moją ulubioną, od niej zaczął się mój fioł na punkcie templariuszy:) Polecam jeszcze Księgę strachów. Poza tym podobały mi się Niesamowity dwór, Pan Samochodzik i Fantomas, Zagadki Fromborka, Praskie Tajemnice.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam choć zawsze chciałam nie było okazji. Mam nadzieje, że gdzieś ją dorwę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że dzieciństwo z Panem Samochodzikiem byłoby o wiele ciekawsze... Niestety do tej pory nie miałam okazji zapoznać się z tym znanym bohaterem. Twoja recenzja jest bardzo motywująca, więc mam nadzieję, że w końcu zabiorę się za tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to bardziej książka dla młodzieży niż dla dzieci, więc tak wiele to nie straciłaś ;)) A nadrób zaległość koniecznie!

      Usuń
  6. Od dawna książki dla młodzieży Nienackiego należą do moich ulubionych. Templariusze to jedna z lepszych części, chociaż najbardziej chyba lubię Niesamowity dwór. Najczęściej do niego wracam. Trzeba przyznać, wszystkie są warte uwagi.
    PS. W ostatnim akapicie polecasz Niziurskiego zamiast Nienackiego;) Ten pierwszy co prawda, też warty polecenia, ale nie aż tak (przynajmniej dla mnie, u niego lubię jedynie "Sposób na Alcybiadesa")...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja strasznie żałuję, że nie sięgnęłam po Nienackiego wcześniej - myślałam, że to ten sam pisarz co Niziurski, a tego nie lubię. W każdym razie już nie mogę się doczekać przeczytania kolejnego tomu! :3

      I rzeczywiście, gapa ze mnie, myślałam o Niziurskim (bo właśnie odkryłam, że to nie on jest autorem Pana Samochodzika! Tyle lat żyłam w kłamstwie xd) ;)) Ale już poprawione ^^

      Usuń
  7. Ja posiadam "Księgę strachów" z tej serii i skoro inna część jest taka dobra, to może warto bym kiedyś przeczytała tę, którą mam.
    Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że mój komentarz wyszedł jakiś chaotyczny? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja za nic, no po prostu za nic nie mogę się przekonać do książek tego pana!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę książkę w domu, jednak nie umiem się za nią zabrać. Nawet po twojej zachęcającej recenzji nie umiem się do niej przekonać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieraj się za nią jak najprędzej! *.*

      Usuń
  10. Chętnie zaczęłabym jednak od pierwszej części, ale będę też pamiętać, że w razie czego mogę śmiało sięgać po drugą :) W "Panu Samochodzików" rzeczywiście świetne jest to, że jego przygody poznają następne przygody i prawie wszyscy są tak samo zachwyceni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. o ile się nie mylę to kiedyś to czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...