środa, 6 marca 2013

142. Shirley


Shirley - Charlotte Brontë


Autor: Charlotte Bronte
Tytuł oryginału: Shirley
Wydawnictwo: MG
Data wydania: czerwiec 2011
Liczba stron: 640



Zakochanie to uczucie, które towarzyszy dziewczynkom, nastolatkom, kobietom oraz również mężczyznom na całym świecie. Zakochać przecież może się każdy i w każdym wieku, nigdy nie wiemy kiedy trafi nas strzała amora. Ludzie wiedzieli to już od wielu wieków, od wieków również na ten temat pisali, bo czy ktoś słyszał jeszcze o podobnym – nigdy niewyczerpanym – temacie?

Caroline nie zna swoich rodziców, wychowuje ją wuj, który jest pastorem i który nie popiera małżeństwa. Dziewczyna zauroczona jest swoim dalekim kuzynem Robertem Moorem, który również darzy ją ukrytym uczuciem, ale oboje boją sobie coś głębszego wyznać. Robert ma problemy ze swoją fabryką i powoli topnieje jego majątek. Korzystne dla niego będzie związanie się z przyjaciółką Caroline – Shirley, która z kolei kocha jego brata Louisa… Czy ta zagmatwana sytuacja się rozwiąże?

Każda radość musi zostać okupiona porcją bólu, każdy wojownik - nim głowę jego zwieńczy zwycięski wieniec. poczuć wpierw musi kroplę krwi na swym czole.

Siostry Bronte znam, podziwiam, ale ich dzieł przeczytałam niewiele, zaledwie Wichrowe wzgórza (które gorąco polecam!). A z nich wszystkich to właśnie zawsze Charlotte interesowała mnie najbardziej – ile to się naczytałam o genialnych Dziwnych losach Jane Eyre (po które oczywiście jeszcze nie zdążyłam sięgnąć)! Musiałam nadrobić tę stratę, a wybór padł na ogromne tomiszcze – Shirley.

To co mnie urzekło w tej powieści to język jaka jest napisana. Mimo, że autorka żyła w dziewiętnastym wieku współczesny czytelnik nie ma najmniejszych problemów ze zrozumieniem jej prozy, jednocześnie jednak nadal jest tu trudny do podrobienia klimat angielski i klasa. Czyta się naprawdę świetnie, ponieważ styl Charlotty Bronte urzeka swoją prostotą i klasą jednocześnie. Nie brakuje humoru ani akcji, można powiedzieć, że wszystko jest na swoim miejscu.

Bohaterowie wykreowani są wspaniale. Mamy tu cały wachlarz charakterków, ponieważ oprócz głównych postaci takich jak Caroline, Robert i Shirley, do akcji i rozwoju wydarzeń włączają się sąsiedzi, dalsza lub bliższa rodzina, krewni i osoby całkiem przypadkowe, które potrafią jednak nieźle namieszać. Każdy z nich wspaniale jest wykreowany i zarysowany, każdy ma coś do powiedzenia i dzięki temu ubogaca swoją osobą lekturę.

Ludzkie serce potrafi wiele ścierpieć. Potrafi pomieścić w sobie więcej łez, niż ocean mieści w sobie wody. Nigdy nie wiemy, jak głębokie-jak szerokie jest nasze serce, póki nieszczęście nie napędzi nad nie chmur i nie zacznie na nie spływać czarny deszcz.

Choć może Shirley nie spodoba się każdemu, myślę, że jak najbardziej warto ją przeczytać. Fani sióstr Bronte wiedzą, że to pozycja dla nich obowiązkowa, bo pozwala zagłębić się w mały, ale jakże bogaty świat angielskiego miasteczka, w którym zawsze coś się dzieje. Czyta się długo, ale naprawdę świetnie i zdecydowanie warto!

8/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu MG! 

10 komentarzy:

  1. Siostry Bronte uwielbiam, więc tej książki nie mogę pominąć. Koniecznie muszę ją przeczytać!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę przeczytać wszystkie książki sióstr tę też.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka dobra, choć jak dla mnie za dużo tam było tła obyczajowego, a za mało głównych bohaterek. Pierwsze dwieście stron opisów fabryki i jej problemów bym wyrzuciła. Bardziej podobał mi się "Profesor" czy "Lokatorka Wildfell Hall" Anne Bronte:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jeszcze nic autorstwa sióstr Bronte nie czytałam! Jednak w przyszłości planuję nadrobić zaległośći i sięgnąć chociażby po jedną książkę którejś z sióstr :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mam w planach, na razie poznałam tylko Wichrowe wzgórza, dlatego teraz poluję na drugą siostrę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd przyznać, ale nic nie przeczytałam od sióstr Bronte. Muszę to w końcu zmienić i przeczytać coś. Może nawet tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo, bardzo, bardzo lubię. Mimo całego tego tła, a raczej również dzięki niemu, mimo wszystkich niepotrzebnych wstawek (co się ujawniło przy kolejnym czytaniu). Chociaż "Jane Eyre" nie przebije. Zdecydowanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Charlotte Bronte według mnie pisze lepiej niż jej siostra, Emily. Niestety z prozą Anne jeszcze się nie poznałam, choć na "Profesora" poluję. A co do "Shirley"..! Ach, ale mam ochotę na tę powieść. I wcale nie razi mnie grubość, czy angielski styl. A co tam! Tak świetne lektury potrafią wciągnąć czytelnika, który nawet nie zwróci uwagi, kiedy nadejdzie ostatni rozdział/epilog.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielbię powieści sióstr Bronte, "Shirley" także!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...